agnieszka.com.pl • Poezja bardzo luźna - O Kondomie
Strona 1 z 1

Poezja bardzo luźna - O Kondomie

: 19 sty 2006, 19:58
autor: Imperator
A tak mi się nudziło dzisiaj. ;) ;)

O KONDOMIE

Jeśli lubisz ciupciać wiele,
Tam gdzie łoże się pościele
Lub też z żoną figle płatać,
Po kondomy musisz latać!

Weź kondoma w dwa paluszki.
Ściśnij mocno na koniuszku,
Przylgnij go do swego członka,
Potem rozwiń w dół kondomka.

Możesz ciupciać na spokojnie
Delikatnie i dostojnie,
Możesz także być jak zwierzę
Bowiem kondom cię ustrzeże!

Ale czasem niespodzianie
Kutas w gumie ci nie stanie!
Nie pomogą tu zaklęcia
Kochanego ci dziewczęcia!

Albo czasem podczas seksu,
Owy strażnik twój z lateksu,
Niczym balon pęknie w kroczu.
Wtedy będzie... wytrzeszcz oczu! ( <boje_sie> )

Na bociana wtedy czekaj...
Lub Postinor kup - NIE ZWLEKAJ!

: 19 sty 2006, 20:00
autor: Ted Bundy
oj, bardzo Ci się musiało nudzić <hahaha> Ale wierszyk bardzo dobry, mi się podoba <browar>

: 19 sty 2006, 20:47
autor: fish
Dawno już nic nie pisałeś :) Powinieneś zacząć znowu tak jak o Wioli i Krystianie :) :) :)

: 19 sty 2006, 20:54
autor: Eisenritter
Niezły hardkor. :D

: 19 sty 2006, 22:26
autor: Yasmine
fish pisze:Powinieneś zacząć znowu tak jak o Wioli i Krystianie

gdzie to, gdzie ?!!! :D ?


Imperatorku musze powiedziec, ze z tej strony Cie nie znalam :D
Masz talent <banan> ;).

: 19 sty 2006, 22:33
autor: fish
Był dawno temu taki temacik, prawie XIV Księga Pana Tadeusza :)
Nie pamiętam jak się nazywał, coś o nocy poślubnej chyba ale nie wiem czy nie było to przed atakami i może wcięło.

Imp a może byś tak na wybranych forumowiczów popisał? :) :) :)

: 19 sty 2006, 22:35
autor: mikaaa
masz talent nie kazdy umie pisac rymami tak zeby to jakis sens miało...

: 19 sty 2006, 23:26
autor: cubasa
Hehe Imperator, wiedzialem, ze nie zawiedziesz <browar>
a moze by tak reaktywować temacik sprzed ponad roku? :D "Rymowanek szranki" http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=2006

Re: Poezja bardzo luźna - O Kondomie

: 20 sty 2006, 00:00
autor: LOVE_DOCTOR
Imperator pisze:A tak mi się nudziło dzisiaj. ;) ;)
O KONDOMIE...


Imperator rzeczywiście masz talent.. <hahaha>
ok a tu macie orginał >> http://www.republika.pl/dowcipnastrona/literat.htm

chyba mały plagiacik... ;P :>

: 20 sty 2006, 00:20
autor: cubasa
LOVE_DOCTOR pisze:ok a tu macie orginał >> http://www.republika.pl/dowcipnastrona/literat.htm

chyba mały plagiacik...

Żartujesz? :>
Jaki plagiacik? :>
przeczytaj najpierw

: 20 sty 2006, 00:22
autor: Olivia
Nie lubiłam Twojej poezji, ale ten wiersz mnie rozwalił. Ma nawet morał... :P Prosimy o więcej...

: 20 sty 2006, 00:28
autor: LOVE_DOCTOR
cubasa pisze:
LOVE_DOCTOR pisze:ok a tu macie orginał >> http://www.republika.pl/dowcipnastrona/literat.htm

chyba mały plagiacik...

Żartujesz? :>
Jaki plagiacik? :>
przeczytaj najpierw


Nio pisze że >> "mały" plagiacik... <cisza> Imper "tylko" się wzorował na tej odzie do kondoma... <hahaha>


Oda do Kondoma

Wiem, ze Kościół Ci zabrania
Prezerwatyw stosowania
Jeśli jednak chcesz żyć zdrowo
Kondomika włóż,musowo!

Weź kondoma w dwa paluszki
Ściśnij koniec, by był pusty
Lewa ręką złap za członka
Prawa zroluj w dół kondomka!

