agnieszka.com.pl • Kod
Strona 1 z 3

Kod

: 18 maja 2006, 18:28
autor: Ted Bundy
Uprzejmie donoszę, że polscy recenzenci stracili gdzieś jaja. Dziwne, żadnego konfliku zbrojnego nie było, a ta smutna rzecz stała się faktem. O co chodzi? O "Kod Leonarda". Przeczytałem do tej pory kilkanaście recenzji, pisanych jeszcze na gorąco. Z każdej przelewa się żałość i żałosne płaszczenie przed panami w sukienkach iż, atakuje się "autorytet kościoła", że Brown popisał same bzdury, że powieść mierna etc. Ciekawe....ciekawe, gdzie są te "same bzdury"? Ja ich nie dostrzegam? Czy "samą bzdurą" jest pisanie o transmogryfikacji w religii chrześcijańskiej, rzeczy oczywistej dla religioznawcy, powszechnie uznanej? Faktem, iż chrześcijaństwo stanowi zlepek kilkunastu religii; przeszczepów, dopasowanych w odpowiednim stopniu? Śmiechu warte. Każda recenzja pisana w tym tonie :D. Gdzieś ci recenzenci stracili swe włochate cojones, zamieniając się w posłuszne, żałosne pieski, skamlące o łaskę u panów w czerni. Nie oglądaj - to grzech! Wrzeszczy dzisiejsza okładka superexpressowego brukowca <diabel> Na filmie jeszcze nie byłem. Pójdę po tym weekendzie, bo nie lubię tłoku w kinach. Książka stanowi dla mnie popis zręcznej erudycji autora i spory zasób wiedzy. Nic szokującego w niej nie zauważyłem, a czytałem trzy razy. Ech, smutne to i żałosne jednocześnie :/

: 18 maja 2006, 18:34
autor: Elspeth
Dlatego trzeba mieć własny rozum a nie polegać na recenzjach. Śmieszą mnie te wypowiedzi, że film (książka też) jest ciosem wymierzonym w kościół. Gdyby kościół nie był tak skostniały i staral się przyciągnąć ludzi do siebie, nie musiałby szukać na siłę powodu, dlaczego ludzie się od niego odwracają. A dla mnie takie "oskarżenia" są właśnie takim szukaniem na siłe winnego. :]

: 18 maja 2006, 18:35
autor: Pegaz
Recenzje czytam zazwyczaj po obejrzeniu filmu żeby sobie nie "psuć" obrazu..tak że póki co sie nie wypowiem :D

: 18 maja 2006, 18:57
autor: Hyhy
Wszyscy pisali ze Pasja (dobrze mowie?:D) jest swietnym filmem, ze warto go zobaczyc a nawet trzeba. Potem pisali, ze jest straszny i krytykowali ze az taki okrutny i w ogóle... bo to jedna z form robienia reklamy dzis, wszystko co kontrowersyjne jest chwytane przez wiekszosc ludzi, przez media. Prawde mowiac, jak dobry film to bedzie badz nie, mam w d.upie co o nim ktokolwiek napisze i nawet nie wiem czy tylko dlatego ze o nim tak glosno, to musze go ogladac i to przezywac? Chyba nie :) Na rowerze za to bym sobie pojezdzil :) <fuckoff>

: 18 maja 2006, 19:14
autor: pani_minister
Chyba inne recenzje czytaliśmy. Ja trafiłam tylko na takie, w których piszą, że z filmu wieje nudą, akcja się ślimaczy, a napięcia między Tatou i Hanksem w ogóle nie widać. O grzechu ani słowa. Nadszarpniętym autorytecie Kościoła też :)

: 18 maja 2006, 19:27
autor: lollirot
wrrr, tytułujcie tematy precyzyjniej, bo ja właśnie siedzę, rozszyfrowując pismo koreańskie w ramach zagadek z językoznawstwa i, widząc słowo kod, ucieszyłam się, że będzie coś do rozwiązania znowu :P :D

: 18 maja 2006, 19:31
autor: Kermit
a ja jak skoncze pisac licencjata obronie sie kupie sobie taq ksiazke - teraz sie boje

: 18 maja 2006, 20:00
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:a filmie jeszcze nie byłem. Pójdę po tym weekendzie
Toż on od jutra dopiero do kin wchodzi. :]


Mnie to na maila zaatakowało: www.protestuj.pl :/

Głupota dla mnei niezła :/
Czytałam "Kod" czytałam "Anioły i demony" [i bardziej mis ie podobało :P ] i ja w tym nic strasznego nie widze :| Mozem ja ślepa? Ale to tylko fikcja literacka. Nie rozumiem jak ktos moze tego nie rozumiec :?

