agnieszka.com.pl • Ślub w Wielkanoc
Strona 1 z 2

Ślub w Wielkanoc

: 30 paź 2006, 13:20
autor: mrt
Co sądzicie o pomyśle, żeby ślub odbył się w Niedzielę Wielkanocną? Nie ma tradycyjnego "r" w nazwie miesiąca, bo np. w 2007 wypada to 8 kwietnia. Ale co sądzicie o samym pomyśle?

Ciekawa jestem, jak zostanie to odebrane przez rodzinę - uzna, że to dziwaczny pomysł i głupawy wynalazek, czy przejdzie na luzie?

: 30 paź 2006, 13:22
autor: lollirot
a mało jest innych dni w roku? :|

: 30 paź 2006, 13:24
autor: mrt
lollirot pisze:a mało jest innych dni w roku?
A ten jest zły? Co z nim nie tak? W czerwcu brać, jak pół Polski? Ma być spokojnie i nastrojowo.

: 30 paź 2006, 13:27
autor: gracja
Bałabym się o problemy natury formalnej. Nie wiem czy udziela się w ogóle ślubów w taki dzień.

A poza tym to: <banan> <przytul> <brawo>

: 30 paź 2006, 13:29
autor: fish
Wszystko jedno co za dzień ale...o tym ślubie już drugi rok słyszę :) :) :) :) :)

: 30 paź 2006, 13:29
autor: Golly Gee
Ale taki w kościele? Katolickim? Bo jak tak to spytaj księdza najpierw czy się zgodzi :/ Szczerze wątpie.

: 30 paź 2006, 13:31
autor: Ted Bundy
dzień jak każdy innym, chociaż osobiście IMO - tylko wrzesień :]

: 30 paź 2006, 13:37
autor: mrt
fish pisze:o tym ślubie już drugi rok słyszę
A termin słyszałeś? nie. no to właśnie usłyszałeś :P Jestem po rozmowach z księdzem :)

Zgodzą się w Wielkanoc - nie ma problemu.

: 30 paź 2006, 13:38
autor: fish
To już zbieram na jakiś prezent :)

: 30 paź 2006, 13:41
autor: Golly Gee
mrt pisze:Zgodzą się w Wielkanoc - nie ma problemu.
No to spoko, jak ksiądz nie ma nic przeciwko, to ja jestem ZA. Nie lubię standardów i rutyny. Opinią rodziny też, za bardzo się nie przejmuję.

: 30 paź 2006, 13:43
autor: mrt
a metryka chrztu jedzie w końcu z Zamościa, nie z Łodzi. Tam byłam chrzczona.

Prześlą pocztą i góra za 2 tygodnie będzie.

No dobra, ale co z tą Niedzielą Wielkanocną?

: 30 paź 2006, 13:44
autor: fish
Może być, poniedziałek jest mokry to jak znalazł na kaca :)

: 30 paź 2006, 13:51
autor: Dzindzer
mrt pisze:Ale co sądzicie o samym pomyśle?

w sumie dzien jak kazdy inny, zwłaszcza, ze wielkanoc jest świetem przechodnim
mrt pisze:Zgodzą się w Wielkanoc - nie ma problemu.

no własnie to po co szukasz sama problemu ;)

: 30 paź 2006, 14:01
autor: mrt
Bo zbieram opinie ludzi - czy goście to uznają jako dziwaczenie, czy normalnie przyjmą.

Poza tym, szczerze mówiąc, nie do końca wiem, czy to wypada tak w Wielkanoc. No i wiecie, człowiek w niektórych sytuacjach jest przesądny - a jak to jakieś nieszczęście wróży? :(

: 30 paź 2006, 14:10
autor: Golly Gee
mrt, Nie szczęście to nie. Ale wiesz tak sobie pomyślałem, czy to nie byłby problem dla zaproszonych. Wiesz ludzie na ogół to święta chcą w domu spędzić, a tak Wielkanocy nie będzie bo na ślub jedziem

: 30 paź 2006, 14:10
autor: Hardcore
Zależy czy chcesz aby było dużo ludzi na weselu czy nie. Jeśli dużo to nie polecam, bo to okres kiedy wszyscy wyjeżdżają do rodzin na święta. Jeśli tylko najbliżsi to nawet lepiej, bo 2 okazje naraz zaliczą :P No a dyngus na kaca jak najbardziej :P