Możesz żyć w spokojnej wierze
Ze od AIDS-a cię ustrzeże.
Bo choć łepek ma gumowy
Strażnik z niego jest wzorowy.

Jeśli lubisz ciupciać wiele
Nie czekając na wesele
Lub uwielbiasz sex bez żony
Zaopatruj się w kondomy.

<nieladnie>

: 20 sty 2006, 08:11
autor: Imperator
A wiesz, że nie? :P
Ale dzięki, bo mam przynajmniej wgląd na alternatywę. :P

: 20 sty 2006, 08:18
autor: fish
W palgiacik akurat nie wierzę bo Impa wierszyków przeczytałem już bardzo dużo.
Jeden to miał chyba ze 20 zwrotek :)

: 20 sty 2006, 08:55
autor: Mona
Yasmine pisze:Imperatorku musze powiedziec, ze z tej strony Cie nie znalam


Pisałam przecież, że "talenta wszelkie"...

Imperator, jak zwykle <brawo> <brawo> <brawo> <brawo> <brawo>
Świetna rymowanka <hahaha>
<pijak>

: 20 sty 2006, 09:08
autor: sophie
fish pisze:W palgiacik akurat nie wierzę bo Impa wierszyków przeczytałem już bardzo dużo.

Dokladnie <browar>

Smieszny wierszyk Cesarzu :D
Jak zwykle zreszta <browar>

: 20 sty 2006, 12:56
autor: Dzindzer
Imperator bardzo mi humor poprawiłes <przytul> <browar>
dawno sie tak nie usmiałam <hahaha> <hahaha> <hahaha> <hahaha> <hahaha>

: 20 sty 2006, 13:08
autor: FlyingDuck
niezłe :)

: 20 sty 2006, 14:46
autor: LOVE_DOCTOR
Imperator pisze:A wiesz, że nie? :P
Ale dzięki, bo mam przynajmniej wgląd na alternatywę. :P


Oj Imperatorku a ja nadal myśle, że "wgląd na alternatywe" miałeś już wcześniej :>

zbyt wiele podobieństw... :) -->

O KONDOMIE-----------------------------> Oda do Kondoma

Jeśli lubisz ciupciać wiele,---------------> Jeśli lubisz ciupciać wiele
Tam gdzie łoże się pościele-------------> Nie czekając na wesele
Lub też z żoną figle płatać,-------------> Lub uwielbiasz sex bez żony :)
Po kondomy musisz latać!--------------> Zaopatruj się w kondomy

Weź kondoma w dwa paluszki.--------> Weź kondoma w dwa paluszki
Ściśnij mocno na koniuszku,------------> Ściśnij koniec, by był pusty
Przylgnij go do swego członka,--------> Lewa ręką złap za członka
Potem rozwiń w dół kondomka.--------> Prawa zroluj w dół kondomka!

Nie wątpię, że masz talent... ciekawa interpretacja ody do kondoma.. <hahaha>
W twoim wierszyku figle z żoną, w odzie sex bez żonki...
Domyślam się, że jesteś przeciwnikiem poligamii w małżeństwie i chwała Ci za to! <browar> :D

: 20 sty 2006, 16:59
autor: mati25
fish pisze:Był dawno temu taki temacik, prawie XIV Księga Pana Tadeusza
Nie pamiętam jak się nazywał, coś o nocy poślubnej chyba ale nie wiem czy nie było to przed atakami i może wcięło.

Może o to chodzi?:

"PAN TADEUSZ" - XIII księga
(noc poślubna Tadeusza i Zosi)

Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami,
Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.
Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta
Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować
Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
Jął się przygotowywać do ceremoniału
Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
Tadeusz miał myśl jedną - myśl ta to mineta
( Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana,
Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana
Przez strzegące cór swoich matrony
I księży, którzy nieraz gania ją z ambony.)
Tadeusz we Francji długie lata bawił
Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił,
Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie,
Że mineta o wiele przewyższa jebanie,
Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada,
Język zaś również smakiem prócz dotyku włada,
A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu.
Na przykład podniebienie... a i wzrok się raczy
Tem czego ślepy kutas nie zobaczy.

Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swą Zosieńkę
Najpierw ją z galanteria pocałował w rękę
Na łożu ją posadził i macając ręką,
Dwa cycuszki jak paczki wyczuł pod sukienką,
Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził,
I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził
Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi
Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi
I począł je całować - długo, pożądliwie,
Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie
Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę,
Ściągnął majteczki, długie koronkowe,
Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił
I zaciśnięte udka po trochu rozchylił,
Całując je namiętnie od wewnętrznej strony,
A Zosia zapomniała zupełnie obrony
I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła
Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła
I chowając w poduszki zawstydzone lice
Pokazywała mężowi cała tajemnicę
Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów
Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów

Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę.
Najpierw lizał po wierzchu, czując te podnietę
Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć,
Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć,
Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał
Rękami ja od dołu, aż do góry macał,
Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał
Obracając językiem coraz żywiej, głodniej
Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie
Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę
Tuląc nozdrza i usta w złocistą gęstwinę
Wreszcie podniósł się z łoża, odszedł od Zosieńki
I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki
Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami,
Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami,
Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył,
A gacie przemoczone na krześle położył
Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę,
Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę
Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica
Odsłaniając cycuszki, pępuszek i picę.
Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu,
Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu.
Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie
By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie.

Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelką
Na censored spoglądała z ciekawością wielką,
dotychczas o censored niewiele wiedziała -
Raz od służebnych coś tam usłyszała
Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa,
Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa.
W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki
I otrząsając na liście ostatnie kropelki
I ciocia Telimena coś jej tłumaczyła,
Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła,
A teraz żona będąc, dziewczątko uznało,
Że święty obowiązek zbadać sprawę całą,
Więc spytała: " Ach to co? I do czego służy?
Przed chwilą taki mały, teraz taki duży,
Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija
Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.
A cóż go u dołu tak ładnie przystraja?"
Rzekł Tadeusz z powagą: " Zosiu, to są jaja.
A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie
Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem.
Kutasem także zwane, chociaż często bywa,
Że pospólstwo i chłopstwo censored to nazywa.
Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa...
A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa,
Choć większe i ważniejsze jedna nazwę mają
Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają,
Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi:
" Jak się grać zaczyna, to mnie kuśka swędzi".
Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa,
A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa,
Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła,
A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz woła:
" Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista
Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista
Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają,
Ułani go na przykład pyta nazywają".
Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli,
A potem tłumaczył jak kutas pierdoli.
I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem
Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem.
Choć sapał, choć się pocił, censored się nie zagłębiał
Jebiąc dotychczas censored z francuskiej stolicy,
Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy,
Nie miał do czynienia z taką ot dziewicą
Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta pica
Co nie zaznała kutasa żadnego
Więc gdzieżby się tam zmieścił taki censored jak jego.
Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi,
Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców,
Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych,
Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych,
Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej,
Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej
Nikt tedy censored takiego nie posiadał
Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał,
A do dumy takowej miał słuszne powody,
Bo na censored mógł podnieść pełne wiadro wody.
censored Tadeusza mierzył jedenaście cali,
Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,
Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie,
Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie.
Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości...
Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości
I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała
Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja.

Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi
Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi
Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu
I jak dziecina woła: " a kuku, a kuku"
Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki
Zanuciła przekornie słowa tej piosenki:
" Do dziury myszko, do dziury,
Bo cię tam złapie kot bury,
A jak cię złapie w pazurki
To cię obedrze ze skórki ".
" Myszka?" - krzyknął Tadeusz - " cóż to za myśl dzika
Nazwać sobie ot myszką, tego oto żbika.
Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz,
Do dziury ją zapędzasz? Zaraz ją poczujesz"
Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju,
Pełną ręką zaczerpnął, natłuścił kutasa,
Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa.
Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,
Pomacał dziurkę ręką, palcami poszerzył,
Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,
Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzęsło
I wjechał kutas w censored, jak nóż wjeżdża w masło.
Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
Rączęta załamując gwałtownie krzyczała:
" Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli!"
Tadeusz jej nie słuchał, censored, rznie, pierdoli,
Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył,
Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył.
Pięć razy te zabawę powtórzył
Pięć razy się spuścił, aż się w końcu znużył.
Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty,
Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty.
Wnet tez świtać poczęło, Tadeusz zmęczony,
Jak na męża przystało, legł dupa do żony.
Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał,
Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał.

