agnieszka.com.pl • Zahir...
Strona 1 z 2

Zahir...

: 31 maja 2006, 07:48
autor: onlyjusti
To słowo w tytule ksiażki Mojego ulubionego autora Mnie zafascynowało i w zwiazku z tym temat...Czy macie swojego ZAHIRA w życiu? Osobę albo przedmiot, który zajmuje Wam myśli, kieruje Waszym postępowaniem, jest Waszym bożkiem, obsesją?..

: 31 maja 2006, 08:08
autor: KocurekV
Hmmm...
Szczerze mówiąc to do życia zaczęłam inaczej podchodzić po przeczytaniu książki
Paulo Coehlo "Alchemik".Dużo mi dała ta książka.Wiele rzeczy zrozumiałam,wiele przemyślałam.Bardzo ją lubię i często do niej wracam :)

: 31 maja 2006, 09:41
autor: Rebeca2006
Krcze kiedys zaczelam czytac ale nie skonczylam, moze jednak sprobuje od nowa dotrwa do konca i sie wypowiem :)

: 31 maja 2006, 10:01
autor: mrt
Miałam, już się wyzwoliłam. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że od jakichś dwóch lat mam wolny umysł. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Czasem brakuje motoru, bo ja zawsze miałam problem, żeby motywację znaleźć w sobie.

: 31 maja 2006, 10:02
autor: ksiezycowka
onlyjusti pisze:Osobę albo przedmiot, który zajmuje Wam myśli, kieruje Waszym postępowaniem, jest Waszym bożkiem, obsesją?..
Tak siebie. O gniotowatych ksiazkach to nie ten dział :]

: 31 maja 2006, 10:08
autor: Ted Bundy
moon pisze:O gniotowatych ksiazkach


dokładnie :D Obsesja i podziw na pukcie chłamu, masowo produkowanego przez Coehlo zawsze mnie fascynowała :D Ale co kto lubi :)

: 31 maja 2006, 10:17
autor: mrt
Oj, odczepcie się od książki, tylko na problemie się skupcie, bo fajny.

: 31 maja 2006, 10:26
autor: KocurekV
TedBundy pisze:
moon pisze:O gniotowatych ksiazkach

Obsesja i podziw na pukcie chłamu, masowo produkowanego przez Coehlo zawsze mnie fascynowała :D Ale co kto lubi :)

Wypraszam sobie :P to,że nie lubisz Coehlo, Twoja sprawa,ale takimi komentarzami możesz urazić kogos kto akurat go podziwia :P (no chyba,że masz to gdzies :| )

: 31 maja 2006, 10:38
autor: Ted Bundy
widzisz Kocurku, w pewnym sensie "mam to gdzieś" :D Degustibus. Tak samo, jak mam gdzieś opinie, że Sapkowski, Orwell, Hemingway to kaszana, chociaż osobiście ich uwielbiam :) Jak mówiłem - co kto lubi. IMO Coelho goni w piętkę i jest zbyt pretensjonalny <evilbat>

: 31 maja 2006, 11:05
autor: paula19
Kiedys byłam fanką Coelho. Po przeczytaniu najpierw ALHEMIKA potem WERONIKA POSTANAWIA UMRZEĆ. Nie podoboało mi się strasznie USIADŁAM NAD BRZEGIEM PIEDRY I PŁAKAŁAM. Ale za to genialnie napisał DEMONA I PANNĘ PRYM.

Niektórzy nie lubią tego autora, bo żeby zrozumiec jego myśl czasami trzeba troche pomyśleć. Zreszta jego książki zawsze sprawiały, że człowiek zacza zastanawiać się nad swoim życie. Przynajmniej takie jest moje odczucie.

Co do ZAHIRA to nie czytałam. Może kiedyś.... Obecnie interesuje mnie tematyka. :)

: 31 maja 2006, 11:15
autor: ksiezycowka
paula19 pisze:Niektórzy nie lubią tego autora, bo żeby zrozumiec jego myśl czasami trzeba troche pomyśleć.
Niektorzy wlasnie go nie lubia bo przy nim nie trzeba myslec. Wszytsko jest na tacy a polowa ludzi ma wrazenie ze cos odryla waznego. Tyle ze on napisal tylko to co kazdy wie....

