agnieszka.com.pl • Nadwaga, niedowaga
Strona 1 z 3

Nadwaga, niedowaga

: 09 wrz 2004, 17:26
autor: mariusz
Co waszym zdaniem jest gorsze, mieć nadwagę, czy niedowagę??

: 09 wrz 2004, 17:37
autor: Maverick
Czy tego tematu juz przypadkiem nie bylo? Albo wydajem i sie, bo Ty takie podobne tematy zakladasz :)

: 09 wrz 2004, 18:07
autor: mariusz
Z tego co pamiętam to nie zakładałem takiego tematu.

: 09 wrz 2004, 18:23
autor: ___ToMeK___
Moim zdaniem nadwaga. O wiele latwiej jest przytyc niz zgubic nawet te kilka kg ;).

: 09 wrz 2004, 18:38
autor: Andrew
Wole chudsze jak grubsze :547: od odpowiedz moja ! ja tam niezmiennie od juz 24 lat waze miedzy 69 a 76 kg ale tak najczesciej to 71 kg i tak ma byc !! :564:

: 09 wrz 2004, 18:51
autor: sophie
Nie wyobrazam sobie miec nadwagi, brr... Juz wolalabym byc zupelnym chudzielcem niz beką, ale moze nie az tak jak anorektyczki :p

: 09 wrz 2004, 19:18
autor: Baranisu
moze mi pomozecie mam mala niedowage i trudno mi przytyc wlasciwie tu juz wszystko probowalem przytuje z 2-3 kilo i nic wiecej schudne i tak jakos, lekarz mi kiedys powiedzial ze mam dobre trawienie i to dlatego ale wage powinieniem miec w normie, a jest nizsza. Ktos ma podobny problem?

: 09 wrz 2004, 19:28
autor: Personal Jesus
A ja mam niedowagę i to sporą...ale ja mam coś nie tak z przemiana materi i chociaż duzo jem to przytyc i tak nie mogę...chociaz ostatnio cierpię na chroniczny brak apetytu, ale to spowodowane jest juz czym innym...

: 09 wrz 2004, 19:30
autor: mariusz
A ja mam nadwagi 6 Kg :d

: 09 wrz 2004, 20:26
autor: Maverick
Jak ktos chce przytyc to proponuje 4 piwa codziennie przez miesiac :D Plus syte jedzenie.

: 09 wrz 2004, 20:41
autor: Personal Jesus
Piwa swojego czasu dużo piłem
Ale niestety nic nie przytyłem....

: 09 wrz 2004, 20:47
autor: Imperator
Prędzej przeniesiesz przez próg chudą pannę młodą niż grubą ;)

: 09 wrz 2004, 21:09
autor: taka_jedna
oj tak, lepiej być chudą niż grubą, ja jestem w normie (jesli patrzac na BMI) ale dość wysoka i ciężka...i czasem mocno utrudnia mi to życie :(

: 09 wrz 2004, 21:25
autor: Personal Jesus
Z gruba pania nie będzie problemu...od czego są wuzki widłowe...

: 09 wrz 2004, 22:54
autor: natasza
sophie pisze:Nie wyobrazam sobie miec nadwagi, brr... Juz wolalabym byc zupelnym chudzielcem niz beką, ale moze nie az tak jak anorektyczki :p

tak samo :564:

: 09 wrz 2004, 23:41
autor: lizaa
a ja tam mam nadwage i bardzo ubolewam nad tymm....buuu...przez takie tematy mi sie humor psuje...;(

: 09 wrz 2004, 23:47
autor: gracja
Podobny temat był tutaj

a na mnie mozna sie anatomii uczyc :567: :]

: 10 wrz 2004, 06:25
autor: mariusz
gracja pisze:a na mnie mozna sie anatomii uczyc :567: :]


Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak sie studenci medycyny ucza anatomi... ;) Wiem coś o tym ;p Wiem ćoś o tym i uwierz mi, że nie bardzo byś chciała :570:

: 10 wrz 2004, 14:53
autor: fish
A ja zgubiłem 8 kg i teraz za cholerę nie mogę przytyć :)

: 10 wrz 2004, 15:23
autor: Triniti19
Ja tam mam normalną wage ale zdecydowanie wolałabym mieć niedowage niż nadwage. Tak jak ktoś już napisał o wiele łatwiej jest przytyć niż schudnąć.

: 10 wrz 2004, 19:25
autor: sophie
fish pisze:A ja zgubiłem 8 kg i teraz za cholerę nie mogę przytyć :)


Hehe, nie mialabym nic przeciw straceniu tylu kg, ale wtedy bym juz byla na granicy... A nie chce byc wieszakiem - a moj misiak tym bardziej nie chce :D

: 10 wrz 2004, 20:14
autor: Imperator
A nie chce byc wieszakiem - a moj misiak tym bardziej nie chce

To prawda, mogę śmiało stwierdzić, że faceci nie lubią wieszaków :D
Ja mojej powtarzam czasami mojej, że mogłaby troszeczkę wiecej mieć kg - miałbym więcej do kochania. :)

ale nie za dużo :>:>

: 10 wrz 2004, 22:17
autor: krzyniu
to juz bylo maveric ma racje...i nawet tez byla ankieta...
zalezy od tego ile ma byc odbiegu od normy bo takie 10 kg nadwagi niz 10 niedowagi jest dla mnie znacznie lepsze
w ogóle wolalbym bardziej przykosci niz chuda(nie mylic z szczupla) dlatego zdecydowanie grubsze