[ Dodano: 2006-05-18, 20:00 ]
J atam pewnie w niedziele na tym bede jesli dobrze pojdzie :]

: 18 maja 2006, 20:02
autor: sophie
moon pisze:Ale to tylko fikcja literacka. Nie rozumiem jak ktos moze tego nie rozumiec :?
Tez mnie to dziwi :| Ta cala nagonka kosciola jest smieszna wrecz. A ze krytycy, zwlaszcza w Cannes sie przyczepili do filmu, to juz inna sprawa. Bo chodzi o walory filmowe, ze tak powiem, a nie koscielne...

: 18 maja 2006, 20:03
autor: ksiezycowka
sophie pisze:wlaszcza w Cannes sie przyczepili do filmu, to juz inna sprawa. Bo chodzi o walory filmowe
Powiesz cos wiecej? :> O tym nie słyszłam...

: 18 maja 2006, 20:04
autor: Malutkicycek
Książke czytałem i była naprawde fajna wiele rzeczy godnych zastanowienia i na film też ide

: 18 maja 2006, 20:08
autor: Mroczny_Piskacz
Fikcja literacka? W opowieści o badaczu, wnuczce kustosza i policjantach na pewno. Jednak wiele z rzeczy o których pisze się w książce to fakty historyczne. Notorycznie zatajane przez kościół i katolickich badaczy. Samego filmu nie widziałem i się nie wybieram, zanim jednak czytałem "Kod Leonarda..." obejrzałem film dokumentalny Da Vinci Decoded, który swoją drogą polecam. W pełni zgadzam się z Tedem gdy pisze.

TedBundy pisze:Czy "samą bzdurą" jest pisanie o transmogryfikacji w religii chrześcijańskiej, rzeczy oczywistej dla religioznawcy, powszechnie uznanej? Faktem, iż chrześcijaństwo stanowi zlepek kilkunastu religii; przeszczepów, dopasowanych w odpowiednim stopniu?


<browar> jednakże władze kościoła boją się upadku wiary, tego iż ludzie przejrzą na oczy . Czego się spodziewać jak od 2 tysięcy lat wychowywało się chrześcijan w kłamstwie? <diabel>

: 18 maja 2006, 20:11
autor: ksiezycowka
Mroczny_Piskacz pisze:Fikcja literacka?
Tak, dla mnie tak. :]

[ Dodano: 2006-05-18, 20:11 ]
W bardzo duzej mierze ;)

: 18 maja 2006, 20:13
autor: Ted Bundy
Mroczny_Piskacz pisze:Jednak wiele z rzeczy o których pisze się w książce to fakty historyczne.


to oczywiste. Tak samo jak i o Opus Dei. Wiem, że to niewygodna i niechciana prawda, jednak już w 1984 r David Jallop, pisząc swą książkę "W imieniu Boga" (o zagadkowej śmierci Albino Lucianiego - Jana Pawła I-go), poruszał wątki o Opus Dei, oparte na faktach i badaniach - o "mafii Boga", o aferach z praniem brudnym pieniędzy, związkach z włoską mafią, Banco Ambrosiano, o gigantycznym strumieniu gotówki, płynącym przez Watykan m.in do Ameryki Południowej na parafaszystowskie organizacje i prawicowe reżimy. "Kod" to sporo prawdy + ciekawa, fikcyjna fabuła

: 18 maja 2006, 20:33
autor: sophie
moon pisze:Powiesz cos wiecej? :> O tym nie słyszłam...
Wysmiali i wygwizdali :]
Wiecej info chociazby tu: http://film.onet.pl/0,0,1324302,wiadomosci.html
i tu: http://film.onet.pl/0,0,1324013,wiadomosci.html

: 18 maja 2006, 20:39
autor: ksiezycowka
Nie kumam niektórych punktów krytyki. Za nudny za duzo dialogow za malo chemii ? Bosz ja tam sie ciesze ze nie zrobili z tego rżnięcia jakiegoś hoolywoodzkiego połaczonego z mordobiciem czy strzelanakmi. Ksiazka zawiera tez wiele elemento odbiegajacych od wyobrazen tych ludzi.

