agnieszka.com.pl • rozmowa kwalifikacyjna
Strona 1 z 2

rozmowa kwalifikacyjna

: 30 maja 2006, 22:57
autor: agacica
witam:) jutro sie wybieram na rozmowe do pizzerii i nie wiem jak mam sie ubrac??? <hmm>

: 30 maja 2006, 22:59
autor: ksiezycowka
Jakkolwiek.
To praca w pizzerii polowa tam to albo studenci albo wyrokowcy.
Braciszek w 3 roznych pracowal to wiem :]

[ Dodano: 2006-05-30, 22:59 ]
Biorac kazdego kto sie nawinie bo nikt tam pracowac nie chce.

: 30 maja 2006, 23:04
autor: fish
Agacica powiedz w której to przyjdziemy coś pojeść :)

: 30 maja 2006, 23:11
autor: ksiezycowka
A tak swoja droga to mnie juz nawet matka obsztorcowuje za moj wyglad na rozmowy.
Bo niby jakas ladne bluzeczka marynaka ladnie umalowana spodenki leleganckie a do tego adidasy :D

: 30 maja 2006, 23:14
autor: fish
Też bym Cię opierdolił :)

: 30 maja 2006, 23:17
autor: ksiezycowka
Co ja poradze ze sa najwygodniejsze. W pon pojde przykladowo w pantoflach to we wtorek nie dokustykam z tymi ranami na stopach. A ja tak mam ze mnei nawet klapki obcieraja.

: 30 maja 2006, 23:26
autor: agacica
heeh ide (mam nadzieje) do san marzano:) ale ciagle nie wiem jak mam sie ubrac..czy wystarcza dzinsy zwykle i jakis zakiecik?w koncu to tylko pizzeria... :>

: 30 maja 2006, 23:28
autor: ksiezycowka
agacica pisze:czy wystarcza dzinsy zwykle i jakis zakiecik?
Pewnie :)

[ Dodano: 2006-05-30, 23:31 ]
A swoja groga czemu do tekiej pracy chcesz isc? Nie mozesz do jakiejs lepszej.

: 30 maja 2006, 23:37
autor: Hyhy
Ona luubi pizze :)

Ubierz sie jak Ci wygodnie :)

Pizze jak umiesz robic to Cie przyjma nawet w dresach :D

: 30 maja 2006, 23:37
autor: agacica
wiesz to tylko aby dorobic.. na wakacje potrzebne sa pieniazki:) sugeruje sie rowniez tym ze to nie jest jakas podrzedna pizzeria... a swoja droga chce sie ksztalcic jako kelnerka...:)

: 30 maja 2006, 23:38
autor: Olivia
moon pisze:a do tego adidasy :D

No nad tym mogłabyś popracować. ;)

: 30 maja 2006, 23:44
autor: fish
Akurat San Marzanno robi jedną z lepzych censored :)

Gdzie byś nie szła a zależy Ci choćnya na chwiowej robocie masz się ubrać !!
Nie jak Ci wygodnie ale z gustem i skromnie. Kiecka nie długo za kolanka albo lepiej zaraz przed, skroma bluzka bez mleczarni na wierzchu.

: 30 maja 2006, 23:46
autor: Olivia
fish pisze:masz się ubrać !!

No chyba, że chcesz inną robotę, to możesz się nie ubierać. ;)

: 30 maja 2006, 23:46
autor: ksiezycowka
Oj Fishu my tu chyba zakladamy z gory ze ona nie pojdzie tam w wyciagnietym dresie.
Że łądnie to oczywiste, ale ja zakladamz e ona ladnie to si ena codzien ubiera.

: 30 maja 2006, 23:56
autor: fish
Moonia Słonko jak zadaje takie pytania to sam nie wiem co ma zamiar zrobić <diabel> <diabel> <diabel> <diabel> <diabel> <diabel>

: 31 maja 2006, 00:00
autor: silence
agacica pisze:czy wystarcza dzinsy zwykle i jakis zakiecik?


Moim zdaniem jak najbardziej...to jest taki neutralny strój :)

: 31 maja 2006, 00:54
autor: Koko
agacica pisze:witam:) jutro sie wybieram na rozmowe do pizzerii i nie wiem jak mam sie ubrac???

U mnie, jako potencjalnego pracodawcy, byś już prcay nie dostała. <diabel>

Zasada jest prosta: gdziekolwiek byś nie szła na rozmowę, ubierz się ELEGANCKO.
Dla opornych: tak, abyś ubiorem mogła zaznaczyć 'szacunek' do rozmówcy.

Zatem... myślisz, że mogą być jeansy? :|

: 31 maja 2006, 00:56
autor: ksiezycowka
Koko pisze:Zatem... myślisz, że mogą być jeansy?
A ldaczego nie? Szpileczka ładny żakiecik... Pewnie ze moga.