: 30 paź 2006, 14:16
autor: Dzindzer
mrt pisze:czy goście to uznają jako dziwaczenie, czy normalnie przyjmą.

no ja nie znam Twoich gosci. U mnie w rodzinie przeszło by to normalnie.
Zreszta moja matka brała slub Boże Narodzenie
mrt pisze:a jak to jakieś nieszczęście wróży? :(

no nie slyszłam, by jakies nieszczescie sie z tym łaczyło
Łukasz84 pisze:Wiesz ludzie na ogół to święta chcą w domu spędzić, a tak Wielkanocy nie będzie bo na ślub jedziem

o tym nie pomysłama, a to faktycznie może byc jakis problem, zwłaszcza jesli jakaś przyjezdna ta rodzine

: 30 paź 2006, 14:31
autor: mrt
Oszaleliście? Wesele? W zyciu! Wesela nie ma, a rodzina najbliższa. Po ślubie świąteczny obiad dla rodziny i świadków - ok. 20 osób, i do domu. A potem niech już się w domu goszczą, zresztą moi będą zadowoleni, bo rzadko jest okazja zobaczyć się tak naraz, a rodzinę mam luźną i jeszcze będą zadowoleni, że nie mają pierdolnika z okazji świąt w domu.

UFOwa rodzina jest cała z Wawy, więc też to nikomu nic nie dezorganizuje.

: 30 paź 2006, 14:52
autor: Dzindzer
mrt pisze:Oszaleliście? Wesele? W zyciu! Wesela nie ma, a rodzina najbliższa

to mi sie podoba :D
bo ja wesel nie lubie

To co napisałas zmienia postac rzeczy. Przy takich układach to nie mam żadnego ale.

: 30 paź 2006, 14:56
autor: ptaszek
mrt pisze:
lollirot pisze:a mało jest innych dni w roku?
A ten jest zły? Co z nim nie tak? W czerwcu brać, jak pół Polski? Ma być spokojnie i nastrojowo.


Też tak sądzę.
To nie jest zły pomysł, nie ma przeciwwskazań, przesądy do piwnicy.
Poza tym, jeśli zima nie będzie długa, są szanse że będzie to akurat prześliczny okres: kwitnące drzewa, zapach kwiatów, wiosenne słoneczko. Idealnie... O ile będziecie mieć szczęście ;)
Ja sama wolałabym brać ślub w kwietniu.
A że Wielkanoc? Tym lepiej :) Połączenie dwóch uroczystości, parę wolnych dni [chociaż tu już zalezy...], ekonomicznie -> jedzenie świąteczno-weselne, 2 za jednym zamachem ;)


Poza tym, szczerze mówiąc, nie do końca wiem, czy to wypada tak w Wielkanoc. No i wiecie, człowiek w niektórych sytuacjach jest przesądny - a jak to jakieś nieszczęście wróży?

Jak się wierzy w Boga, to w przesądy nie powinno bo jedno z drugim raczej nie ma nic wspólnego. A jak się w nic nie wierzy, to w przesądy tym bardziej. Na prosty rozum: czy szczęśliwe małżeństwo zależy od jednej z literek alfabetu czy od ludzi, którzy ten związek tworzą? :) No właśnie. To spokojna głowa :)
A czy wypada w Wielkanoc? A dlaczego ma nie wypadać? Tym lepiej chyba - dwie radosne uroczystości jednego dnia. Oczywiście większość ludzi w tym wypadku ma tendencje do przejmowania się bardziej własnym ślubem niż Świętami - i jeśli to komuś przeszkadza, to mogę zrozumieć obawy. Osobiście uważam, że jedno drugiemu nie przeszkadza. Podwójna radość, po prostu. I tu i tu zaczyna się coś ważnego :)

: 30 paź 2006, 14:58
autor: mrt
Dzindzer pisze:bo ja wesel nie lubie
Ja może i lubię, ale cudze.