: 18 maja 2006, 20:51
autor: Mroczny_Piskacz
Senatorowie Czesław Ryszka (PiS) i Ryszard Bender (LPR) zwracają się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o podjęcie kroków prawnych przeciwko rozpowszechnianiu filmu "Kod da Vinci", gdyż - jak piszą - tworzy on zakłamany, pełen oszczerstw i nienawiści wizerunek chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego.

Apel senatorów PAP otrzymała w czwartek. "Dan Brown (autor książki, na postawie której został nakręcony filmy - PAP) wykorzystuje ludzką niewiedzę, wprowadza do książki elementy pogańskich kultów, czerpie z apokryfów, snuje teorie spiskowe o początkach chrześcijaństwa, o masonerii z jej tajemną wizją świata" - piszą autorzy apelu.

Ich zdaniem autorzy filmu "świadomie atakują chrześcijaństwo i wszelkie świętości. "Tym samym naruszają cześć ludzi wierzących, uderzają w nasze uczucia religijne, naruszają Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej" - napisali. Ryszka i Bender domagają się postępowania prokuratorskiego wobec dystrybutorów filmu.

Piszą, że dystrybutorzy "prowadzą agresywną kampanię reklamową". "Ogromna promocja filmu na całym świecie, bez informowania o historycznych przekłamaniach, obliczona jest na zasianie nieufności do nauczania Kościoła" - podkreślają.

Ich zdaniem na początku filmu, a także w jego reklamie powinno się umieścić informację, że "jest to dzieło fabularne, fikcyjne, a wszelkie podobieństwa z rzeczywistością są przypadkowe". "Na dobrą sprawę film ten należałoby natychmiast zdjąć z ekranów" - napisali.

Historia filmu rozpoczyna się od morderstwa popełnionego w Luwrze. O pomoc w rozwikłaniu zagadki tej śmierci zostaje poproszony wykładowca z Uniwersytetu Harvarda, znawca symboli Robert Langdon. Zaczyna podejrzewać, że kustosz był członkiem tajnego stowarzyszenia strzegącego od XI wieku Świętego Graala.

Starając się rozwikłać zagadkę Graala, Langdon szuka wskazówek w dziełach Leonarda da Vinci, przede wszystkim w jego "Ostatniej wieczerzy". Dochodzi do wniosku, że wnuczka kustosza jest potomkiem rodu zapoczątkowanego przez Jezusa, który miał mieć dzieci z Marią Magdaleną.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... l?skad=rss

Nie ma co... na lepszą reklame nie mieli co liczyć Najpierw Papiez, teraz PIS...


<diabel>

: 18 maja 2006, 21:17
autor: Augusto
moon pisze:Nie kumam niektórych punktów krytyki. Za nudny za duzo dialogow za malo chemii ? Bosz ja tam sie ciesze ze nie zrobili z tego rżnięcia jakiegoś hoolywoodzkiego połaczonego z mordobiciem czy strzelanakmi.
Czyli co jak film nie ma rżnięcia i przemocy nie może być słaby? Z tych recenzji wynika że film po prostu nie wyszedł i tyle. Ale twoje myslenie jest oczywiście bardzo płytkie (już nie pierwszy raz takie prezentujesz): jak w film wpakowano kupe forsy i wiele wysiłku to trzebąc go ocenić dobrze bo w końcu ludzie tyle sie nad nim napracowali

: 18 maja 2006, 21:24
autor: ksiezycowka
tanebo pisze:Czyli co jak film nie ma rżnięcia i przemocy nie może być słaby?
A czy ja to napisałam? Czy Ty naprawd emusisz byc taki zalamujacy i nie dostrzegac o co chodzi? Napisalam niektorych punkto krytyki. Powtorzyc Ci jeszcze ze 3 razy żeby dotarło jak zawsze? <niewiem>
Gra moze byc kiepska, mogli zwyczajnie spieprzyc ten film!Mogli!I niekt nie mowi ze nie. Ale zaleta ksiazki sa wlasnie te dialogi dla niektorych nudne i ten brak chemii przez wiekszosc czasu miedzy psotaciami!

