Rasizm
: 18 maja 2006, 14:25
Może temat głupawy, ale tak mi wczoraj przyszło do głowy:
Kiedy zabrania się mieszania ras ludzkich, to uważanym się jest za rasiztę. Jak wobec tego nazwać ludzi, którzy dbają o czystość ras psów np.? Takich kynologów np.? Nie chcą, żeby jamnik się z chartem krzyżował.
Zauważcie istotną rzecz: samym psom czy kotom jest to obojętne, one z natury nie są rasistami. To ludziom nie jest obojętne. I niby dlaczego ktoś uważa się za nie-rasistę, bo wziął ślub z Murzynką, a jednocześnie ma hodowlę dobermanów np.? Przecież mieszanie się ras to sprawa bliższa biologii niż psychologii, a z punktu widzenia biologii nie ma różnicy, czy chodzi o człowieka, czy o psa.
I właściwie to należałoby jakąś kampanię przeciwko rasizmowi wobec zwierząt urządzić. Może nawet dałoby się na tym jakąś kasę zarobić...
Są jacyś chętni? 
Kiedy zabrania się mieszania ras ludzkich, to uważanym się jest za rasiztę. Jak wobec tego nazwać ludzi, którzy dbają o czystość ras psów np.? Takich kynologów np.? Nie chcą, żeby jamnik się z chartem krzyżował.
Zauważcie istotną rzecz: samym psom czy kotom jest to obojętne, one z natury nie są rasistami. To ludziom nie jest obojętne. I niby dlaczego ktoś uważa się za nie-rasistę, bo wziął ślub z Murzynką, a jednocześnie ma hodowlę dobermanów np.? Przecież mieszanie się ras to sprawa bliższa biologii niż psychologii, a z punktu widzenia biologii nie ma różnicy, czy chodzi o człowieka, czy o psa.
I właściwie to należałoby jakąś kampanię przeciwko rasizmowi wobec zwierząt urządzić. Może nawet dałoby się na tym jakąś kasę zarobić...

nie ten wzrost jamnika
ale ludzie sie skrzyzują sami tu nie ma tego problemu
Faktycznie, psy czystej rasy mają nieporównywalnie większe szanse znaleźć nabywcę.
To juz dziwne z lekka. I tak zapewne byłaby taka sama sytuacja jak z innymi kampaniami. Chociaż kto wie, może przyjdzie kiedyś moda na mieszańce 