: 31 maja 2006, 00:57
autor: silence
Koko pisze:Zatem... myślisz, że mogą być jeansy? :|

To zależy jakie...Niektóre naprawdę potrafią ładnie wyglądać....Myslę tu o takich prostych ,ciemnych ....czasami są nawet na kant prasowane...bo te z łańcuchami czy jakimiś gliterami oczywiście odpadają :)

: 31 maja 2006, 00:57
autor: Olivia
Koko pisze:myślisz, że mogą być jeansy? :|

Mnie jakoś jeansy na taką okazję nie leżą. :/

: 31 maja 2006, 00:59
autor: ksiezycowka
Olivia pisze:Mnie jakoś jeansy na taką okazję nie leżą.
Noj zalezy gdzie idziesz. Do pracy w warszawskich pizzeriach ciagle brak chetnych a jak sa to po miesicu odchodza. Oni tam sa wdzieczni jak ktokolwiek chce u nich robic to beda patrzec czy jeansy czy nie.

: 31 maja 2006, 01:00
autor: fish
To chyba w ...nie wiem :)

Wam się "młodzieńcy" już w dupach poprzewracało !
I dlatego jesteście bez roboty (

: 31 maja 2006, 01:03
autor: silence
fish pisze:I dlatego jesteście bez roboty (

Ja nie jestem :P Swoją droga sama szłam w czarnych spodniach i żakiecie... :D Co nie zmienia faktu , że kogos w skromnych jeansach bym nie odrzuciła...przynajmniej nie w pizzerii ;)

: 31 maja 2006, 01:04
autor: Koko
moon pisze:Noj zalezy gdzie idziesz. Do pracy w warszawskich pizzeriach ciagle brak chetnych a jak sa to po miesicu odchodza. Oni tam sa wdzieczni jak ktokolwiek chce u nich robic to beda patrzec czy jeansy czy nie.


Moon :|

Nie w tym rzecz? Idzie na rozmowę kwalifikacyjną? Chce pokazać, że jakiś poziom ma? No.. chyba że tylko pokazać, bo w rzeczywistości go nie ma...
Jak nie ma.. proszę bardzo: jeansy :]

Jasne? :)

: 31 maja 2006, 01:10
autor: ksiezycowka
Koko pisze:Jasne?
Eh... ale wsyztsko zalezy gdzi ei po co. Ja nie chidze w jeansach na rozmowy, ale tez nie chodze na spotkania w pizzeriach no. Moze ldatgeo nie rozumiem.

[ Dodano: 2006-05-31, 01:16 ]
Uwazam ze jak praca jest na moim poziomie czy powyzej to si enalezy pokazac na tyle na ile nas stac. A jak praca jest taka ponizej poziomu wszelkiego to po co? W ogole po co do tekiej isc? :?
Rozumiem na wkacje dorobic. Ja wlasnie odeslalam maila z praca w domu jakims wpisywaniem danych dla studentow co wyslalam ot tak co by pare zlotych wpadlo jakby nic si enie znalazlo. No i sie okazuje ze jak sie przyloze to wiecej na takiej dorywczej niz na etacie w tej kancelarii zarobie. mozna i tak dorywczo a nie w tym syfie pracowac :/

: 31 maja 2006, 01:16
autor: Koko
moon pisze:Eh... ale wsyztsko zalezy gdzi ei po co. Ja nie chidze w jeansach na rozmowy, ale tez nie chodze na spotkania w pizzeriach

Błąd :)

Twój, Jego, Jej poziom nie zależy od tego gdzie i po co. W tym przypadku: o pracę.
Jeśli go masz, nie będziesz bagatelizować miejsca.... Po co go obniżać? :)

: 31 maja 2006, 01:17
autor: ksiezycowka
Koko pisze:Po co go obniżać?
Eh pare chrapniec wiecej niz prasowanie koszuli? :?

: 31 maja 2006, 01:18
autor: Koko
moon pisze:W ogole po co do tekiej isc?

To osobna sprawa :)

Reszta jak wyżej.

[ Dodano: 2006-05-31, 01:19 ]
moon pisze:Eh pare chrapniec wiecej niz prasowanie koszuli?

Skoro tak. To ja zamilknę ;)

: 31 maja 2006, 01:20
autor: ksiezycowka
Ja juz tak mam. Poziom nie poziom. Nie widze sensu silic sie wiecej niz cos jest warte. Na rozmowie poziomem moge sie wykazac chocbym i w jeansach przyszla.

: 31 maja 2006, 01:24
autor: lollirot
ale to pierwsze wrażenie jest najważniejsze, czyż nie?