Do "apostołów" seksualnego relatywizmu...
: 02 sty 2006, 18:30
"Każda prawda przechodzi trzy etapy. Najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, w końcu uważana za oczywistą" - Artur Schopenhauer...
Drodzy zwolennicy różnorakiej moralności:) Ten skromny tekścik podsumowuje w pewien sposób kilka wątków, które powtarzały się na forum.....
Żyjemy w ciekawej kulturze...kulturze medialnej, w której nawet tubkę pieprzonej pasy do zębów reklamuje się przy pomocy długich do ziemi damskich nóg...w kulturze seksu.
Przyczyn takiego zjawiska jest wiele. Jej początek bierze sie z wszechobecnej popkultury, która sączy swe jadowite treści w głowy nieświadomych i bezkrytycznych młodych ludzi. Nie mających alternatywy, pochłaniają tego "odlotowego megaburgera" z rozkoszą, nie potrafią wypracować w sobie odpowiedniej porcji zdrowego krytycyzmu wobec zastanej rzeczywistości....w kraju rynek normalnych pism dla młodzieży, które potrafiłyby promować pewne zachowania i wartości praktycznie nie istnieje. Za moich wczesnolicealnych czasów taką rolę pełniło "Cogito". Kiedy jakiś czas temu będąc w Emiku wziąłem je do ręki, zrobiło mi się smutno. Pismo, które charakteryzowało się długimi artykułami i ciekawą problematyką, po oczach bije ogromnymi zdjęciami...zostało wykastrowane, zgajszachtowane w imię mitycznej sprzedaży i otworzenia się na nowego odbiorcę, nowego czytelnika...tak dzieje się w wielu przypadkach....
"On całował w rękę tylko kobiety "piękne". "Brzydkimi" się brzydził, on z "brzydkich" szydził" - Kasia Nosowska "Pomyłka S"
Jestem człowiekiem Lewicy. Jestem również konserwatystą. Błąd logiczny? Niekoniecznie. Lewica niekoniecznie musi wiązać się z aprobatą dwójmyślenia, rozpasania, stanowiska że "wszystko wolno"...bo wszystkiego nie wolno....dla własnego zdrowia psychicznego czasami najpierw warto pomyśleć, zastanowić się, a dopiero później zadziałać....przykładem jest nasze forum...nie wszyscy z nas posiadają ważną cechę - odpowiedzialność za głoszone słowa, opinie i poglądy...przykładowo: jeżeli wejdzie na te strony bardzo młody człowiek, przeczyta kilka wątków, z których jasno wynika, iż stosunek seksualny w wieku 15, 16 lat to NORMA....co więcej, utwierdzi go to w jego dotychczasowych przekonaniach (wyniesionych z prasy, telewizji) że to NORMALNE zachowanie. Że cały świat tak robi...Jeżeli tego nie robi, może czuć się gorszy, odstający od grupy, narażony na docinki (w pewnym wieku presja ze strony grupy bywa miażdżąca, bez odpowiednio silnego charakteru ciężko takiemu człowiekowi sobie z nią poradzić...). I to czyni...a czyn ten może przynieść wiele szkód, namieszać w psychice..
Jednak nie obwiniajmy tej hipotetycznej persony za bardzo...on naprawdę nie widzi alternatywy. Bo skąd??? jeżeli nie przekazał mu jej rodzinny dom, nie wypracował w sobie odrobiny krytycyzmu, media nie pokażą mu właściwej drogi.Błędne koło się zamyka...
"Krok naprzód, dwa kroki wstecz"
Trzymałem ( i dalej się trzymam) pewnej określonej zasady. Nie odzielam seksu/spełnienia (wytworny eufemizm, lecz podoba mi się) od uczuć. Uważam swoją drogę za słuszną i staram się w swoich artykułach/postach promować takie podejście i zachowanie.(Zdaję sobie sprawę, że przeważająca większość myśli inaczej, co jest nawet zgodne z teorią dziedziczenia cech (ludzie myślący podobnie do mnie nie dzielą swoimi plemnikami tudzież jajeczkami w sposób dowolny, więc nie są gwarancją przetrwania swojego gatunku i powodują niż demograficzny swojej rasy). Czasami słyszałem pytania: jak to jest, że ty-człowiek indyferentny religijnie mówi tyle o zasadach, moralności itd....To proste - uproszczeniem i krzywdzącym rozumowaniem jest teza, że mocne zasady buduje się wyłącznie na gruncie religijnym..bzdura. Religia nie ma tutaj nic do rzeczy.
