Chandra :P
: 14 gru 2005, 21:46
Tak mnie ostatnio zastanawiało, jak ludzie radzą sobie ze złym humorem? czy macie jakiś wypróbowany sposób na niego i czy w ogóle staracie się wypędzić z siebie tą 'chandrę' czy lubicie się tak od czasu do czasu podołować?
ja ogólnie nie lubię swojego złego humoru, chociaż muszę przyznać, że czasami mam po prostu ochotę mieć muchy w nosie. chodzę wtedy naburmuszona i nie daję nikomu do mnie podejść na bliżej niż 5 metrów. ale takie stany nie trwają zwykle długo... <aniolek2>
natomiast moim sprawdzonym sposobem na chandrę są słodycze, wyciszająca muzyczka, typu Norah Jones, i dobra lekturka w łóżku
a gdy już to nie pomaga to zawsze mogę liczyć na swojego Misia, który wtedy przeobraża się w Pogromcę Złego Humoru i zawsze go ze mnie wypędzi <bicz2>
ja ogólnie nie lubię swojego złego humoru, chociaż muszę przyznać, że czasami mam po prostu ochotę mieć muchy w nosie. chodzę wtedy naburmuszona i nie daję nikomu do mnie podejść na bliżej niż 5 metrów. ale takie stany nie trwają zwykle długo... <aniolek2>
natomiast moim sprawdzonym sposobem na chandrę są słodycze, wyciszająca muzyczka, typu Norah Jones, i dobra lekturka w łóżku
a gdy już to nie pomaga to zawsze mogę liczyć na swojego Misia, który wtedy przeobraża się w Pogromcę Złego Humoru i zawsze go ze mnie wypędzi <bicz2>


Oczywiście nie tylko....co jeszcze? Muza na full - maksymalnie ostra i agresywna, taka co wręcz zachęca do mordu i niszczenia