agnieszka.com.pl • Wspomnienia z Sylwestra
Strona 1 z 3

Wspomnienia z Sylwestra

: 01 sty 2006, 10:28
autor: Paula
Mój sylwester był beznadziejny. Napiszcie jak u Was było to Wam trochę pozazdroszczę.

: 01 sty 2006, 11:08
autor: Sir Charles
Generalnie rzecz biorac nie moglem tanczyc. Po paru glebszych okazalo sie, ze jednak moge :P Oszczedzajac w pląsach chore kolano uszkodzilem sobie nieco drugie... Ale bylo warto :)

: 01 sty 2006, 11:25
autor: Ted Bundy
fajna82 pisze:Mój sylwester był beznadziejny


mój nie był zły:)

-zrobiłem porządek na dysku
-złapałem nocą dobry transfer na torrencie
-poprawiłem dwa artykuły związane z moją pracą
-wypiłem sobie 3/4 Martini
-pogadałem na gg z kimś fajnym

no i po Sylwestrze, hehehehehe - nie ma sensu robić z niego coś wyjątkowego. Kolejna z imprez, na której można być, albo i nie,hihihi

: 01 sty 2006, 11:50
autor: Yasmine
Bylo fajnie, ale oczywiscie musialo dojsc do ostrej klotni z moim.
Kac sredni ;).

: 01 sty 2006, 11:57
autor: Andrew
TedBundy pisze:-wypiłem sobie 3/4 Martini

jakie martini ? dokładnie ?

: 01 sty 2006, 12:07
autor: Haro
Tragedia. Do 00:00 ok, pozniej jakies 15 miunt, jak mnie chwycil bol glowy to myslalem, ze mi czaszka eksploduje :( Z bolu az kurde wylem :( Przelezalem w naziei ze mi przejdzie, nie przeszlo. Z bolu az rzygalem, chociaz nie wypilem prawie nic. Kaplica ;(

: 01 sty 2006, 12:29
autor: Ted Bundy
Andrew pisze:jakie martini ? dokładnie ?


czerwone Martini & Rossi, import prosto z Turynu...znakomite. 8)

[ Dodano: 2006-01-01, 12:30 ]
Haro pisze:Do 00:00 ok, pozniej jakies 15 miunt, jak mnie chwycil bol glowy to myslalem, ze mi czaszka eksploduje Z bolu az kurde wylem Przelezalem w naziei ze mi przejdzie, nie przeszlo. Z bolu az rzygalem, chociaz nie wypilem prawie nic


współczuję, bo ból głowy bywa naprawdę mocny i parszywy:/ Dlatego nigdzie dalej nie ruszam się bez chociażby jednego przeciwbólowego prochu <browar>

: 01 sty 2006, 12:39
autor: Haro
No ja chyba tez musze miec przy tylku takie cos. Bo ten bol byl spowodowany i dymem papierosowym, zbyt duza iloscia wypalonych papierosow i zatruciem akis zasranym makowcem :/

Tragedia, papierosy sux.

: 01 sty 2006, 12:52
autor: Andrew
TedBundy pisze:czerwone Martini & Rossi, import prosto z Turynu...znakomite. 8)

[

super , ale wole białe <browar>

: 01 sty 2006, 13:17
autor: Olivia
"Oczy mi się rozjeżdżają, nie zgadzają mi się strony" :)

: 01 sty 2006, 13:32
autor: vraiment
A ja jestem bardzo zadowolony :)

Bawiliśmy się bite 12 godzin, od 19:00 wczoraj do 7:00 dziś non-stop. Z początku było nieco sztywno (nie znałem towarzystwa) ale z czasem... nie powiem, nie powiem... :D

Wybrałem sobie (w moim przekonaniu) najładniejszą pannę i przytulaliśmy się do woli, a że woli nie zabrakło... khm..... :)

Niestety, czy stety - nie mogłem nic wypić (byłem kierowcą) także do samego końca byłem całkiem trzeźwy, co miało i dobre strony bo wytrzymałem kondycyjnie do końca (nad ranem już tylko dwie kobiety na parkiecie i ja co jakoś nie wpłynęło negatywnie na mój humor). :D

Spałem niewiele, także plączę się jeszcze.

p.s. fajna82 - zawsze można pójść na poprawiny.... chociaż u mnie to niemożliwe, bo towarzystwo mi wybiło szybko to dziś z głowy smsem "...my zdychamy..." :D

: 01 sty 2006, 13:35
autor: Olivia
Ja jestem najbardziej przerażona zdjęciami, zwłaszcza z rana w metrze...

