słaba wola
: 03 cze 2007, 21:46
Mój problem polega na tym ze nie jestem jakas tam super gruba czy coś w ym stylu, po prostu mam zbędną ilość tłuszczyku na brzuchu która mi przeszkadza (kwestia 'mojej estetyki') Mój chłopak mówi że mu to nie przeszkadza, jednak ja marze o płaskim brzuchu. Wiele razy próbowałam ograniczać jedzenie słodyczy i wszystkich wysokolarycznych produktów... na marne. Po jakimś czasie wracałam do takiego jedzenia i dochodziłam do wniosku 'a po co mi to, są grubsze odemnie' bo w zasadzie taka prawda mam 170 i waże 54 kilo. Ale ten brzuch, z czym do ludzi na plaże ? ;/ czy znacie jakąś deliikatną diete która by mi pomogla, albo coś co wam pomaga w zwalczaniu słabej woli?
Z góry dziękuje
Z góry dziękuje

. Piszac o silowni mialam na mysli tez oczywiscie bieznie. Wole biegac na niej niz na dworze.

dzieki ze chociaz ty mnie poparłas;P bo tak sam em u to ciezko cos tu wnieść
bardzo dobry pomysł ;] lepiej zobacz z czego składają sie owoce (głownie z węglowodanów) a te w nadmiarze odkładają sie w tkankę tłuszczową, wiec jesli jesz mniej i nadrabiasz to owocami (nie przekraczając dziennego zapotrzebowania kalorycznego) to nie prztyjesz ale jesli bedziesz jadła normalnie i zwiekszysz owoce to niestety zyskasz odwrotny skutek od zamierzonego, wiec jest to zły pomysł z tymi owocami nie warto przeginać.