Znalazłem takie ładne wiersze o o mnie
: 19 paź 2006, 16:23
Woda
Pewnego dnia gdy szedłem na rzeką,
spotkałem kogoś kto leżał u brzegu
I sił nie miał spragniony umierał
by dojść i napić się wody.
Nie było nikogo kto by ją podał
a woda w rzece była jego.
Ten człowiek na imie miał Jezus
a może imie jego to moje
i bardzo chciał być kochany
i bardzo chciał kochać
to co miał to miał małą książeczkę
gorzką i słodką jak miód
Wszystkie swoje piękne marzenia
w niej spisał dla ciebie
Kochałem kiedyś
Byłem kiedyś młody ale nie umiałem
czytać i nie nauczyłem się kochać jak w kościele mówili słuchaj
nieprzygotowany poszedłem w świat rozbawiony
i skosztowałem wszystkich owoców
ojciec mówił nie rób , matka przebaczała
Bóg wyrwał mnie z onanizmu bo to kłamstwo a nie potrzeba
Ale ten grzech schorował mnie, że nie mogłem
przytulić własne dziecko, pogłaskać psa.
I wołałem chce kochać, nie chce tego brudu co robiłem gdzie indziej
i byłem bezsilny.
I w końcu pomógł mi Bóg przesłonił wiele,
nie wszystko ale tyle mógł
Ale mój chory grzeszny czarny brzuch bolał go
I nie mógł biec a świat pędził
Żona też ,kochała mnie ale nie wiedziała dlaczego
nie mogę kochać ją tak jak ona chce.
Z Bożą pomocą zmagałem się o każdą chwilę. każdy dzień
Talerze tłukły się,żarówka też
kochałem ją i kocham choć na ubikacji nie mogłem czysto przeżyć dnia.
Oczy
Marzyłem kiedyś by mieć lepsze oczy
I widzieć nimi świat wyraźnie
I kiedyś zacząłem słyszeć głosy
inny świat anioły i diabły a oczy miałem stare
Lekarz dał mi zaślepki na oczy, ksiądz też
i znowu diabłów nie słyszałem
A potem znowu je słyszałem i chociaż w głowie mętlik miałem
z Panem Jezusem sercem wybierałem.
.
Pewnego dnia gdy szedłem na rzeką,
spotkałem kogoś kto leżał u brzegu
I sił nie miał spragniony umierał
by dojść i napić się wody.
Nie było nikogo kto by ją podał
a woda w rzece była jego.
Ten człowiek na imie miał Jezus
a może imie jego to moje
i bardzo chciał być kochany
i bardzo chciał kochać
to co miał to miał małą książeczkę
gorzką i słodką jak miód
Wszystkie swoje piękne marzenia
w niej spisał dla ciebie
Kochałem kiedyś
Byłem kiedyś młody ale nie umiałem
czytać i nie nauczyłem się kochać jak w kościele mówili słuchaj
nieprzygotowany poszedłem w świat rozbawiony
i skosztowałem wszystkich owoców
ojciec mówił nie rób , matka przebaczała
Bóg wyrwał mnie z onanizmu bo to kłamstwo a nie potrzeba
Ale ten grzech schorował mnie, że nie mogłem
przytulić własne dziecko, pogłaskać psa.
I wołałem chce kochać, nie chce tego brudu co robiłem gdzie indziej
i byłem bezsilny.
I w końcu pomógł mi Bóg przesłonił wiele,
nie wszystko ale tyle mógł
Ale mój chory grzeszny czarny brzuch bolał go
I nie mógł biec a świat pędził
Żona też ,kochała mnie ale nie wiedziała dlaczego
nie mogę kochać ją tak jak ona chce.
Z Bożą pomocą zmagałem się o każdą chwilę. każdy dzień
Talerze tłukły się,żarówka też
kochałem ją i kocham choć na ubikacji nie mogłem czysto przeżyć dnia.
Oczy
Marzyłem kiedyś by mieć lepsze oczy
I widzieć nimi świat wyraźnie
I kiedyś zacząłem słyszeć głosy
inny świat anioły i diabły a oczy miałem stare
Lekarz dał mi zaślepki na oczy, ksiądz też
i znowu diabłów nie słyszałem
A potem znowu je słyszałem i chociaż w głowie mętlik miałem
z Panem Jezusem sercem wybierałem.
.
inaczej okreslic sie tego nei da
;P