agnieszka.com.pl • SNY.. Czy można nad nimi zapanować?
Strona 1 z 1

SNY.. Czy można nad nimi zapanować?

: 08 lis 2006, 08:53
autor: AnA
Sny.. > niezależne od naszej woli, często bardzo dziwne i bez sensu..

Zastanawiam się czy można nauczyć sie panować nad swoim snem..? Słyszałam kiedyś że coś takiego istnieje, ale niewiem w jaki sposób można się tego nauczyć.. Może ktoś doświadczył tego? A w ogóle czy sprawdzaja się wasze sny?

: 08 lis 2006, 08:58
autor: Black007_pl
Nie próbowałem nigdy zapanować nad snami, raczej pozwalam mojej psychice szaleć w nocy. Ale chyba się da dzięki medytacji, albo przez wprowadzenie się w stan alfa i wmówienie sobie co ma się śnić... ale nie próbowałem - używałem tej techniki do czegoś innego.

Pozdrawiam.

: 08 lis 2006, 09:01
autor: SaliMali
1. nie wiem czy mozna zapanowac nad swoimi snami, czasem nieswiadomie chyba tak (ja mam tak, ze jezeli mam jakis problem, o ktorym mysle caly dzien czesto sni mi sie cos zwiazenego z tym)
2. niestety nie doswiadczylam jeszcze panowania nad swoimi snami, chociaz czasem bardzo bym chciala
3. chyba rzaden z moich snow sie nie sprawdzil, albo nie pamietam tego.

moja babcia jakos tak ma, ze bardzo wierzy w swe sny i czesto niestety sie sprawdzaja. Np dzwonila ostatnio do mojej mamy i mowi, ze miala zle sny, ze cos sie zlego wydarzy, a 2 dni pozniej(po snie) babci siostra zmarla.

: 08 lis 2006, 09:06
autor: AnA
Black007_pl pisze:wmówienie sobie co ma się śnić...


Okej, ale wiesz mi nie chodzi o to żeby sobie wmowić co ma się śnić, tylko jak już coś się śni to żeby panować nad tym, czyli wiedzieć że to jest sen a nie jawa, i np jeżeli śni mi się, że chce skoczyć z mostu to wtedy, gdy ja wiem że to tylko sen to skacze... albo inne sytuacje tego typu.
Podobno fajne uczucie:) i poźniej już można robic co się chce ..we śnie

: 08 lis 2006, 09:08
autor: Miltonia
Sa jakies techniki na to, ale nigdy sie specjalnie tym nie interesowalam. Nie wiem tez czemu mialoby to sluzyc.
A tak poza ty, to raczej zly dzial. Nadaje sie to do zdrowia albo wszystkich innych tematow, a nie problemow milosnych!!!

: 08 lis 2006, 09:09
autor: SaliMali
AnA pisze: i poźniej już można robic co się chce ..we śnie


a czy nie powinno byc tak, aby czlowiek we snie byl zupelnie oddany temu co sie tam dzieje? ja chcialabym miec wplyw na sama tematyke snow, ale nie chcialabym bezposrednio swiadomie nimi kierowac..

: 08 lis 2006, 09:13
autor: AnA
Miltonia pisze:to raczej zly dzial. Nadaje sie to do zdrowia albo wszystkich innych tematow, a nie problemow milosnych!!!


Może i tak.. ale nie wiedziałam gdzie mam wkleić ten temat, i padło tutaj:)

[ Dodano: 2006-11-08, 09:17 ]
madziorka.m pisze:
AnA pisze: i poźniej już można robic co się chce ..we śnie


a czy nie powinno byc tak, aby czlowiek we snie byl zupelnie oddany temu co sie tam dzieje? ja chcialabym miec wplyw na sama tematyke snow, ale nie chcialabym bezposrednio swiadomie nimi kierowac..


Powinien być oddany co się tam dzieje, ale czasami śnią się takie bzdury, że panowanie nad nimi było by ciekawe:) A swoja drogę też bym chciała mieć wpływ na tematykę snów. Podobno jak sie dłuugo myśli przed snem o czymś to się to śni, ale czasami to sie sprawdza zupełnie odwrotnie..

: 08 lis 2006, 09:48
autor: Golly Gee
Da się. Są szkoły i techniki kontroli nad snem. Nie jest to trudne, bo to kwestia treningów, tylko zastanawiam się po co Ci to? To niesie ze sobą spore ryzyko, chociażby uzależnienia. Sen to sen. Nie traktuj tego co tam się dzieje poważnie. I daj sobie spokój z kontrolą snu. To głupie.

: 08 lis 2006, 09:51
autor: AnA
Łukasz84 pisze: To głupie.


Może dla ciebie.. ale dla mnie nie! Ciekawi mnie to po prostu..

: 08 lis 2006, 10:05
autor: DREADMAN
ja potrafie zapanowac nad swoim snem :) po prostu czuje ze to nie jest rzeczywistosc tylko sen i moge np pomyslec o jakims bmw ze za ulica go mam i go mam :) znajduja sie kluczyki w kieszeni u mnie itp :) czasami to ze potrafi sie zapanowac nad tym co sie sni jest uciazliwe :) bo nie mozna sie oddac tej bez wladnosci :) ale przynajmniej wie sie ze sie nie zginie i nie mam koszmarow :P

: 08 lis 2006, 10:06
autor: Ciekawski
Oczywiście, że istnieją takie techniki. Generalnie ten stan nazywa się świadomym snem - lucid dream. Poprzez serie treningów możesz zapanować nad swoim snem, w znacznym stopniu go kontrolować.

http://www.paranormalne.pl/Forum/viewtopic.php?t=887&start=0 <- tu masz opis poszczególnych technik.

: 08 lis 2006, 10:11
autor: AnA
DREADMAN pisze:ja potrafie zapanowac nad swoim snem :) po prostu czuje ze to nie jest rzeczywistosc tylko sen i moge np pomyslec o jakims bmw ze za ulica go mam i go mam :) znajduja sie kluczyki w kieszeni u mnie itp :) czasami to ze potrafi sie zapanowac nad tym co sie sni jest uciazliwe :) bo nie mozna sie oddac tej bez wladnosci :) ale przynajmniej wie sie ze sie nie zginie i nie mam koszmarow :P


Naprawde tak umiesz? fajnie..
A jak sie tego nauczyłes? słyszalam że strasznie długo sie tego trzeba uczyć..
Naucz mnie :]

: 08 lis 2006, 10:27
autor: Golly Gee
Łukasz84 napisał/a:
To głupie.

Może dla ciebie.. ale dla mnie nie! Ciekawi mnie to po prostu..
Nie powiedziałem tak bez powodu. Tylko dlatego, że się tym tez interesowałem, i zauważyłem jak łatwo się w to wciągnąć oraz ile to ma negatywnych skutków. Uważam to za nie potrzebne do normalnego funkcjonowania.

: 08 lis 2006, 10:49
autor: DREADMAN
AnA pisze:Naprawde tak umiesz? fajnie..
A jak sie tego nauczyłes? słyszalam że strasznie długo sie tego trzeba uczyć..
Naucz mnie :]
[shadow=darkred][/shadow]

hehe wiesz chyba nie byl bym wstanie :) kiedys jak mialem koszmary to np co jakis czas sie powtarzaja te same sny (te koszmary) to np odtwarzalem sobie go w glowie od tego momentu co sie budzilem i zmienialem fabule na dobre zakonczenie :) i te koszmary juz mi sie nie powtarzaja :) tu chodzi glownie o psychike :) a to ze potrafie zmieniac watki snu np moge byc bardzo szybki silny moge latac odychac pod woda bez zadnej aparatury :) to nie wiem jak to robie ale wiem ze snie potem zakodowuje sobie to jakos i tak jest :) wiec mam jakas przewage moge stworzyc to o czym chce snic a czasem puszczam to normalnie akcje i takie schizy mi sie snia ze szok :) trudno mi powiedziec jak to sie dzieje :)

: 08 lis 2006, 11:28
autor: Mona
Ciekawski, fajna stronka, ale teraz nie mam czasu, aby to poczytać.

Interesuję się tym tematem, więc z własnego doświadczenia mogę zaproponować coś takiego: AnA, codziennie przed snem musisz poprosić o to, co chcesz, aby Ci się przyśniło - np.konkretna odp. na jakieś pytanie. Na pewno nie będzie tak, że taki sen pojawi się już w 1wszym dniu, ale trzeba nad tym pracować, czyli rozmawiać ze swoją podświadomością, ale w formie próśb właśnie. Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania i trzymaj to blisko łóżka, a rano po przebudzeniu odrazu zapisuj to, co zapamiętałaś z tego, co Ci się śniło. Może być tak, że przez długi okres nie zapamiętasz żadnego snu, choć codziennie coś nam się śni. Popracuj trochę nad tym i opisz potem efekty, powodzenia :)
Miltonia pisze:Nie wiem tez czemu mialoby to sluzyc.

