agnieszka.com.pl • Szlugi (za, przeciw, ulubione marki, tytonie)
Strona 1 z 2

Szlugi (za, przeciw, ulubione marki, tytonie)

: 03 sty 2006, 22:34
autor: Ted Bundy
Ot co:) jak w temacie

: 03 sty 2006, 22:36
autor: TFA
Ja na codzien pale LM czerwone, ale dzisiaj kupilem od kumpla rosyjskie North Star'y za 2,70 zl :D

: 03 sty 2006, 22:36
autor: Mijka
Jak najbardziej za <browar> Waniliowe Slimy rulezz :)

: 03 sty 2006, 22:40
autor: ___ToMeK___
ostatni raz palilem w wieku 5 lat. Od tamtej pory ani razu nie wzialem tego swinstwa do geby (i na pewno nie wezme). Raz tylko zapalilem cygaro, z pewnej okazji :).
Dlaczego nie pale?
To gowno niszczy zdrowie, oprozniajac przy tym portfele. Zreszta jak to zalosnie wyglada - "wspaniale", najbardziej rozwiniete stworzenie na Ziemi - czlowiek, uzaleznione od kawalka papieru z tytoniem... zenada :]

nigdy! :P

: 03 sty 2006, 22:46
autor: cubasa
No, a ja tradycyjnie polecam tematy do przejrzenia:
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=3375
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=612
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=4107

Nie palę, ale za to zachęcam innych do rzucenia palenia, w tym moja mamę (tata juz rzucił po ponad 25 latach)

: 03 sty 2006, 23:03
autor: vraiment
za:
- mam za dużo kasy
- bierne palenie już mnie nie ekscytuje (po tym jak wessałem peta kolegi przez nos)
- parowozy zawsze mi imponowały
- przywiązuje się też do moich ciuchów (ostatni krzyk mody - pety kondensacyjne)
- lepiej się po tym biega w maratonie
- rak płuc... parszywa propaganda komunistycznych imperialistów...
- odświeżacz do ust też propaganda...
- kobiety wolą jak tak po męsku pachnę...
- zadymę robię co kwadrans... ha... twardy jestem gość...

przeciw:
- a co ja mięczak jestem?

buhaha, z góry przyznam się wam - jestem idiotą bo... nie palę :D

ale palcie, palcie, póki widzę w pubie na więcej jak metr jest ok, prosiliście o za i przeciw to napisałem swoje zdanie :)

byle tylko mnie nie zadymiać za często a będzie git ;)

: 03 sty 2006, 23:05
autor: Ted Bundy
tu można wkleić ten offtop, co się utworzył o cygaretach w dziale "seks"

A moje ulubione mareczki, jak nie palę swojej waniliowej Casablanki???

Dunhill, Davidoff, Zielone Marlboro, Route 66 (ale to raczej rzadko, a te dwie pierwsze jeszcze rzadziej - drogie i kozackie;))

[ Dodano: 2006-01-03, 23:08 ]
Mia pisze:Waniliowe Slimy rulezz


dużo dziewczyn na UŚ je jara:) przynajmniej z mojej grupy <browar>

: 03 sty 2006, 23:13
autor: Yasmine
ja zapalilam raz jak bylam mala i wiecej nie chce.
Nienawidze tego zapachu. Jednym z najbardziej obrzydliwych zapachow jakie czulam sa przesiąknięte dymem wlosy i ubranie <belt1>
Do tego mam bardzo wrazliwe oczy, ktore bardzo lzawia i swedza, gdy na okolo znajduje sie duzo dymu.
I nienawidze oddechu palacza (wiele osob w mojej rodzinie pali) <belt1>

Ogolnie to jestem straszna przeciwniczka fajek.

: 03 sty 2006, 23:44
autor: cubasa
Ha! A ja jeszcze dodam, że nawet papierosa w ustach nigdy nie mialem :]

: 03 sty 2006, 23:49
autor: KyLu
Przeciw, karac za jaranie w miejscach publicznych i pozwolic tylko w wybranych miejscach, zebyscie sie wszyscy razem dusili w tym dymie, a ludzie niepalacy, zeby mogli od palaczy odpoczac :)

: 04 sty 2006, 00:35
autor: Mijka
dużo dziewczyn na UŚ je jara:) przynajmniej z mojej grupy browar!!



u mnie na roku ja jedyna, koleznaki z socjologii poodgapialy :P ja je lubie wlasnie dlatego ze zapach maja mniej drazniacy od innych

btw lubie u facetow specyficzny zapach tytoniu na skorze ;) - wiem ze schodzi no ale coz :P i w ogole niektorzy wygladaja bardzo mesko z papierosem ;)

: 04 sty 2006, 01:29
autor: gracja
darujcie!
Facet z papierosem wygląda sexy tylko na obrazku.
Dla mnie to oznaka słabej woli. Tak zaczęcie palenia jak i brak uporu w gestii rzucenia nałogu.

cholera, że też pół forum pali i to tacy fajni ludzie :]

: 04 sty 2006, 01:37
autor: ksiezycowka
Ja slimów i innych cienkich irysowatych raczej nie uznaje. No i mentoli i innych wynalazków.
Tzn wypale najgorszy szajs jak nic nie mam a mnie skreca, ale nie lubie generalnie i w tym wypadku to z niedoboru nikotyny bym paliła a nie z przyjemnosci.

