Programik może nie jest idealny, ale zawsze to jakiś postęp. Ja jestem za. Plaga plagiatów

jest już przerażająca. Zaczyna się od prac semestralnych i zaliczeniowych, na licencjackich, magisterskich i doktorskich kończąc. Na moim (byłym już) kierunku ostatnio po cichu usunęli z uczelni doktora, ktory nawet o habilitację się starał, a okazało się, że nawet doktorat mu się nie należał. Porażka. Jak ludzie nie mają przyzwoitości, to niech przynajmniej zdają sobie sprawę z tego, że moga na braku tej przyzwoitości zostać nakryci.
Hyhy pisze:W waszych szkolach sa sprawdzane wszystkie prace?
Tak.
Hyhy pisze:I jak to jest, jest jakies rozporzadzenie ministra edukacji czy cus? ze prace nalezy sprawdzac badz nie?
Nie.
Hyhy pisze:Na jakiej podstawie prawnej ocena z tego programu jest tak wazna?
I tak wszystko zalezy od promotora. A na wielu uczelniach funkcja promotora sprowadza się do dwukrotnego pojawienia się na seminarium magisterskim, jednokrotnego na obronie i zainkasowania $$ za "promowanych" studentów. Przy promotorze z prawdziwego zdarzenia plagiat nie ma szansy zaistnieć.