agnieszka.com.pl • Jak namówic kobiete by zaczela cwiczyc?
Strona 1 z 1

Jak namówic kobiete by zaczela cwiczyc?

: 02 gru 2004, 23:59
autor: yogiber
ech
kazdy z nas wie ze sport to zdrowie
cwiczac wzmacniamy nie tylko cialo ale i ducha
gdyz walczymy z samym soba
poza tym czyz nie bedzie nam milo jak spojrzymy w lustro i powiemy sobie
"wow jednak sie oplacalo tyle (c)harowac......"

moim zdaniem oprocz rozwoju ducha
trza rozniez rozwijac cialo
silka, rower, plywanie, yoga itp
kazdy sport jest dobry

kiedys nie dbalem o siebie
przez to mialem problemy z wlasna akceptacja
lecz pozniej to sie zmienilo
fajnie poczuc wzrok kobety na sobie od czasu do czasu

i pomyslalem sobie ze sprobuje pomoc moim kolezankom
pomyslalem ze jak zaczna cwiczyc to moze poprawi sie ich samoocena itd
lecz zdazalo sie tak ze kobiety zle przyjmowaly ta moja chec pomocy
raz powiedzialem dziewczynie ze rowerek jest dobry na pupe
a ona odp: "dzieki wielkie"
i se poszla
a jak innej mowilem o cwiczeniu to po jakims czasie zaczela robic brzuszki
oczywiscie pochwalilem ja za to :)

tak wiec
jak delikatnie mozna namowic dziewczyne do cwiczen, czy do uprawiania sportu
nie raniac jej uczuc?

: 03 gru 2004, 00:30
autor: Hardcore
ja tylko amatorsko, szczególnie kosz i piłeczka...

a jeśli chodzi o namowę dziewczyny, to jest problem, bo każda sugestia, np. "Może pograsz z nami w siatkę" może zostać odebrana jako: "Jesteś gruba, musisz schudnąć" :P

: 03 gru 2004, 02:21
autor: tr3sor
Delikatnie ? to da sie namowic kobiete delikatnie na cwiczenie ?. Co bys niepowiedzial odbierze jak obelge ;P. Tzn niewszystkie ... beda takie co sie z toba zgodza i zaczna cwiczyc zeby poprawic sobie to i owo ... ale znajda sie i takie co strzela focha i obroca sie na piecie :D. Coz jedyne co ci pozostaje to jesli chcesz naklaniac je dalej ... ale z drugiej strony po co ? skoro sie akceptuja to niewidze sensu zeby je wyganiac na jakies cwiczenia ... jesli sie nieakceptuja to same wiedza ze powinny cwiczyc :P

: 03 gru 2004, 07:49
autor: Maverick
Facet Ty ale masz problemy :) Jak koezanka nie bedzie chciala to jej nie namowisz, a ona juz dobrze wie ze ma np nie taka figure. Tak samo jak wie ze cwiczenia to poprawiaja. Niech sama na to wpadnie by polaczyc te oba fakty (ze zle wyglada i ze cwiczenia to poprawiaja) i zacznie cwiczyc :D

Poza tym moznaby powiedziec ze Twoja kolezanka jak np zaczela cwiczyc to... no wiesz :)

: 03 gru 2004, 08:35
autor: fish
Znam to :) Namawiałem prawie 2 lata i nic nie skutkowało mimo tego, że przyznawała mi racje a dodatkowo były z tego powodu awantury, że się czepiam :)
Coś jednak zyskałem, po rozstaniu zaczęła :)
Masz dwa wyjścia, odpuść, kup jej cos do ćwiczeń w domku albo drugi bzdurny pomysł rozstańcie sie to może zacznie :) To żart oczywiście. Jak nie będzie chciała to nic Ci nie pomoże.

: 03 gru 2004, 09:07
autor: yogiber
no wiadomo ze cwiczymy tez po to zeby wygladac dobrze
czy dziewczynom na tym nie zalezy?
przecie ja chce tylko im pomoc dziewczynom :)
napisalem juz ze gdy sie widzi jakies rezultaty
czlowiekowi robi sie milo
robi sie bardziej pewny siebie
ale przede wszystkim chodzi o zdrowie!!!!
przeciez to predzej czy pozniej przelozy sie tez na seks :D
tak wiec jest tyle powodow zeby cwiczyc

sami wiecie ze malo dziewczyn akceptuje swoje cialo
czy to oznacza ze wiele z nich robi cos z tym?
oczywiscie ze nie
czesto slyszalem odpowiedzi ze po prostu im sie nie chce
nie tak latwo sie zmobilizowac
i dlatego bede probowac dalej :]

: 03 gru 2004, 09:25
autor: lorenzen
Toż Yogiber winieneś przybrać miano sławnego Don Kichota z La Manchy ... podziw i szacunek co się zowie, dla Ciebie z mojej strony :547:
:564:
ps - a jak już skruszy Ci się kopia, to batem Je zaganiaj... ;)

: 03 gru 2004, 10:14
autor: foxy_lady
NIC NA SILE NIE ZROBISZ. JAK KOLEZANKA SAMA NIE STWIERDZI ZE MUSI CWICZYC, TO PROZNE TWE STARANIA
:)

: 03 gru 2004, 10:39
autor: yogiber
ja zmuszac nie bede
bede namawiac

: 03 gru 2004, 14:00
autor: Hardcore
Ja bym sobie dał spokój... tak jak Foxy powiedziała: jak sama nie dojdzie do tego że musi poprawić swoją figurę to nie ma takiej opcji żebyś ją namówił...