Palę długo i to lubie, ale nie chce zebgy mnie zabiło wiec na pewno rzuce. Tylko jeszcze nie wiem kiedy. Np jak w ciaze zajde. Dzieciak przeze mnie truć si e nie bedzie, nie ma mowy!Ale mzoe wczesniej cos mnei skłoni.

Pale Viceroye lighty. Od wakacji sie przerzuciłam. Wczesniej tylko L&My lighty. Wczesniej tylko czerwone jeszcze wczesniej najlepiej co sie dalo ale głównie Mocne.
Jak sie jedynie popalało to i Malboro czerwone były, ale cóż nie stać mnie. M.in. z tego powodu zrezygnowalam z L&Mów.

: 04 sty 2006, 02:14
autor: KyLu
moon pisze:Palę długo i to lubie, ale nie chce zebgy mnie zabiło wiec na pewno rzuce. Tylko jeszcze nie wiem kiedy. Np jak w ciaze zajde. Dzieciak przeze mnie truć si e nie bedzie, nie ma mowy!Ale mzoe wczesniej cos mnei skłoni.

Zeby Twoje palenie nie mialo wplywu na Twoje przyszle dziecko powinnas rzucic fajki na ok. minimum 3 lata przed zajsciem w ciaze.

: 04 sty 2006, 02:49
autor: Ciekawski
Jedni palą, bo lubią, inni palą, żeby się pokazać, zaś jeszcze inni - nie palą.
Ci pierwsi - jeśli mają taką ochotę, niech palą. Niczego nikomu zabraniać nie zamierzam, co najwyżej kiedy w towarzystwie już NAPRAWDĘ zaczyna mi przeszkadzać smród fajek, mogę zwrócić uwagę. Palacze z zamiłowania trują się na własne życzenie. Ich sprawa, ja w to inwestować nie zamierzam :)
Ci drudzy - to kretyni, bo palenie papierosa to żaden szpan, ale do takiego wniosku trzeba niestety dorosnąć.
Ci trzeci - unikając dymu papierosowego muszą - niestety- unikać całej gamy miejsc publicznych. Jeśli go nie unikają - tak jak ja, przebywając w towarzystwie palących - trują się podwójnie.
Nie zmienia to faktu, że palić nie zamierzam zaczynać. Owszem, zdarzyło się parę razy pyknąć, ale nie wspominam tych doświadczeń najlepiej :)

: 04 sty 2006, 04:01
autor: Maverick
Ja kiedys chcialem z ciekawosci wypalic szluga, ale po polowie mnie dosc mocno zemdlilo. Nie wspomne o sytuacji, kiedy z ciekawosci zulem gume nicorette i w ogóle fatalnie sie wtedy czulem (tzn z poczatku fajnie, ale szybko przestalo mi sie podobac).

Plusy:

- jak sie jest zonatym to jest to zawsze te 5 minut spokoju na balkonie <banan>

Minusy:

- zdrowie
- kasa
- wspieracie Rzad PiSu placac akcyze na papierosy
- przestaje byc modne
- czasem nie mozna zapalic i ma sie zpieprzony humor (wiem po mojej siostrze)
- dziewczyna musi wtedy smakowac jak popielniczka (chlopak pewnie tez)
- po fajeczce na przerwie w wc smierdzi sie gorzej od menela (a jak sie pali ziolo to jeszcze gorzej)
- palac szkodzi sie innym

: 04 sty 2006, 07:53
autor: Yasmine
gracja, ja myslalam, ze Ty palisz :).

: 04 sty 2006, 12:04
autor: anioł stróż
zdrowie zdrowie, zdrowie.
sportowiec nie pali:P

: 04 sty 2006, 12:15
autor: Eisenritter
Papierosy? A po co komu to? Pieniądze na to idą w opętańczym tempie, z ust potem człowiekowi śmierdzi jak z kotłowni, zęby źółkną, z płucami potem same problemy, o sercu nie wspomnę... nie, dziękuję bardzo.

A tak na poważnie, cóż, mój dziadek umarł na raka płuc. Całe życie palił. To nie była piękna śmierć. Może niektórzy stwierdzą, że nie ma związku, ale ja wiem swoje.

: 04 sty 2006, 12:21
autor: Pegaz
TedBundy pisze:dużo dziewczyn na UŚ je jara

Tadziu czyżbyś był z tej uczelni co ja?i Mia :)

: 04 sty 2006, 12:28
autor: Ted Bundy
Pegaz pisze:Tadziu czyżbyś był z tej uczelni co ja?i Mia


jeżeli myślimy o WNS-ie to odpowiedź jest oczywista - UŚ ma wiele "odłamów" i tylko jeden słuszny;) <browar>

: 04 sty 2006, 12:57
autor: Ciekawski
Eisenritter pisze:A tak na poważnie, cóż, mój dziadek umarł na raka płuc. Całe życie palił. To nie była piękna śmierć. Może niektórzy stwierdzą, że nie ma związku, ale ja wiem swoje.