Będzie świąteczny obiad w restauracji. Znaczy elegancko będzie. I bez alkoholu - to już postanowione. Zresztą obie rodziny raczej średnio pijące i nawet w święta nie ma alkoholu, co najwyżej wino jakieś występuje. Dlatego wszystkim będzie wygodniej bez alkoholu, bo sobie samochodami przyjadą, a i dla nas koszty mniejsze :D

: 30 paź 2006, 15:00
autor: Golly Gee
Dzindzer pisze:to mi sie podoba :D
bo ja wesel nie lubie
E tam ja też tak myślałem. Ale to kwestia fantazji. Myślałem tak do momentu, aż mój brat zrobił weselisko. Na lepszym nie byłem. Wszystko super idealnie zorganizowane i mnóstwo oryginalnych pomysłów, których nie widziałem nigdzie indziej. Jak się postara można zrobić wesele które nie ma nic wspólnego z wiejską potupajką albo obiadem w restauracji "Społem". Tylko super rodzinną sympatyczną imprezę gdzie każdy się czuje jak u siebie.

: 30 paź 2006, 15:15
autor: Dzindzer
Łukasz84 pisze:Tylko super rodzinną sympatyczną imprezę gdzie każdy się czuje jak u siebie.

no ja tez bym mogla takie cos zrobic, tylko, ze wiekszości rodziny pana młodego by nie było i jakiejs czesci mojej
mrt pisze:Będzie świąteczny obiad w restauracji. Znaczy elegancko będzie. I bez alkoholu

dobry pomysł z tym obiadem w restauracji, tylko ja bym braku tego alkoholu nie przebolała, albo z trudem. Bo ja do obiadu zwłaszcza jakiegos bardziej odswietnego musze miec wino

: 30 paź 2006, 15:51
autor: Hardcore
mrt pisze:Oszaleliście? Wesele? W zyciu!

w przyszłości ja też nie zamierzam robić wesela...
... ani brać ślubu kościelnego

: 30 paź 2006, 16:50
autor: unlucky_sink
Ślub w Wielkanoc
przeczytalam : ślub w Wietnamie <boje_sie>
mrt pisze:A ten jest zły?
dobry :)

mrt, jak juz bedzie pewne kiedy to daj znac :)

: 30 paź 2006, 16:57
autor: lollirot
mrt pisze:estem po rozmowach z księdzem :)

no to super :):)

mrt pisze:Będzie świąteczny obiad w restauracji. Znaczy elegancko będzie.

ja też tak chcę. dla rodziny obiad, bez szaleństw wódczanych i kapeli do kotleta. wesele, takie trochę w cudzysłowie, to dla znajomych, ale też bez kapeli tylko w klubie z dj'em. fajnie takie wypadają, z tego co zaobserwowałam.

: 30 paź 2006, 16:58
autor: Ciekawski
Mrt - moim zdaniem to całkiem interesujący pomysł. Nie należy trzymać się przesądów, a i przynajmniej, od strony praktycznej patrząc, łatwiej będzie pamiętać datę rocznicy ;) Plan z obiadem w restauracji również jest odpowiedni, dość kameralnie, przy tym uroczyście choć na pewno atmosfera nie będzie napięta - co do alkoholu to myślę, że symboliczny toast by się przydał.

Osobiście nie wiem jak to będzie u mnie ze ślubem, o ile kiedykolwiek będzie :) Wiem, że nie chcę ani tradycyjnego wesela dla x-osób, ani spokojnego obiadu. Najprawdopodobniej byłaby to jakaś impreza dla najbliższych (co z weselem ma w istocie niewiele wspólnego), w niekonwencjonalnej oprawie - no i na pewno byłby niezły ubaw :) Oczywiście ceremoniał przy obiedzie jak najbardziej, a potem reszta out, znajomi in i pora uczcić nowy etap w życiu, heh.

: 30 paź 2006, 17:23
autor: TFA
.

Usunięte przez Jezus za naruszenie 10 przykazań

: 30 paź 2006, 20:54
autor: mrt
Impreza dla znajomych to będzie tydzień później, w knajpie.

Właśnie była mama i już mnie znerwiła, bo w sumie to jej obojętne, ale lepiej na początku czerwca, bo niby w co ona w kwietniu ma się ubrać <foch>

Nie będę nic kombinować. Będzie w Wielkanoc i koniec!

: 30 paź 2006, 20:59
autor: Jawka
mrt, Według mnie bardzo dobry pomysł... będzie co wnukom opowiadać.... "a babcia to miała suknię ślubną w żółte kurczaczki, a we włosach wydmuszki- sam dziadek je ozdabiał...." :-)
Tak przy okazji to gratulacje :-)