„Mężczyzną jest się nie wtedy, gdy się jest geniuszem, laureatem, ogierem seksualnym, kulturystą, rekordzistą świata i wojennym herosem, lecz tylko wówczas, gdy się nie jest kur.wiarzem.”.
Waldemar Łysiak „Lepszy”
Żyjemy w rzeczywistości, w której wszystko miewa swoją cenę. Dla wielu wszystko można kupić i sprzedać. Sprzedawanie swoich zasad i moralności staje się powszechne w rzeczywistości kapitalistycznej. Kur.wizm uchodzi za normalność, apeluje się o szacunek dla panienek/facetów zmieniających partnerów jak rękawiczki. Swiat przewróconego aksjologicznego porządku, odwróconych wartości. Przemodelowany świat antyzasad i antyideałów rodem z Bravo czy innych niemieckich gadzinówek. Mroczna strona naszej rzeczywistości. Armia, mająca swoich orędowników, doboszów, obrońców tej swoistej "Strefy Mroku". Zachowania inne uchodzą za śmieszność, anachronizm, "niedopasowanie" i głupotę...
To tytaniczna praca u podstaw, na lata...zbyt dużo skumulowało się złych tendencji, zbyt wiele ludzi zostało zainfekowanych relatywizmem....Media, kreujące seksualne pełne wyzwolenie nakręcają rzeczywistość...Świat "Polskich Gwiazd". Swiat, w którym wszystko wolno...to nie jest mój świat. Jednak zadziała tutaj zasada wahadła - wychylonego teraz w drugą, bezkształtną stronę....Za kilka lat nastąpi zmiana - jednak nie nastąpi ona sama z siebie....nad tą zmianą trzeba pracować...
Od dawna nosiłem się z napisaniem tego wątku. To na razie wszystko, co mam do powiedzenia.
logout.
Drodzy zwolennicy różnorakiej moralności:) Ten skromny tekścik podsumowuje w pewien sposób kilka wątków, które powtarzały się na forum.....
Żyjemy w ciekawej kulturze...kulturze medialnej, w której nawet tubkę pieprzonej pasy do zębów reklamuje się przy pomocy długich do ziemi damskich nóg...w kulturze seksu.
Przyczyn takiego zjawiska jest wiele. Jej początek bierze sie z wszechobecnej popkultury, która sączy swe jadowite treści w głowy nieświadomych i bezkrytycznych młodych ludzi. Nie mających alternatywy, pochłaniają tego "odlotowego megaburgera" z rozkoszą, nie potrafią wypracować w sobie odpowiedniej porcji zdrowego krytycyzmu wobec zastanej rzeczywistości....w kraju rynek normalnych pism dla młodzieży, które potrafiłyby promować pewne zachowania i wartości praktycznie nie istnieje. Za moich wczesnolicealnych czasów taką rolę pełniło "Cogito". Kiedy jakiś czas temu będąc w Emiku wziąłem je do ręki, zrobiło mi się smutno. Pismo, które charakteryzowało się długimi artykułami i ciekawą problematyką, po oczach bije ogromnymi zdjęciami...zostało wykastrowane, zgajszachtowane w imię mitycznej sprzedaży i otworzenia się na nowego odbiorcę, nowego czytelnika...tak dzieje się w wielu przypadkach....
