niebezpieczne dzielnice w naszych miastach
: 08 lis 2006, 21:40
Jako że moje senne miasteczko raczej spokojem stoi, napiszę o Śląsku i Zagłębiu tam,gdzie bywałem i co wiem
Sosnowiec - centrum miasta nocą raczej spokojnie, dużo patroli, ale jednocześnie kilkaset metrów dalej, w rejonie Targu, typowa "dzielnica cudów". Pełno szczeniaków, dresiarzy, meneli, lumpenproletariat, nieciekawie bywa nocami
Środula -typowe osiedle lat 70-tych, dresiarze, złodzieje, jumacze, nieklawo wieczorem tam się szwendać.
Dąbrowa Górnicza - kwadraty "Manhattan" "Bronx" i "Broadway" - trzy wielkie blokowiska. Kiedyś dużo skinów i punków, regularne wojny uliczne i zadymy, teraz spokojniej. Dużo kibiców Zagłębia i obszczymurków pod klatkami. + kilkunastoletni kozaki z pitbullami, menele turboptysie pod klatkami obalają. Raczej warto znać tam kogoś, jeżeli wieczorem tam się wbija, szczególnie komunikacją miejską, a nie 4-ma kółkami.
Będzin - bardzo nieciekawe miasto. Centrum oraz "dzielnica cudów", masa Cyganów itp hołoty, częste krojenie pojedyńczych przechodniów w godzinach wieczorno-nocnych. Dwa duże osiedla -Ksawera, Warpie - rozdzielone 4 pasami drogi. Nie ma między nimi zgody
Bytom - Bobrek i Szombierki. Bieda aż trzeszczy, tragiczna bieda. Złomiarze, złodzieje węgla, patologia i złodziejstwa. Wchodzisz ubrany,wychodzisz w slipkach - dużo takich przypadków w ostatnich latach miało miejsce. Okradane tabory kolejowe i zwykli przechodnie. Ciężka sprawa.
Katowice - Załęże - analogicznie, ogromne blokowisko, pełno kibiców, dresów i elementu. Jedna z najniebezpieczniejszych katowickich dzielnic.
Giszowiec - po dużych zmianach, poprawił się stan bezpieczeństwa, kiedyś bardzo nieklawa dzielnica, dużo biedy i bezprobocia, ostatnio dużo monitoringu na ulicach i więcej patroli
Świętochłowice - Lipiny -o, to już czysty hardcore. Taki Bobrek X 10. Stare rozpadające się familoki, instalacje gazowo-elektryczne wykonywane we własnym zakresie, 3 mieszkania podpięte do jednej żarówki, ruina,tragiczna bieda i wegetacja. Zdarzył się przypadek faceta, który stanął w tej dzielnicy na światłach, panowie z bejsbolami otrzaskali mu maskę, zdążył z piskiem opon zwiać. Nie warto tam włazić bez powodów.
[/i]
Sosnowiec - centrum miasta nocą raczej spokojnie, dużo patroli, ale jednocześnie kilkaset metrów dalej, w rejonie Targu, typowa "dzielnica cudów". Pełno szczeniaków, dresiarzy, meneli, lumpenproletariat, nieciekawie bywa nocami
Środula -typowe osiedle lat 70-tych, dresiarze, złodzieje, jumacze, nieklawo wieczorem tam się szwendać.
Dąbrowa Górnicza - kwadraty "Manhattan" "Bronx" i "Broadway" - trzy wielkie blokowiska. Kiedyś dużo skinów i punków, regularne wojny uliczne i zadymy, teraz spokojniej. Dużo kibiców Zagłębia i obszczymurków pod klatkami. + kilkunastoletni kozaki z pitbullami, menele turboptysie pod klatkami obalają. Raczej warto znać tam kogoś, jeżeli wieczorem tam się wbija, szczególnie komunikacją miejską, a nie 4-ma kółkami.
Będzin - bardzo nieciekawe miasto. Centrum oraz "dzielnica cudów", masa Cyganów itp hołoty, częste krojenie pojedyńczych przechodniów w godzinach wieczorno-nocnych. Dwa duże osiedla -Ksawera, Warpie - rozdzielone 4 pasami drogi. Nie ma między nimi zgody
Bytom - Bobrek i Szombierki. Bieda aż trzeszczy, tragiczna bieda. Złomiarze, złodzieje węgla, patologia i złodziejstwa. Wchodzisz ubrany,wychodzisz w slipkach - dużo takich przypadków w ostatnich latach miało miejsce. Okradane tabory kolejowe i zwykli przechodnie. Ciężka sprawa.
Katowice - Załęże - analogicznie, ogromne blokowisko, pełno kibiców, dresów i elementu. Jedna z najniebezpieczniejszych katowickich dzielnic.
Giszowiec - po dużych zmianach, poprawił się stan bezpieczeństwa, kiedyś bardzo nieklawa dzielnica, dużo biedy i bezprobocia, ostatnio dużo monitoringu na ulicach i więcej patroli
Świętochłowice - Lipiny -o, to już czysty hardcore. Taki Bobrek X 10. Stare rozpadające się familoki, instalacje gazowo-elektryczne wykonywane we własnym zakresie, 3 mieszkania podpięte do jednej żarówki, ruina,tragiczna bieda i wegetacja. Zdarzył się przypadek faceta, który stanął w tej dzielnicy na światłach, panowie z bejsbolami otrzaskali mu maskę, zdążył z piskiem opon zwiać. Nie warto tam włazić bez powodów.
[/i]