: 18 maja 2006, 21:26
autor: pani_minister
Znudziło mnie już to marketingowe bicie piany, really.... jak przy "Księdzu", "Larrym Flyncie", o "Ostatnim Kuszeniu Chrystusa" nawet nie wspominając. Za rok nikt nie będzie pamietał o "Kodzie...", zwłaszcza, jeśli jest tak kiepski, jak piszą.

: 18 maja 2006, 21:36
autor: Augusto
moon pisze:Gra moze byc kiepska, mogli zwyczajnie spieprzyc ten film!Mogli!I niekt nie mowi ze nie. Ale zaleta ksiazki sa wlasnie te dialogi dla niektorych nudne i ten brak chemii przez wiekszosc czasu miedzy psotaciami!
ale co ty mi tu o książce mówisz ,my rozmawiamy o filmie!!!

: 18 maja 2006, 21:40
autor: ksiezycowka
tanebo pisze:my rozmawiamy o filmie
Nie, rozmawiamy o recenzji filmu. I o tym ze to co zarzucaja filmowi jest i w ksiazce ktora uznali za wielka wspaniala i bila rekordy popularnosci. I o tym ze mogli gorzej film zapewne schrzanic. Dalej nie łapiesz?Jeszcze bardziej łopatologicznie mam?

: 18 maja 2006, 21:51
autor: Augusto
Ksiązka nie ma nic wspólnego z filmem! Co za płytkie myślenie. To że w książce były dobre dialogi to nie znaczy ze w filmie był one trafnie wybrane a nstępnie odegrane dobrze. Dalej nie łapiesz?

: 18 maja 2006, 21:58
autor: ksiezycowka
tanebo pisze:Dalej nie łapiesz?
Łapie Tanebo łapię, ale błagam skończ juz bo ja ze śmiechu do kibla tylko latam <lol>
tanebo pisze:Ksiązka nie ma nic wspólnego z filmem!
Cos ma...
tanebo pisze:To że w książce były dobre dialogi to nie znaczy ze w filmie był one trafnie wybrane a nstępnie odegrane dobrze.
Nie wiem czyktos piszac scenariusz wycina dialogi czy nie uklada na ich podstwie wlasnych....
tanebo pisze:dobre dialogi to nie znaczy ze w filmie był one trafnie wybrane
W krytyce jest jedynie o nudnych dialogach, bo o tematyce takiej a takiej. Nie nadinpretuj - koślawo Ci to idzie. :]

: 18 maja 2006, 22:37
autor: sophie
Jezu no, bardzo czesto jest tak, ze adaptacje ksiazek to lipa :] Jest kilka wyjatkow, ale tylko potwierdzaja regule :D
A "Kod..." czytalam na kilka razy, jakos niezbyt mi wchodzila ta ksiazka. Choc z reguly pochalaniam kazda ksiazke na raz, nawet kosztem zarwanej nocy :D Nie pojde chyba na film, poczekam ew. na torrenta :]

: 18 maja 2006, 22:45
autor: ksiezycowka
sophie pisze:ezu no, bardzo czesto jest tak, ze adaptacje ksiazek to lipa
Niestety :/
Tak jak i z manga i anime. Bywa manga niezla a jak zrobia z tego anime to koszmar :/ Ale jest tez sporo przypadkow gdzie anime jest lepsze od mangi czy ze wrecz na jego podstawie ona powstaje.
Choc mam wrazenie ze jakby spisac jakis pierwszy lepszy hoolywoodzki filmik to bylby horror po prostu

: 19 maja 2006, 22:46
autor: runeko
pani_minister pisze:Chyba inne recenzje czytaliśmy. Ja trafiłam tylko na takie, w których piszą, że z filmu wieje nudą, akcja się ślimaczy, a napięcia między Tatou i Hanksem w ogóle nie widać. O grzechu ani słowa. Nadszarpniętym autorytecie Kościoła też

Tez czytalam cos w tym stylu.
Malutkicycek pisze:Książke czytałem i była naprawde fajna wiele rzeczy godnych zastanowienia i na film też ide

Moze jestem jakas inna ale ksiazka mi sie nie podobala.
Mroczny_Piskacz pisze:jednakże władze kościoła boją się upadku wiary, tego iż ludzie przejrzą na oczy . Czego się spodziewać jak od 2 tysięcy lat wychowywało się chrześcijan w kłamstwie?

