Otoz w momencie, gdy konczy mi sie okres, zaczyna bolec mnie kark i prawe ramie. Szyja cala mi sie spina i od tego boli, ramie boli same z siebie (tak nieco z tylu, tuz przy karku). Przechodzi mniej wiecej po pieciu-siedmiu dniach.
Cholera wie, co to jest. I prosze nie wysylac mnie do lekarza, bo bylam. Mialam rozne badania, rentgen miedzy innymi, nic nie wykazaly. Teoretycznie nic mi nie dolega. Pani doktor stwierdzila, ze jestem tak zwanym ciekawym przypadkiem i w zwiazku z tym ona bardzo mi wspolczuje, ale nie wie, co mi poradzic.
Ginekologa tez sie pytalam, z racji tego, ze to co miesiac i od razu po okresie. Zdziwil sie i tez nie wiedzial o co chodzi.
Wiec pomyslalam, ze moze ktoras z Was ma cos podobnego i wie, co z tym zrobic, bo po takich pieciu dniach (plus wczesniejszy bol brzucha z okazji okresu) to ja jestem cokolwiek wykonczona.
Prosze dobre rady





Jeśli nowy lekarz wyśle Cię na badania, to nie ma się co bać to nic nie boli 
