A ja uwielbiam.... mmm.... fakt złamałem sobie nogę na nartach ale co tam... u nas góry są nieco niskie (no dobra... nie ma ich wcale

) więc ostatnio jak nas napadło to targaliśmy się za samochodem.... polecam (taki narciarski kulig)
Może z techniką nieco odstaję, ale nadrabiam za to dobrą wolą.

Co do snowboardu - nie wiem, nie miałem okazji ale podejrzewam że jest super.
W ogóle lubię sport chociaż w żadnym nie mam szczególnych osiągnięć. Za to nie lubię go oglądać - na meczach zieeeewam zazwyczaj. Nuuuudaaaaa.......
Aha, dzięki Yasmine! Co za myśl! Łyżwy... na nich nigdy nie jeździłem... wstyd... obiecuję to nadrobić.
Yep, już widzę te piruety...