Związek ma i owszem, ale jeśli ktoś ma umrzeć na raka płuc to i tak umrze, bez względu na to czy będzie palił czy nie. Jaranie może co najwyżej przyspieszyć proces.

: 04 sty 2006, 13:59
autor: Orbital
Podepne sie do tego tematu i napsze, że dzięki tabletkom o nazwie TABEX moja mama (paliła bez przerwy przez 37lat, ostatnimi czasy 2paki dziennie) i kumpel (palił przez 14 lat bez przerwy średnio 1pake dziennie) rzucił palenie tytoniu papierosów. Mówili, że te tabletki są rewelacyjne, dzięki nim nie chce się palić tylko z nawykami trzeba sobie samemu poradzić.
W aptece bez recepty opakowanie tych tabletek (100szt.) kosztuje od 36zł do 42zł w zależności od tego jaką marżę nakłada apteka na leki.

Odrazu dodam od siebie, że pisze to dla Tych osób, które chcą rzucić palenie i wiem, że te tabletki są naprawdę dobre..a i nie jest to żadna reklama czy coś w tym stylu!
Nie wiem też jak działają te plajsterki czy gumy, wiem natomiast że o istnieniu wyżej opisanych tabletek dowiedziałem się na stronie www.niepal.pl i o skuteczności tych tabletek przekonały mnie w sumie dwie informacje zawarte na tej stronie. Mianowicie to, że nie mają w sobie nikotyny, czyli tego z czym musimy zerwać, tylko działają tak jak nikotyna na "naszą głowę" i oczywiście wypowiedzi osób (komentarze), które stosowały te tabletki.


Dla osób, które chcą rzucić palenie polecam stronke www.niepal.pl

: 04 sty 2006, 15:38
autor: Haro
Ludzie, papieroski waniliowe (ostatnio palilem paskudne rumowe czy piernikowe), ale nie cienkie jak Te Vougue czy cos takiego... Bo jakos glupio facet wyglada z taka rureczka cienka w twarzy... Jakeis marki? I nie az tak drogie?

: 04 sty 2006, 15:40
autor: Pegaz
TedBundy pisze:jeżeli myślimy o WNS-ie to odpowiedź jest oczywista - UŚ ma wiele "odłamów" i tylko jeden słuszny;)

ano <browar> <aniolek2>

: 04 sty 2006, 16:19
autor: robinho
nie palę ale nie jestem przeciw!
Większość z moich najfaniejszych znajomych pali!

A myślę że jak już palić to coś czym można przyszpanować np Camele (z tego co słyszałem już w Polsce nie można kupić, a w Niemczech można).

: 04 sty 2006, 16:29
autor: Ted Bundy
robinho pisze:Camele (z tego co słyszałem już w Polsce nie można kupić, a w Niemczech można).


niestety, jakiś półmózg zdecydował o zakończeniu importu:/ Podobna sytuacja była jak w moich licealnych czasach były świetne japońskie fajki - Mild Seven - z różową akcyzą, import od Żółtych Braci:) Świetne były, zniknęły jak Camele....:(

: 04 sty 2006, 18:47
autor: Mijka
gracja pisze:darujcie!
Facet z papierosem wygląda sexy tylko na obrazku



a moim zdaniem nie tylko ;) i tyle! :P



TedBundy pisze:jeżeli myślimy o WNS-ie to odpowiedź jest oczywista - UŚ ma wiele "odłamów" i tylko jeden słuszny;) browar!!

<browar> :)
ja jak nie waniliowe Slimy to Davidoffy Slimy ;) generalnie jak moon wiem, ze kiedys rzuce, okresowo pale mniej lub wiecej...to zalezy. A Wy ile palicie?

: 04 sty 2006, 20:51
autor: lollirot
do niedawna pall malle lighty, teraz superlighty. od czasu do czasu waniliowe slimy, a jeszcze rzadziej - gozdzikowe takie ze słodkim ustnikiem.

: 04 sty 2006, 23:15
autor: ksiezycowka
Orbital pisze:Mówili, że te tabletki są rewelacyjne, dzięki nim nie chce się palić tylko z nawykami trzeba sobie samemu poradzić.

Niquitin tak samo. Żadna rewelacja. ztym że nawyki gorsze :/

TedBundy pisze:Mild Seven

Camele to jeszcze ja paliłam mildy zreszta.
A te tylko z nazwy kojarze. Dobre były tez HB...ale tez ni ma...


Mia pisze:A Wy ile palicie?

Zalezy od dnia. Bywa, ze dosłownie kilka. Np w poniedziałek całe 3 wypaliłam [no ale 12 h spalam].
A tak średnio do paczki góra. Z pól moze wiecej. Paczka mi generalnie na półtora dnia starcza, z tym, że jak do piwa czy na impreze to wiecej i to sporo. Wtedy z dwa razy tyle mi wychodzi.

A co do smakowych fajek. Raz w zyciu czekoladowego zapaliłam. Byłam na głodzie nikotynowym, znajoma mnie poczestowałą. Myslałam, ze sie <belt1> normalnie. Nigdy wiecej.