: 31 maja 2006, 11:16
autor: Hyhy
Jak mozna miec przedmiot ktory nami kieruje? :)
A osobe? Wszystko co powie mam zrobic? :>

: 31 maja 2006, 12:23
autor: Olivia
Hmmm Tak, była taka osoba. Przez dłuższy czas, potem została słabość.
A dziś jak o Nim pomyślę, to drgawek dostaję. Z obrzydzenia.

: 31 maja 2006, 12:35
autor: pani_minister
Odpowiedź na pytanie onlyjusti:
moon pisze:Tak siebie


Odpowiedź na całą resztę: a nie czepiajcie się już Coelho, idealny jest do poczytania w pociągu albo poczekalni u dentysty. Sama lubię raz na czas wziąść do ręki coś jego autorstwa. Nie jest może najwyższych lotów, ale po co odmawiać mu prawa do istnienia?

: 31 maja 2006, 12:44
autor: Kubek
Ja się zraziłem do Coehlo... jak "Alchemik" był wielkim hitem, to mnie znajomi namówili na przeczytanie, bo w końcu "wszyscy o tym mówią" i to "taka dobra książka o poszukiwaniu sensu w życiu"... dla mnie gniot na poziomie lektury dla 6-ej klasy szkoły podstawowej, pogodna baśń dla karmionego telenowelami motłochu.
Mam "Pielgrzyma" na półce (ktoś takie faux pas popełnił i mi na urodziny kupił :P ) i do tej pory nie ruszyłem.

Co do bohaterów literackich to chyba moim ulubionym jest Peter Marlowe z "Króla Szczurów" Clavell-a... nie za bycie jakimś "drogowskazem etycznym" ale po prostu za ogólny urok bohatera, któremu życie uświadamia, że to nie szarża i pochodzenie jest w życiu najważniejsze.

: 31 maja 2006, 13:00
autor: ksiezycowka
pani_minister pisze:: a nie czepiajcie się już Coelho, idealny jest do poczytania w pociągu albo poczekalni u dentysty
<browar> Toż i ja mam takie zdanie. Gniot bo gniot ale na plazy do poczytania dobry. Wszytskie jego ksiazki czytalam bo to "czytadło" jest, ale ideologii do niego dorabiac nie nalezy :/

: 31 maja 2006, 13:24
autor: Yasmine
Eee ja nie przeczytalam zadnej ksiazki Coelho. Nie moje klimaty.... :)

: 31 maja 2006, 14:14
autor: paula19
Gdybyśmy my wszyscy mieli taki sam gust to na świecie by było strasznie nudno. Dalego truno żeby kazdy lubił P. C. Ale po co odrazu krytykować?? Czy wszytsko co czytacie jest niekomercyjne??

: 31 maja 2006, 14:29
autor: Pegaz
onlyjusti pisze:.Czy macie swojego ZAHIRA w życiu? Osobę albo przedmiot, który zajmuje Wam myśli, kieruje Waszym postępowaniem, jest Waszym bożkiem, obsesją?..

Nie ma czegoś takiego..dla mnie :D ani przedmiotu ani osoby..

: 31 maja 2006, 19:13
autor: runeko
Ja jestem swoim Zahirem. Tyle :]

: 31 maja 2006, 19:20
autor: onlyjusti
HyHy trochę źle zrozumiałeś sens Mojego pytania...Np. Moim Zahirem przez długi okres czasu był facet, i pomimo to, ze byłam w tym czasie z innymi, że wydawało Mi się, ze jestem szczęśliwa, zeiagam po kolei wyznaczone przez siebie cele, jednak całyc zas wracałam myślami do niego, on był powodem tej nieustajacej gonitwy, był motorem działań...obsesją w pewnym stopniu..Na szczęście ten rodział mam za sobą, ten Zahir zniknął z MOjego umysłu...Jakiś czas później zastąpił go nowy, który nie jest w ludziej postaci i działa podobnie, choc mozę rpzez dojżałość madrzej do tego podchodzę, nie daję Mu tak mocno jak dawniej wpływać na Moje działania.
A tak w ogóle to nie rozumiem dlaczego wiekszość wypowiedzi dotyczy twórczości P.C., skoro temat wcale nie porusza tej kwestii:>

: 31 maja 2006, 20:45
autor: Hyhy
Czyli cos co do Ciebie wraca i o tym myslisz, lub ktos , tak? :)

No ale na przyklad jak dziecko bardzo lubi jakas gra i mysli o tym zeby sobie pograc jak idzie do szkoly jak w niej jest i jak wraa to jest zahir dla tego dziecka? :D