: 10 wrz 2004, 22:32
autor: taka_jedna
Tak jak ktoś już napisał o wiele łatwiej jest przytyć niż schudnąć.

a tu się nie zgodzę
jeśli ktoś ma nadwagę i chce ją zgubić to nie jest to trudne, wystarczy zmienić nawyki żywieniowe, uprawiać sport. Tylko mi się np nie chce, wiec wole sobie czasem ponarzekać na tłuszczyk na brzuchu niż rezygnować z czekolady :) Moje kochanie się ze mną droczy bo mówię że gruba gruba, a jak znów mam ochote na czekoladę albo inne słodkie rzeczy i on mówi "przeciez gruba jestes" to ja na to "wcale nie" :D
A niedowaga? Naprawdę cięzko przytyć, znam wiele przypadków kiedy dziewczyny jedzą wszystko co chcą, jedzą tyle co ja będąc 2x mniejsze, faszerują się drożdzami...i nic
a jak ktoś sie prawidłowo i nie za dużo odżywia (wstawać od stołu z lekkim uczuciem niedosytu), nie je dużo słodyczy, pije mineralkę i uprawia sport to nie ma wielkich szans zeby mieć nadwagę :)

: 10 wrz 2004, 22:56
autor: Maverick
Mylisz sie, rozni ludzie maja rozny metabolizm. Jezeli jest on obnizony to jest problem. Poza tym, chcialbym zworici uwage na fakt, ze podczas chudniecia metabolizm sie obniza co jest reakcja obronna i dodatkowo utrudniajaca odchudzanie. Wiadomo, ze jak ktos przez tydzien w ogóle jesc nie bedzie to schudnie, ale potem to juz tylko jojo zostaje.

Jedynym wg mnie dobrym sposobem na schudniecie jest pojscie do dietetyka, niech on nam wyznaczy diete, bo kazdy jest inny i kazdy powinien miec inna...

A poza tym slyszalem zdanie, ze jezeli wstalo sie od stolu glodnym, to sie najadlo, a jezeli sytym, to sie otrulo... Mnie niestety zawsze dotyczy to drugie... wpieprzam ile moge, salatka, troche ziemniakow i 2 lub 3 kotlety na obiad, pol godziny pozniej zerkam do lodowki, wszamam plasterek szynki albo cos, i caly dzien jem, jem i jem :D A brzusio rosnie... juz waze chyba z 77kg na 1,78m wysokosci :(

: 11 wrz 2004, 01:20
autor: gracja
mariusz pisze:
gracja pisze:a na mnie mozna sie anatomii uczyc :567: :]


Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak sie studenci medycyny ucza anatomi... ;) Wiem coś o tym ;p Wiem ćoś o tym i uwierz mi, że nie bardzo byś chciała :570:


wiem jak, w prosektorium :D

: 11 wrz 2004, 14:58
autor: Triniti19
Zdecydowanie wszystko zależy od organizmu osoby. Tak jak Mav napisał każdy człowiek ma różny metabolizm i jednym jest łatwo schudnąć a innym naprawde ciężko. Ale też dużo zależy od chęci człowieka. Bo chudnąć i tyć jest łatwiej kiedy naprawde to się chce.

: 11 wrz 2004, 15:12
autor: ___ToMeK___
taka_jedna pisze:
Tak jak ktoś już napisał o wiele łatwiej jest przytyć niż schudnąć.

a tu się nie zgodzę
jeśli ktoś ma nadwagę i chce ją zgubić to nie jest to trudne, wystarczy zmienić nawyki żywieniowe, uprawiać sport


no wlasnie... uprawiac sport. Ale uprawiac sport trzeba chciec. Ja np chetnie bym schudl kilka kg. To jest miesiac codziennego biegania. I co? Nie chce sie! :D
W tym wlasnie lezy trudnosc chudniecia - trzeba naprawde chciec.
A jak ktos ma tryb zycia lezaco-siedzacy, to przytyc 2 kg to kwestia tygodnia...

: 11 wrz 2004, 16:44
autor: Luca
A jak ktos ma tryb zycia lezaco-siedzacy, to przytyc 2 kg to kwestia tygodnia...


nie ma szans jeśli ktoś ma szybką przemianę materii!Mogę jeść 5x dziennie,nie ruszać się i nie przytyje 2 kg.Można przytyć ale to już trzeba brać anabole które zmnieniają metabolizm z fazy katabolicznej na anaboliczną.Powiem szczerze że można przytyć i to dużo,wystarczy 1 tabletka rano przed posiłkiem i apetyt się ma jak nigdy.Najlepiej wówczas dodatkowo jeść duże ilości białka(np.PRO-92),co najważniejsze masa nie spada po odsunięciu tabletek :-)

: 11 wrz 2004, 22:33
autor: Adam
Ja jestem w trakcie odchudzania ... już dużo razy sie odchudzałem ale nic z tego nie wychodziło, bo nie miałem dość siły woli i rezygnowałem po 2-3 dniach ... tym razem wytrzymuje już ponad tydzień na 2 kromkach na śniadanie i zupie na obiad. Co do sportu to nie jest to potrzebne, ale trzeba chodzić ... spacerować kilka godzin dziennie. W ten sposób w tydzień zrzuciłem 3 kg :D . Najważniejsze to nie jeść słodyczy i kolacji ... jakieś 6 godzin przed snem nie można jeść bo większość pójdzie w brzuch. Najgorsze są pierwsze dni ... po tym tygodniu już sie przyzwyczaiłem do uczucia głodu i praktycznie nie zwracam już na nie uwagi, a słodyczy umiem sobie już bez problemu odmówić.