"On całował w rękę tylko kobiety "piękne". "Brzydkimi" się brzydził, on z "brzydkich" szydził" - Kasia Nosowska "Pomyłka S"
Jestem człowiekiem Lewicy. Jestem również konserwatystą. Błąd logiczny? Niekoniecznie. Lewica niekoniecznie musi wiązać się z aprobatą dwójmyślenia, rozpasania, stanowiska że "wszystko wolno"...bo wszystkiego nie wolno....dla własnego zdrowia psychicznego czasami najpierw warto pomyśleć, zastanowić się, a dopiero później zadziałać....przykładem jest nasze forum...nie wszyscy z nas posiadają ważną cechę - odpowiedzialność za głoszone słowa, opinie i poglądy...przykładowo: jeżeli wejdzie na te strony bardzo młody człowiek, przeczyta kilka wątków, z których jasno wynika, iż stosunek seksualny w wieku 15, 16 lat to NORMA....co więcej, utwierdzi go to w jego dotychczasowych przekonaniach (wyniesionych z prasy, telewizji) że to NORMALNE zachowanie. Że cały świat tak robi...Jeżeli tego nie robi, może czuć się gorszy, odstający od grupy, narażony na docinki (w pewnym wieku presja ze strony grupy bywa miażdżąca, bez odpowiednio silnego charakteru ciężko takiemu człowiekowi sobie z nią poradzić...). I to czyni...a czyn ten może przynieść wiele szkód, namieszać w psychice..
Jednak nie obwiniajmy tej hipotetycznej persony za bardzo...on naprawdę nie widzi alternatywy. Bo skąd??? jeżeli nie przekazał mu jej rodzinny dom, nie wypracował w sobie odrobiny krytycyzmu, media nie pokażą mu właściwej drogi.Błędne koło się zamyka...
"Krok naprzód, dwa kroki wstecz"
Trzymałem ( i dalej się trzymam) pewnej określonej zasady. Nie odzielam seksu/spełnienia (wytworny eufemizm, lecz podoba mi się) od uczuć. Uważam swoją drogę za słuszną i staram się w swoich artykułach/postach promować takie podejście i zachowanie.(Zdaję sobie sprawę, że przeważająca większość myśli inaczej, co jest nawet zgodne z teorią dziedziczenia cech (ludzie myślący podobnie do mnie nie dzielą swoimi plemnikami tudzież jajeczkami w sposób dowolny, więc nie są gwarancją przetrwania swojego gatunku i powodują niż demograficzny swojej rasy). Czasami słyszałem pytania: jak to jest, że ty-człowiek indyferentny religijnie mówi tyle o zasadach, moralności itd....To proste - uproszczeniem i krzywdzącym rozumowaniem jest teza, że mocne zasady buduje się wyłącznie na gruncie religijnym..bzdura. Religia nie ma tutaj nic do rzeczy.
„Mężczyzną jest się nie wtedy, gdy się jest geniuszem, laureatem, ogierem seksualnym, kulturystą, rekordzistą świata i wojennym herosem, lecz tylko wówczas, gdy się nie jest kur.wiarzem.”.
Waldemar Łysiak „Lepszy”
Żyjemy w rzeczywistości, w której wszystko miewa swoją cenę. Dla wielu wszystko można kupić i sprzedać. Sprzedawanie swoich zasad i moralności staje się powszechne w rzeczywistości kapitalistycznej. Kur.wizm uchodzi za normalność, apeluje się o szacunek dla panienek/facetów zmieniających partnerów jak rękawiczki. Swiat przewróconego aksjologicznego porządku, odwróconych wartości. Przemodelowany świat antyzasad i antyideałów rodem z Bravo czy innych niemieckich gadzinówek. Mroczna strona naszej rzeczywistości. Armia, mająca swoich orędowników, doboszów, obrońców tej swoistej "Strefy Mroku". Zachowania inne uchodzą za śmieszność, anachronizm, "niedopasowanie" i głupotę...
To tytaniczna praca u podstaw, na lata...zbyt dużo skumulowało się złych tendencji, zbyt wiele ludzi zostało zainfekowanych relatywizmem....Media, kreujące seksualne pełne wyzwolenie nakręcają rzeczywistość...Świat "Polskich Gwiazd". Swiat, w którym wszystko wolno...to nie jest mój świat. Jednak zadziała tutaj zasada wahadła - wychylonego teraz w drugą, bezkształtną stronę....Za kilka lat nastąpi zmiana - jednak nie nastąpi ona sama z siebie....nad tą zmianą trzeba pracować...
Od dawna nosiłem się z napisaniem tego wątku. To na razie wszystko, co mam do powiedzenia.
logout.

<browar> <browar>