Mnie najbardziej zaciekawilo, ze po wyjsciu ksiazki ludzie zaczeli pielgrzymowac do Luwru wierzac, ze jest to naprawde miejsce swiete :/
tanebo pisze:jak w film wpakowano kupe forsy i wiele wysiłku to trzebąc go ocenić dobrze bo w końcu ludzie tyle sie nad nim napracowali

No tym razem to Twoje myslenie mnie zabilo. Czyli jak ktos wyda 20 milionow dolarow i zrobi chlam to padac na kolana przed nim a jak ktos wyda 7 tysiecy na niskobudzetowke, ktora bedzie ciekawa to napluc?
pani_minister pisze:zwłaszcza, jeśli jest tak kiepski, jak piszą

Sam Tom Hanks jest tam niepotrzebny. Wiadomo- slawny aktor od razu bedzie sie kojarzyl ze swoimi poprzednimi filmami i ludzie beda sie doszukiwac podswiadomie w jego postaci podobienstwa do jego poprzednich rol. Powinni dac kogos mniej "charakterystycznego".
tanebo pisze:Ksiązka nie ma nic wspólnego z filmem

Znaczy sie ze screnariusz napisali na podstawie "O dwoch takich co ukradli ksiezyc"? <diabel>
sophie pisze:Jest kilka wyjatkow

"Requiem dla snu" na przyklad :]
sophie pisze:A "Kod..." czytalam na kilka razy, jakos niezbyt mi wchodzila ta ksiazka. Choc z reguly pochalaniam kazda ksiazke na raz, nawet kosztem zarwanej nocy

To tak jak ja...Mimo, ze interesuje mnie temat tej ksiazki jakos mi nie szla.
moon pisze:Ale jest tez sporo przypadkow gdzie anime jest lepsze od mangi czy ze wrecz na jego podstawie ona powstaje.

"Czarodziejka z Ksiezyca" <banan> (mialo sie kiedys te 10 lat :D)

: 19 maja 2006, 22:50
autor: sophie
runeko pisze:Sam Tom Hanks jest tam niepotrzebny. Wiadomo- slawny aktor od razu bedzie sie kojarzyl ze swoimi poprzednimi filmami i ludzie beda sie doszukiwac podswiadomie w jego postaci podobienstwa do jego poprzednich rol. Powinni dac kogos mniej "charakterystycznego".
No niby tak, ale z punktu widzenia marketingowego, to wlasnie gwiazdy najbardziej przyciagaja do kin. Choc z taka nagonka kosciola to i bez Hanksa by sie obeszli :] I tak pojda tlumy :]

: 19 maja 2006, 22:53
autor: runeko
sophie pisze:No niby tak, ale z punktu widzenia marketingowego, to wlasnie gwiazdy najbardziej przyciagaja do kin. Choc z taka nagonka kosciola to i bez Hanksa by sie obeszli I tak pojda tlumy

Dokladnie. Wlasciwie po takim sukcesie ksiazki to mogli wziac kazdego. I tak ludzie by poszli.

: 19 maja 2006, 23:03
autor: pani_minister
runeko pisze:slawny aktor od razu bedzie sie kojarzyl ze swoimi poprzednimi filmami

Jakby tak patrzeć, to nikt sławny nigdy więcej nie powinien w żadnym filmie zagrać. Jak aktor jest dobry, to moze brać 20 mln za rolę i mieć buźkę rozpoznawaną w najbardziej zapadłym zakątku globu, a i tak stworzy coś nowego w każdej roli. Ja Toma uważam za dobrego raczej aktora, więc jakoś szczególnie mnie nie odstrasza od filmu. Już prędzej Tatou, co to tylko z Amelią sie kojarzy - ale też jakoś niezwykle mnie to nie drażni.
runeko pisze:Powinni dac kogos mniej "charakterystycznego".

Charakterystyczny to jest Willem Dafoe i Arnie (każdy z innych względów), a nie poczciwina-umierający na AIDS-gadający z piłką-Hanks :)