: 03 gru 2004, 14:10
autor: Martyna
Lepiej nie namawiaj, bo naprawde moze to zostać przez nią źle odebrane. Można powiedzieć w jej obecności, ze lubisz wysportowane dziewczyny, albo czy uprawia jakis sptr, albo cos powiedzieć mimo chodem, zeby nie wyszło, ze cos sugerujesz jej. Wtedy ona może zacząć dbać o siebie jesli tego potrzebuje. ale jeśli nic nie będzie robila, widocznie nie przeszkadza jej specjalnie jej figura.

: 03 gru 2004, 14:49
autor: Gość
Sprobuj znalezc na nia jakis sposob bo bezposredni tekst to raczej kiepski pomysl. Dziewczyny czasem nie odbieraja tego tak jakby sie chcialo.

: 03 gru 2004, 21:22
autor: ksiezycowka
raz powiedzialem dziewczynie ze rowerek jest dobry na pupe
a ona odp: "dzieki wielkie"
i se poszla
Ja bym zęby wybiła. Nie jest sprawą moich kolegów jak wyglądam ani moje zamierzenia odnośnie poprawy wyglądu. Sama decyduję czy chcę coś poprawić czy nie. I nie znoszę takich sugesti. Zdaję sobie sprawę, że na świcie są fanatycy sportu, ale ja nie muszę do nich należeć ani słuchać ich wywodów odnośnie tego, że "sport to zdrowie", "jak można nie ćwiczyć?".

: 04 gru 2004, 08:23
autor: tr3sor
kathrin wy tzn dziewczyny praiwe nigdy nieodbieracie bezposrednich tekstow tak jak by chcieli panowie ;>

: 04 gru 2004, 10:09
autor: Mona
Jak?
Po prostu ćwiczyć razem i już!
To tak samo jak chcemy,aby dziewczyna była czysta przed pójściem do łóżka,to po prostu proponujemy jej wspólną kąpiel.Logiczne :564:

: 05 gru 2004, 23:33
autor: mika
a ja mam w takim razie pytanie jak zmobilizowac faceta do cwiczen? szczegolnie żeby zgubil "piwny brzuszek"....Najlepszym rozwiązaniem były by wspólne ćwiczenia, ale niestety to, ze ja studije i moge byc z nim tylko w weekend matwa sprawe :/. Zachecanie go uwag od innych osób nie skutkują. Więc co można zrbić?

: 06 gru 2004, 09:43
autor: yogiber
u mnie jest tak ze bardziej mobilizujaco dzialaja na mnie teksty wypowiedziane wprost
ale to nie jest zadna regula
moze zaoferuj mu cos w zamian
ze jak pocwiczy to dostanie nagrode :D

yoga sie bardzo przydaje w seksie

: 06 gru 2004, 10:12
autor: Miltonia
To jest kwestia dbania o swoje zdrowie. Albo sie to wie, albo nie. Jedyne, co mozna zaproponowac, to wspolne cwiczenie. Jesli za to sie obrazi, to juz w ogole nie ma chyba o czym rozmawiac, bo to osoba, ktora obraza sie o wszystko????

: 06 gru 2004, 11:18
autor: Mona
mika pisze:a ja mam w takim razie pytanie jak zmobilizowac faceta do cwiczen? szczegolnie żeby zgubil "piwny brzuszek"....Najlepszym rozwiązaniem były by wspólne ćwiczenia, ale niestety to, ze ja studije i moge byc z nim tylko w weekend matwa sprawe :/. Zachecanie go uwag od innych osób nie skutkują. Więc co można zrbić?


Mogłabyś powiedzieć jemu,że w trosce o swoje zdrowie mógłby zacząć ćwiczyć.Albo namów jakiegoś kumpla,aby pogadał z nim.Jak facet jemu powie,że niedługo będzie tak:"witaj brzusiu,żegnaj siusiu",to sie nie obrazi,a Tobie nie wolno za żadne skarby tak powiedzieć!

Pozdrowionka :564:

: 08 gru 2004, 00:05
autor: yogiber
mika pisze:a ja mam w takim razie pytanie jak zmobilizowac faceta do cwiczen? szczegolnie żeby zgubil "piwny brzuszek"....Najlepszym rozwiązaniem były by wspólne ćwiczenia, ale niestety to, ze ja studije i moge byc z nim tylko w weekend matwa sprawe :/. Zachecanie go uwag od innych osób nie skutkują. Więc co można zrbić?

polecam Twojemu facetowi film "Supersize me" :564: