kocham przyjaciela??
: 21 maja 2006, 18:28
od 10 miesiecy przyjaźnie sie z moim kumplem którego znam już jakies 5 lat. jesteśmy ze sobą szczerzy do granic możliwości, pogadać umiemy na każdy temat, tak że przechodzi to w piękną przyjaźń. Ale zaczyna się coś miedzy nami tworzyć...
jedno do drugiego zaczyna czuć mięte... a ja sie boje! Boję się ze jak spróbujemy i nie wyjdzie nam- strace nie tylko chłopaka ale i przyjaciela!!
daliśmy sobie czas by przekonac sie czy to jest coś głębszego czy tylko chwilowa potrzeba fizycznej bliskości spowodowana wiosną...
ale mi to nie mija... już tak jest od dobrego miesiąca...
nie wiem co robić?! Lęk sprawia że stoję w miejscu. Pomóżcie mi! Podzielcie doświadczeniem i doradźcie?
A mozę ja sie miłości boję?
jedno do drugiego zaczyna czuć mięte... a ja sie boje! Boję się ze jak spróbujemy i nie wyjdzie nam- strace nie tylko chłopaka ale i przyjaciela!!
daliśmy sobie czas by przekonac sie czy to jest coś głębszego czy tylko chwilowa potrzeba fizycznej bliskości spowodowana wiosną...
ale mi to nie mija... już tak jest od dobrego miesiąca...
nie wiem co robić?! Lęk sprawia że stoję w miejscu. Pomóżcie mi! Podzielcie doświadczeniem i doradźcie?
A mozę ja sie miłości boję?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)