Ale jeden z najlepszych Sylwestrów w moim życiu, dziękuję :*

: 01 sty 2006, 14:43
autor: cubasa
Heh, dzięki kilku dobrym duszom i mi się udało spędzić milo Sylwestra :)
Bylo naprawdę super. Dziękuję

: 01 sty 2006, 19:31
autor: lizaa
jak dla mnie sylwester moze byc co dzien :D

: 01 sty 2006, 19:50
autor: Paula
Hmmm na wejściu okazało się , ze stolik który zarezerwowałam własciciel podarował swoim znajomym. Więc albo jemy kanapki na stojąco albo kombinujemy.Obok stolik na 15 osób a miało być 8 więc sie wkręcamy do nich. Taki mały układ że mogą się bez krepacji częstować żartełkiem jakie mielismy my w zamian siedzimy z nimi. Ok. Klimatyzacja włączona na ful czyli siedziałam w sweterku bo tak mnie telepało, ludzi nawpuszczali na masę, więc tłok jak cholera. Bydło bez selekcji, kto płaci wjeżdza. Jak poszliśmy potańczyć Ci ze stolika wypili nam wódkę. o 12 zabrali nasze szampany, po 12 wyczyścili równo stół z jedzenia. Moi znajomi zabrali sie i poszli, mój (chyba facet) nie przyszedł nawet na chwilkę, bo miał służbę, więc tylko z koleżanką zabrałam się do picia. Uratował mnie jakiś młody człowiek porywając do tańca, tylko że zgubił przezemnie drogi telefon....A w Nowy Rok siedzę i płaczę, bo mam doła.

: 01 sty 2006, 23:09
autor: Haro
Ty tez masz dola?

: 02 sty 2006, 03:07
autor: ForsakenXL
Nie wypalił sylwester ze znajomymi, więc została esencja: ja, moja Myszka i butelka szampana ;)

: 02 sty 2006, 03:17
autor: fish
Właścicielowi bym p........ I zajął stolik obok askurując się w tym momencie kolegami :) :) :) :)

: 02 sty 2006, 03:26
autor: Mijka
hmm... mnie postawiono przed faktem dokonanym ze imprezka bedzie u mnie w domu :) w koncu raz na 100lat nie ma rodzicow wiec wypadalo z tego skorzystac. Bylo sympatycznie, kameralne grono 7 osob, popilismy, potanczylismy (jeden pokoj przygotowany na sale taneczna hihi). Ja po 12 zalapalam dola, uznalam ze to wcale nie byl ciekawy rok i ze nie zasluzylam sobie na to co mnie spotkalo na przelomie pazdziernika i listopada.... posmutnialam i zaczely mnie dreczyc rozne mysli... Znajomi byli zadowoleni, wyszli przed 5. Nawet nie bylo za duzo sprzatania czego sie na poczatku obawialam.

Ogolnie Nowy Rok a ja tez mam dola :(

: 02 sty 2006, 11:20
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Ja jestem najbardziej przerażona zdjęciami, zwłaszcza z rana w metrze...

A czemu ja ich jeszcze nie widziałam? :|

MI sie podobało. Olivia, cubasa, nie dziękujcie no <zawstydzony2>

Juz pisalam, ze było fajnie :D
No i "Kosiarza" bede miec pozyczonego.
I przprowadziałam o 5 rano recenzje utworu Paina ;) I ciekawe dyskusje nad ranem sie wywiazaly,ze sie isc nei chciało.

No i mialam to napisac. Ludzie polegli, ale tylko mysmy [agnieszkowcy] trzymali fason i na parkiecie zostali 8)

No żem sie wyskakała opiła i dwie zapalniczki zgubiła.

A i Dzieki Olivia. Mam dzieki Tobie i wymachowi Twojej prawej reki dzieki ktoremu pitolnelam o sciane rozciety łokiec ;P

: 02 sty 2006, 11:26
autor: Olivia
moon pisze:Mam dzieki Tobie i wymachowi Twojej prawej reki dzieki ktoremu pitolnelam o sciane rozciety łokiec

Oj przepraszam, muszę zacząć panować nad swoimi ruchami.
moon pisze:A czemu ja ich jeszcze nie widziałam?

Też jeszcze ich nie widziałam, ale i tak się boję...
moon pisze:trzymali fason i na parkiecie zostali

Jestem urzeczona tańcem z pewnym Panem, ale ten egzemplarz juz zajęty, więc tylko taniec został. ;)

: 02 sty 2006, 11:29
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Oj przepraszam, muszę zacząć panować nad swoimi ruchami.
moon napisał/a:

Szpoko nie ma szprawy ;)

: 02 sty 2006, 13:33
autor: Pegaz
Impreza najlepsza na jakiej byłem...powrót w połódnie :D
Nowi zajebiści znajomi...ogólnie gicior..Wszystkim przy okazji życze wszystkiego naj ;)

: 02 sty 2006, 19:50
autor: And-
Kurde, lipa jak jasna cholera. Od 11 do 2 prad wylaczyli, dziewczyna szczelala mi fochy(sam nie wiedzialem o co), bylem trzezwy(kierowca), jakas baba w szpilce nadepnela mnie na malego palca(boli jak nie wiem co <zly3> ) i ogolnie dretwo. Ale poprawiny byly suuuper! Opierdolilem dziewczyne za jej zachowanie(chyba cos zrozumiala), pozniej pdgodzilismy sie,
schlalismy sie rowno i ogolnie bylo git! <banan>

Pegaz pisze:Wszystkim przy okazji życze wszystkiego naj

To ja sie podpinam pod zyczenia <aniolek2>

: 02 sty 2006, 20:14
autor: Kermit
Kurde, lipa jak jasna cholera. Od 11 do 2 prad wylaczyli, dziewczyna szczelala mi fochy(sam nie wiedzialem o co), bylem trzezwy(kierowca), jakas baba w szpilce nadepnela mnie na malego palca(boli jak nie wiem co Zly ) i ogolnie dretwo. Ale poprawiny byly suuuper! Opierdolilem dziewczyne za jej zachowanie(chyba cos zrozumiala), pozniej pdgodzilismy sie,
schlalismy sie rowno i ogolnie bylo git!

hehehe super mozna by film o tym chyba nakrecic :)

: 02 sty 2006, 20:23
autor: Dzindzer
z sylwestra jestem zadowolona, było zajebiscie
poznałam mase nowych ludzi, wytanczyłam sie, wyskakałam, popiłam całkiem nieźle, ale wszystko pamietam. Kaca brak, co nie znaczy, ze obyło sie be szkod własnych.
Mam kilka zadrapań, i dwa siniaki <banan> <banan>

: 02 sty 2006, 20:53
autor: cubasa
Olivia pisze:Jestem urzeczona tańcem z pewnym Panem, ale ten egzemplarz juz zajęty, więc tylko taniec został.

Olivia, no co Ty? Ja? <aniolek2>

Moon pisze:agnieszkowcy trzymali fason i na parkiecie zostali

ooo tak, w pewnym momencie rozległo się głośne "Agnieszka rulezzzzz" <aniolek2>

: 02 sty 2006, 21:10
autor: ksiezycowka
cubasa pisze:ooo tak, w pewnym momencie rozległo się głośne "Agnieszka rulezzzzz" Aniolek

A nikt nie wiedział o co biega :D

: 02 sty 2006, 21:16
autor: Mijka
cubasa pisze:ooo tak, w pewnym momencie rozległo się głośne "Agnieszka rulezzzzz" Aniolek


ale fajnie :) <browar> <browar>

: 03 sty 2006, 00:34
autor: Ciekawski
U mnie kameralnie, ale za to bardzo klimatycznie :) Początek - 20. Koniec - właściwie to wróciłem do domu o 7 rano :) Metro Warszawskie po 5 :) To jest to! Wszyscy kwaśni jak jasna cholera, każdy przyspia. Jedni udają, że nie są zmęczeni, inni nie mają na to siły. Jeden z najlepszych sylwestrów w moim życiu. A i przy okazji urodziny ;)