Ale Zosienka nie śpi, leży na posłaniu,
Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
Przedtem dziewica będąc, tak bardzo się bała,
Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała,
Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie,
Tuli się do niego, za kutasa łapie,
Do góry go uniosła, palcami ujęła,
Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi:
" Spójrzcie na te płotkę, jak ją kutas bawi,
Mówił kapitan Ryków: " toć powiadam pięknie
Baby censored nie straszcie, bo się nie przelęknie"
I mówią, że Suworow rzekł raz: " mili moi,
U największych rycerzy censored się baby boi".
Ale droga Zosienko, bez twojej urazy
Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy,
Trzeba censored oszczędzać, pozwól mi odsapnąć,
Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć,
Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie
Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie.
A wtedy pokaże ci figle rozmaite,
W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite:
Przed lustrem, na siedząco, lub na stojaka,
Lub też konno na censored, na boku, na raka,
A może między cycki, lub też na podnietę,
Nie wadzi się wykonać podwójną minetę,
Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana
Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana,
Bo miękki kutas niedaleko zajdzie."

Tak mówił, a Zosienka oczęta zamknęła
I tuląc się do niego powoli zasnęła.
I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia
Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.

: 20 sty 2006, 19:09
autor: ksiezycowka
fish pisze:W palgiacik akurat nie wierzę bo Impa wierszyków przeczytałem już bardzo dużo.

Tez chcę ;(
LOVE_DOCTOR, czep sie trmawaja a nei Impcia bo CI krzywde zrobię! <wazne> <mlotek>

mati25 pisze:Może o to chodzi?:

Raczej nie...

: 20 sty 2006, 19:22
autor: Dzindzer
moon pisze:a nei Impcia bo CI krzywde zrobię!

no tez własnie tez tak chciałam powiedziec, ale mnie ubiegła
odczep sie bo razem bedziemy krzywdziły <mlotek> <diabel>

: 20 sty 2006, 19:50
autor: lollirot
Imperator, gratuluję, bardzo reguralny wiersz sylabotoniczny Ci wyszedł [4-stopowy trochej gwoli ścisłości] ;-)

w rozpisce wygląda to tak [podaję tylko pierwszą zwrotkę, bo reszta jest regularna]:

~ - | ~ - | ~ - | ~ - |
~ - | ~ - | ~ - | ~ - |
~ - | ~ - | ~ - | ~ - |
~ - | ~ - | ~ - | ~ - |

gdzie - oznacza sylabę nieakcentowaną, ~ sylabę akcentowaną, a | podział stóp metrycznych.
gratuluję słuchu ;-) <brawo>

: 20 sty 2006, 20:06
autor: cubasa
lollirot, ja jeszcze dodam że składa sie z trochejów :P

: 20 sty 2006, 20:15
autor: lollirot
lollirot pisze:[4-stopowy trochej gwoli ścisłości]

do czego chcesz dodac, cub? :>

: 20 sty 2006, 20:36
autor: cubasa
lollirot pisze:do czego chcesz dodac, cub?

hehe, nie zauważyłem :P
Mozna dodać, że z akataleksą :P

: 20 sty 2006, 20:45
autor: lollirot
no skoro już coś musisz dodawać :>

a to ja dodam, że przeważa tok cezurowany ;P

: 20 sty 2006, 20:50
autor: Imperator
LOVE_DOCTOR pisze:Oj Imperatorku a ja nadal myśle, że "wgląd na alternatywe" miałeś już wcześniej chytry
zbyt wiele podobieństw...

Niech se będzie. censored mnie to w lewą wargę. :>

fish pisze:Imp a może byś tak na wybranych forumowiczów popisał?

Pomyśli się. Ale na zawołanie nie piszę raczej. :)

lollirot pisze:Imperator, gratuluję, bardzo reguralny wiersz sylabotoniczny Ci wyszedł

Bo rymy to nie wszystko. Musi się to jakoś czytać. Inaczej nie da rady. :) <browar>

Mogę wrzucić "TRYLOGIĘ" ( <hahaha> ) o Krystianie i Wioli, bo chyba wcięło zupełnie po włamaniu na forum. :)

: 20 sty 2006, 20:55
autor: Dzindzer
Imperator pisze:censored mnie to w lewą wargę.

to ty masz lewa i prawa
tak to ja mam <hahaha>
Imperator pisze:Ale na zawołanie nie piszę raczej.

a kto kaze na zawołanie załóz temat i wpisuj jak dostaniesz wene, dorwie cie jakies natchnienie, albo muza, fajnie jest byc czyjas muza

Imperator pisze:Mogę wrzucić "TRYLOGIĘ"

pewnie ze wrzucaj

: 20 sty 2006, 21:04
autor: lollirot
Imperator pisze:Mogę wrzucić "TRYLOGIĘ" ( .hahaha. ) o Krystianie i Wioli, bo chyba wcięło zupełnie po włamaniu na forum

dawaj! :-)