Hehehe to ja nie mam czegos takiego. A mysle sporo o pewnych rzeczach i pewnych osobach ale to jest tylko myslenie o tym :D

: 31 maja 2006, 20:49
autor: Ted Bundy
Hyhy pisze:No ale na przyklad jak dziecko bardzo lubi jakas gra i mysli o tym zeby sobie pograc jak idzie do szkoly jak w niej jest i jak wraa to jest zahir dla tego dziecka? :D


ja tak miałem kiedyś z Half-Lifem :D :D

: 31 maja 2006, 21:04
autor: pani_minister
Ja kurna z mmorpgami... Knight online najdłużej.. a potem www.thecrims.com, które miało być niezobowiązującą rozrywką raz na 2 dni :D

ale żeby to zahirem nazywac? :>

Jakby tak patrzeć - to teraz photoshop cs2. Ciagle nacieszyć się nie mogę, wracam co chwila :]

: 31 maja 2006, 21:20
autor: runeko
Hyhy pisze:No ale na przyklad jak dziecko bardzo lubi jakas gra i mysli o tym zeby sobie pograc jak idzie do szkoly jak w niej jest i jak wraa to jest zahir dla tego dziecka?

Ja tak mialam z Tomb Raiderem 2. Bylam wtedy w szostej klasie chyba :]

: 31 maja 2006, 21:24
autor: onlyjusti
HyHy no cos w tym stylu, a widać juz u małych dzici tworzy sie Zahirek, któy z biegiem czasu sie zmienia i modyfikuje. W dorosłym zyciu ludzie po prostu nie zdaja sobie sprawy o tym żego mają badź faktycznie są tak wolni wewnetrznie, że go nie posiadają :)

: 01 cze 2006, 13:33
autor: Wstreciucha
Nie wiem czy ciagle myslenie o "wolnosci" moze byc Zahirem . Towarzyszy mi jednak co dnia - pragnienie komfortu psychicznego, pewnej stabilizacji, godnego zycia i niezaleznosci, stalego partnera, milosci. Wszystko to zdaje sie miec, ale nie w pelni,
Ksiazka podobala mi sie . Ci ktorzy autora krytykuja, to nieoswieceni na temat posiadania wiedzy - ktora sie wlasnie posiada a nie zdobywa. Jak sobie uswiadomimy ze wszystko co wiemy to nie kwestia nauki tego a kwestia przypomnienia sobie czegos co wiemy - czasem modyfikujacych sie doswiadczen i obserwacji swiata - to dojdziemy do wniosku , ze czytamy glupoty tylko dlatego ze juz to wiemy. Inni krytykuja bo nawet nie maja ochoty sie zastanawiac. Niektorzy tez dlatego ze zupelnie nie rozumieja - najczestsza krytyka powstaje na temat dziela dla nas niezrozumialego .

: 01 cze 2006, 15:46
autor: onlyjusti
Wstreciucho mam identyczne zdanie do Twojego!! Ja gdy czytam ksiażki tego autora, choc Mnie ciekawia i czytam jak to mówia "jednym tchem" muszę w pewnych momentach sie zatrzymac i po prostu dluzej pomysleć nad przesłaniem płynącym z danego fragmentu, niekiedy konforontuje to co czytam, co zaczynam pojmować w innym świetle niż do tej pory, z Moim życiem, ze swiatem, który tworzę, z miłoscią, której doznaję...ZAHIREM moze być wolność...wolnpość posiada kazdy z Nas...wolność wyboru drogi, którą kroczymy.

: 05 cze 2006, 00:22
autor: FlyingDuck
Bardzo dawno temu taką osobą był Znaczy Kapitan :) Teraz już nawet książki nie pamiętam... Później była pewna osoba. Od paru lat nie jest. Teraz sam jestem sobie Zahirem, w przenośni i niemal dosłownie ;P Kto zna mnie w realu ten wie o co chodzi :)

[ Dodano: 2006-06-05, 00:23 ]
Zahir - fajne określenie w ogóle :)

: 05 cze 2006, 23:08
autor: onlyjusti
FlyingDuck - tak, to określemnie Mnie zafascynowało, pobudziło wyobraźnię, zacheciło do wgłębienia się w książkę. Ja już nie mam Zahira - znów jestem wolna...:)