gracja pisze:buritos, enchladas
Burritos i enchiladas
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Swoja droga te drugie sa naprawde smaczne. Tylko nie za pikantne, jak za pikante to oczy wychodza z glowy.
gracja pisze:stałe bywanie w klubach typu
cinnamon czy egoist
Od razu przypomina mi sie film "Chlopaki na Ibizie"

Swoja droga kto widzial ten film i zwrocil uwage na wystroj mieszkania Paul'a Galki ten wie, jak mam mieszkanie wygladac. No bo
gracja zapomnialas, ze powienien miec jeszcze jakis dobry turntable i winyle. No i wejsciu do jego apartamentowca powinien byc portier oraz vallet parking.
A teraz "zapodam" (lansuje sie) sytuacje sprzed jakichs dwoch tygodni dotyczaca padaki lansowej.Jestem w pracy. Przychodzi kolo niszszy ode mnie o glowe ale nadrabia zelem, caly na czarno i z wielkim srebrnym lancuchem. Pytam sie go w czym moge pomoc. To on mi na to, ze lubi zapach patchouli wiec ja juz sie zabieram za opowiadanie mu o roznych wariantach a on w tym momencie dodaje:"Bo wiesz, jestem DJ-em i tak sobie lubie czasem trawke zapalic i trzeba cos zrobic z tym zapachem". Usmiecham sie (dla klienta trza milym byc w koncu) i pokazuje mu co i jak, tlumacze. On nazbieral rzeczy na 50 dolcow (co jest sporym utargiem jak na jedna transakcje w takim sklepie). Podliczam go, on placi, mi wpada so glowy dziwny pomysl i prosze uwaznie czytac co nastepuje potem:
DJ: A z jakiego ty kraju jestes?
Ja:Polska.
DJ:Ooo...Polska. Wiesz, tam jeszcze nie gralem. Gralem w Brazylii, Wloszech, Anglii...
Ja: W Anglii? Super, moj brat tam jest dosc popularnym DJ'em.
DJ:Ooo...A jak sie nazywa?
Ja:Tomas Tru. Slyszales o nim?
DJ:Czy slyszalem? Koles wymiata. Bylismy razem na afterparty. Musze kiedys z nim zagrac.
Conclusion:
Jak sie pewnie domysliliscie moj brat nie jest DJ'em. Jest co prawda w Anglii (pracuje na rozbiorce konstrukcji) ale swoj turntable i winyle (potezna kolekcja) zostawil w Polsce bo to faktycznie jego hobby ale robi to tylko w domu dla wlasnej uciechy. Ksywe DJ'ska wzielam od imienia i pierwszych liter nazwiska. Jak kolo wyszedl do sklepu to zamknelam sie w lazience i zaczelam wiszczec ze smiechu. No i mialam co wspolpracownikom opowiadac
[ Dodano: 2006-04-28, 20:57 ]TedBundy pisze:WTF??? tępy jestem, oldschoolowy, nie znam tych smaków
Narodowe potrawy meksykanskie. Bardzo dobre. Wpadnij to Cie zabiore do restauracji
