agnieszka.com.pl • ilosc partnerow - rozwazania ogolne
Strona 1 z 1

ilosc partnerow - rozwazania ogolne

: 14 lis 2006, 15:11
autor: Hardcore
Maverick pisze:I nie sadze by ta liczba sie jakos miala zwiekszac.

Za dużo polityką się interesujesz, a za mało... światem :)

: 14 lis 2006, 15:13
autor: Maverick
Po prostu jestem zbyt inteligentny :D Puste pudlo nie chce dmuchac bo boje sie echa, a jak dziewcze tez inteligentne to najczesciej brzydkie :]

EDIT: ale koniec OT

: 14 lis 2006, 15:27
autor: Hardcore
EDIT: ale koniec OT
jeszcze chwilkę.. :P

Pasowałbyś do mojej byłej. Która mimo wszystko jest inteligentna, w szkole prymuska, ładna, zaangażowana w politykę i tak jak Ty (bez urazy) nie wiecie co w życiu tak naprawdę jest ważne.
Dam Ci przykład. Mam przyjaciółkę (z różnych powodów od dość dawna się prawie nie widujemy). Inteligentna nie jest w ogóle. Pod tym względem naprawdę bije na głowę wszystkie inne osoby jakie znam. Nie przeszkadza to jej być napradę wartościową osobą, dobrą, skromniutką, dziewczyną, wspaniałą przyjaciółką... a w dodatku niezła z niej laska :)

: 14 lis 2006, 15:30
autor: Ted Bundy
Maverick pisze:Po prostu jestem zbyt inteligentny :D Puste pudlo nie chce dmuchac bo boje sie echa


podoba mi się ten cytat <faja> <browar>

Hardcore pisze:nie wiecie co w życiu tak naprawdę jest ważne.


a co jest w życiu ważne? :) Pytanie skierowałeś do Mava, ale chętnie posłucham odpowiedzi. I co mają zainteresowania polityczne do kwestii związku czy partnera seksualnego? Chętnie się dowiem, jak wpływają, bo za cholerę nie widzę jakiejkolwiek relacji :]

: 14 lis 2006, 15:34
autor: Hardcore
TedBundy pisze:a co jest w życiu ważne? :) Pytanie skierowałeś do Mava, ale chętnie posłucham odpowiedzi. I co mają zainteresowania polityczne do kwestii związku czy partnera seksualnego? Chętnie się dowiem, jak wpływają, bo za cholerę nie widzę jakiejkolwiek relacji :]

Może nie chodzi o sex ani o związki. Nie chodzi również tylko o zainteresowania polityczne. Angażując się w rzeczy mało ważne i wartościowe, w dodatku w tym wieku, ucieka to co najwspanialsze, młodość, zabawa, kożystanie z życia, póki się może, a radości ze wspólnego szczęścia nawet z mniej inteligentną dziewczyną nie zastąpi nawet zostanie prezydentem USA :)

: 14 lis 2006, 15:37
autor: Jagienka06
Hardcore pisze:Może nie chodzi o sex ani o związki. Nie chodzi również tylko o zainteresowania polityczne. Angażując się w rzeczy mało ważne i wartościowe, w dodatku w tym wieku, ucieka to co najwspanialsze, młodość, zabawa, kożystanie z życia, póki się może.

a wiesz czego ja najbardziej zaluje w swoim zyciu? mam 25 lat i kilkudziesieciu partnerow seksualnych za soba ... i zal, ze bylo ich az tak duzo. ze tamte znajomosci opieraly sie glownie na zabawie i seksie, a nie na zaangazowaniu i powazne wartosci.

: 14 lis 2006, 15:38
autor: Ted Bundy
tylko po co komu mało inteligentna partnerka? :] Na raz, (z trudem) jestem w stanie zrozumieć, jak ktoś się bawi w zaliczanie, jako jednorazówka.Ale do związku? Mission impossible, jak dla mnie.

: 14 lis 2006, 15:41
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:tylko po co komu mało inteligentna partnerka? :] Na raz, (z trudem) jestem w stanie zrozumieć, jak ktoś się bawi w zaliczanie, jako jednorazówka.Ale do związku? Mission impossible, jak dla mnie.

inteligentna to rzecz wzgledna. zalezy jaki jest punkt odniesienia, przypuszczam ze własna inteligencja.

: 14 lis 2006, 15:43
autor: Maverick
Hardcore pisze:w szkole prymuska
Nie wymagam od kogos by byl prymusem, sam mam do niego baaardzo daleko :) Ale inteligencja to nie wiedza. To chocby zwykle kojarzenie faktow, zebym nie musial tlumaczyc prawie kazdego mojego skrotu myslowego.
TedBundy pisze:I co mają zainteresowania polityczne do kwestii związku czy partnera seksualnego?
No jesli bylaby naprawde mocno zaangazowana i z innego obozu to obawiam sie ze moglaby mnie nie zaakceptowac :]
Hardcore pisze:a radości ze wspólnego szczęścia nawet z mniej inteligentną dziewczyną nie zastąpi nawet zostanie prezydentem USA
No nie wiem. exegi monumentum aere perennius. Niesmiertelnosc jest lepsza.

: 14 lis 2006, 15:52
autor: Hardcore
Nigdzie nie napisałem, że "bawię" się w zaliczanie. Jestem z moją dziewczyną i chciałbym się z nią zestarzeć. Nigdy nikogo nie zdradziłem. Sam zostałem zdradzany. Dla mnie właśnie najważniejsze są miłość i rodzina. Inteligencja nie jest warunkiem koniecznym, by być dobrym człowiekiem, oddanym partnerem. Jeśli jest to dobrze, jeśli nie to trudno.
Powiem szczerze... inteligencja mojej byłej (no może zbytnia ambicja) drażniła mnie jak cholera! Nie nawidziłem tekstów w stylu: jak będę na studiach to będę słuchała tylko muzyki poważnej, bo nie będzie mi wypadało słuchać innej, podniecania się teatrem i poezją śpiewaną, ciągłym brakiem czasu spowodowanym nadgorliwą nauką, teksty o patriotyźmie, kościele i seksie przedmałżeńskim (choć to pierwsza ***** dzielnicy), listami poparcia dla giertycha i fanatyzmem kaczyńskich, zarzutami, że nie czytam książek, skargami do Machiny o obrazę uczuć religijnych................ itp.
Co z tego, że maturę zdała na samych piątkach, co z tego, że każdy przedmiot zdawała na rozszeżonym poziomie, mimo, że tak gdzie zdawała kożystny był tylko polski i średnia z reszty domyślnie wyższa przy podstawowych przedmiotach, co z tego, że pozornie kulturalna, elokwentna, inteligentna itd.?
Zapisywanie się do PiSu jest dobre dla 40 latków! Nie dla 19-latki, która powinna zachowywać się jak 19-latka do censored nędzy!!!!!!!!

[ Dodano: 2006-11-14, 15:59 ]
Maverick pisze:Niesmiertelnosc jest lepsza.

nie prawda! mógłbym żyć na Syberii, żeby nawet nikt o mnie nigdy nie usłyszał i być z osobą którą kocham, niż uzyskać sławę, kasę, czy ową "nieśmiertelnośc".