Np. temu, co opisał DREADMEN. Praca ze swoją podświadomością jest bardzo pożyteczna, jednak mało ludzi wie o tym, jak bardzo i jak rozmawiać z tym naszym trzecim JA, co ułatwiłoby większości ludziom życie.

: 08 lis 2006, 11:33
autor: paula19
Łukasz84 pisze:Nie jest to trudne, bo to kwestia treningów



Ja tez sie kiedyś tym interesowałam, technika jest bardzo prosta, przez tydzień spisujesz zaraz po przebudzeniu swoje sny, potem wyodrębniasz elementy które się powtarzają i to ma pomóc przejąć kontrole nad twoim snem. Musisz poczytać bo dokładnie mi się opisywać nie chce.

Łukasz84 pisze: Tylko dlatego, że się tym tez interesowałem, i zauważyłem jak łatwo się w to wciągnąć oraz ile to ma negatywnych skutków.


Nie ma negatywnych skutków, jest za to fasynujące, bo mozna miec kontrole nad samym sobą... A nie powinno się próbowac projekcjii astralnej bo to jest niebezpieczne...

Ja mozę powiem jak do tego doszłam swego czasu...
Przez kilka dni co chwile, kiedy mi się przypomniałao patrzyłam na swoje ręce i zastanawaiłam sie czy śnie, dodatkowo duużo przez dzien myślałam o tym zjawisku...
i pewnej nocy stało sie w pewnym momencie mojego snu wiedziałam ze śnie, akurat, sen był tak ładny, ze to była wszytsko niezwykła przyjemność... potem mi się znudziło i swiadome sny znikneły, ale przynajmniej wiem ze takie coś jest mozliwe i ile frajdy z tego jest...

: 08 lis 2006, 11:40
autor: sophie
paula19 pisze:przez tydzień spisujesz zaraz po przebudzeniu swoje sny
A jesli nie ma sie regularnie snow? Ja chyba nie mam czasu i sily snic, bo z reguly padam spac jak zabita i ledwo zasne, a juz budzik dzwoni :]

: 08 lis 2006, 11:40
autor: Mona
paula19 pisze:przez tydzień spisujesz zaraz po przebudzeniu swoje sny,

Jeśli sen zostanie zapamiętany, bo to trzeba ćwiczyć, gdyż nie zawsze pamiętamy zawartość snu.

sophie pisze:A jesli nie ma sie regularnie snow?

Sophie, codziennie śnisz :)

: 08 lis 2006, 11:49
autor: paula19
sophie pisze:A jesli nie ma sie regularnie snow? Ja chyba nie mam czasu i sily snic, bo z reguly padam spac jak zabita i ledwo zasne, a juz budzik dzwoni


Mona pisze:Jeśli sen zostanie zapamiętany, bo to trzeba ćwiczyć, gdyż nie zawsze pamiętamy zawartość snu.


wiadomo to trzeba sobie wyćwiczyć, ja np teraz nie pamiętam już w większości swoich snów, ale im wiecej czytałam o świadomym śnieniu i im więcej myślałam tym więcej snów pojawiało sie na mojej kartce :)

: 08 lis 2006, 13:58
autor: Sasetka
a mnie sie cholernie czesto spelniaja sny :/ ale pamietam jeden.... snilo mi sie ze owczesny facet zginal w wypadku samochodowym i ja sie polozylam nacpalam jakis prochow na nerwy i zasnelam... i budze sie serio o 3 w nocy cala zaryczana i dzwonie do kumpeli "X nie zyje" ona na mnie wreszczy ze ja budze, ale jak do niej dotarlo co i jak to jeszcze pare naszych przyjaciolek zaangazowala i przyjechaly do mnie z jakimis lodami ( moich rodzicow nie bylo). Ja im opowiadalam co i jak, wszystkie plakalysmy... i tak siedzimy siedzimy godzina 7.30 moze patrze dostaje sms "dzien dobry kochanie :*". noo nie musze chyba wspominac ze teraz juz nikt na powaznie nie bierze tego co mowie i zawsze po sto razy upewniaja sie.. "a moze to jednak byl sen?" <pijak>

: 08 lis 2006, 16:40
autor: sophie
Mona pisze:Sophie, codziennie śnisz :)
Ja to wiem. Kwestia taka, ze raz na niewiem ile wiem, ze snie... Wiec jak to spisywac przez tydzien, skoro zdarza sie rzadko? :]

: 08 lis 2006, 18:10
autor: Mona
sophie pisze:Wiec jak to spisywac przez tydzien, skoro zdarza sie rzadko?

Pisałam, że trzeba nad tym pracować, aż w końcu przyjdzie taki moment, że zapamiętasz i spiszesz sny z całego tygodnia :)

: 08 lis 2006, 23:05
autor: ksiezycowka
Mnie troche temat dziwi. Jakie treningi?Po co?
Ja potrafie nie nad kazdymi nie zawsze [ostatnio coraz mniej w ogole "śnie" padam zdechla budzik dzwoni]. Ale od dziecka bez trengow to umialam. Zazwyczaj wykorzystywalam to w koszmarach na jakies ucieczki w stylu latania czy cos takiego. Fajna sprawa.
Chociaz wiem!Wiem kiedymi to przyszlo. Kiedys mialambardzo duzo koszmarow!I kuzyn mi poradzil zebym sobie w takich chwilach uswiadamiala ze to tylko sen i jakos tak wyszlow sumie. Jesli mial abym jakos to datowac to od tego.

: 09 lis 2006, 15:06
autor: Sir Charles
O jaką kontrolę tutaj chodzi?

Bo ja mam dość często tak, jakbym grał w jakąś FPP. To to? <hmm>

: 09 lis 2006, 15:33
autor: FlyingDuck
Też kiedyś potrafiłem kontrolować sny. Jak zasypiałem, najpierw zawsze śniło mi się... właściwie nie wiem co - jakaś pustynia, z jasnopomarańczową mgłą unoszącą się do pasa. Później pojawiało się to co chciałem. Bez ćwiczeń, tak po prostu. Miał to też jeden mój znajomy :) Ostatnio jednak snów nie pamiętam.

Aha, nie da się mnie też zahipnotyzować (opinia podobno specjalisty z doktoratem i niemal 20'to letnim stażem). Nie wiem czy to powiązane.

Co do snów proroczych - nie wierzę w nie, choć dwa razy mi się coś podobnego przydarzyło. Obudziłem się w środku nocy z krzykiem, pamiętałem dokładnie sen i okazało się że niemal w tym samym czasie (raz dwie minuty, raz godzinę wcześniej) zdarzyło się idealnie to co mi się śniło o_O Za każdym razem nic miłego. Cholernie duży zbieg okoliczności, ale mimo wszystko zbieg okoliczności... może też trochę podświadomości :)

: 09 lis 2006, 17:27
autor: ksiezycowka
Sir Charles pisze:O jaką kontrolę tutaj chodzi?
No ot o ze snisz i wiesz ze snisz i mozesz miec wszystko i wszystko kontrolowac. Innych siebie przedmioty miejsca. Mozesz zrobic se wlasna telenowele no 0 jak w Simsach tyle ze ja np zawsze bylam jedna z postaci.
A co do proroczych - tak poewne miejsca migawki ludzie zdarzaja sie.

: 09 lis 2006, 19:45
autor: Ciekawski
Ogółem ze snami sytuacja wygląda następująco: generalnie przez większą część snu nasz mózg funkcjonuje na poziomie fal Alfa, podobnie jak w trakcie hipnozy (czyli stanu nadzwyczajnej podatności na sugestie), stąd też możliwość poprzez naukę autosugestii kontrolowanie snu. Jednakże przez ok. 4 minuty w trakcie 8h cyklu sennego nasz mózg funkcjonuje na poziomie fal Tetha-Delta, a wówczas mamy możliwość doświadczenia proroczych wizji. Co ciekawe, np. buddyjski orędownik, Lama Ole, jest w stanie przestawić swój umysł na poziom fal Tetha w ok. 4 minuty. To kwestia długich praktyk medytacyjnych.

: 09 lis 2006, 20:03
autor: Mona
moon pisze:Jakie treningi?Po co?

Właśnie po to, m.in. -
Ciekawski pisze:Co ciekawe, np. buddyjski orędownik, Lama Ole, jest w stanie przestawić swój umysł na poziom fal Tetha w ok. 4 minuty.