agnieszka.com.pl • hmm.. ABSINTH bezpieczny czy nie..??? spróbować czy nie??
Strona 1 z 1

hmm.. ABSINTH bezpieczny czy nie..??? spróbować czy nie??

: 01 lut 2005, 19:05
autor: castrolek
hej mam mały problem... nie wiem czy się tego podjąć:] hehe.. bo w sumie chciałabym ale obawiam się skutków i nie wiem czy się to opłaca a mianowcie jest taki alkohol o naziwe ABSINTH (spolszczona nazwa to Absynt). dość dużo się naczytałam o tym trunku w internecie znalzałam coś takeigo:

"Kultowy napitek, ziołowy likier XIX - wiecznego Paryża. To on zachwiał rynkiem wina we Francji. Był mocny i tani. Wśród wielkich entuzjastów absyntu byli między innymi znani malarze i poeci van Gogh, Toulouse-Lautrec, Rimbaud, Baudelaire. Niektórzy z nich słynęli z zachowań ekscentrycznych. Nazwa trunku pochodzi od greckich słowów "nie do picia". Pitagoras zalecał picie wywaru podobnego do absyntu (robionego z liści piołunu zamoczonych w winie), aby pomóc kobietom podczas porodu. Hipokrates zapisywał go na reumatyzm, anemie, bóle menstruacyjne.
Lecz nie tu tkwi tajemnica Absyntu. Głównym składnikiem, z którego jest wyrabiany to piołun. To właśnie jego olejek eteryczny o nazwie alfo - tujon wywołuje halucynacje, lecz niestety ma też skutki uboczne. Od dawna wiadomo, że absynt może wywoływać konwulsje i psychozy, a w przypadku częstego spożywania - uszkadza trwale system nerwowy. Z tego właśnie powodu jest zabroniony w wielu krajach Europy Zachodniej i USA. Dziś "zieloną czarodziejkę" kupić można w Hiszpanii i trochę bliżej - w Czechach. Absynt wciąż cieszy się sporą popularnością w niektórych kręgach. Jest otaczany czymś w rodzaju kultu. Likier, ze względu na moc, powinno się pić dopiero po przesączaniu go przez cukier, a następnie zmieszaniu go, w odpowiednich proporcjach, z wodą. Są do tego stosowane odpowiednie dziurawe łyżeczki, na których umieszcza się kostki cukru aby je następnie rozpuścić polewając absyntem. Niektórzy dodają do absyntu inne alkohole. Tak czynił miedzy innymi Toulouse-Lautrec, który zwykł pijać drink o nazwie "Trzęsienie Ziemi", stanowiący mieszankę piołunówki i koniaku. Jak już wspomniałem Absynt można dziś jeszcze kupić w Czechach. Czeskie odmiany tego trunku są cenione na całym świecie. Zawierają one przeważnie 10 mg/kg tujonu, jak i też są bardzo mocne od 50% - 70% alkoholu. W Polsce wyrabiało się naszą własną odmianę Absyntu pod nazwą "Piołunówka". Ma on naprawdę dobry gorzko - miętowy smak i niesamowity zielony kolor, a po przesączeniu go przez cukier tworzy niemal drink idealny."

Tyle zdołałam znaleźć na temat tego napoju.. lecz nie wiem czy owe skutki uboczne są aż tak wielkie, jeśli ktoś chce po prostu podczas jakijś imprezy zaserwować sobie go... w niedużej ilości tak dla smaku:) i "leprzego humoru" hehe.. W sumie to i bez tego jest dobry ale to by mogło sprawić ze by była inna atmosferka miedzy zgranymi znajomymi:) a tak po prostu to boje się czy mi to nie zaszkodzi:)... a tu daje link:) byście mogli zobaczyć jak mniejwiecej wygrąda ten drink:)

stronka o ABSINTH'cie

prosze pomóżcie mi:) i powiedzcie więcej rzeczy na temat tego alkoholu.

: 01 lut 2005, 19:07
autor: sophie
troche dziwnie smakuje, dosyc mocne, ale mysle, ze w rozsadnej ilosci nie zrobi krzywdy :D
(pilam prosto z butelki :D)

: 01 lut 2005, 21:58
autor: Sir Charles
ja pilem, kilka kieliszkow... ale zeby jakies haluny poczuc to by chyba trzeba z poltora litra wypic... dzisiejszy absynt bardzo sie ponoc rozni od tego magicznego napoju artystow... - po prostu jest poddawany kontroli podczas produkcji no i nie ma tyle tych substancji halucynogennych co 100 lat temu :)

: 01 lut 2005, 22:10
autor: Lady_Jesika
num,moi znajomi pili i zadnych halunow nie bylo :)

: 01 lut 2005, 22:49
autor: Hardcore
Hmmm... gyby po tym były jakieś konkretne haluxy to już dawno bym to wypróbował :D
moi znajomi to pili i efekt był tylko taki że w 5 osób nawalili się jak szpaki się wypijając tylko 3/4 litra tego specyfiku.

Notabene: w sobotę paliłem Salvię Divinorum... i zawiodłem się... na przyszły raz trzeba będzie zwiększyć dawkę bo nas nie wyczesało... :/

: 01 lut 2005, 22:57
autor: castrolek
hehe:) nio to coś mi się zdaje że w piątek:D sobie spróbuje tego specyfiku:D... wkońcu jest osiemnastak mojego jednego z najleprzych kumpli... a tak pozatym mam jeszcze jedno pytanko:P jakie meiliscie wrażenia po wypiciu tego:D :)

: 01 lut 2005, 23:05
autor: sophie
nic specjalnego jesli idzie o wrazenia. poza tym, ze bylo strasznie mocne.

: 01 lut 2005, 23:11
autor: gracja
Wiesz, na pewno halunow miec nie bedziesz, bo tego po prostu nie da sie wypic w duzej ilosci. Ja nie moge kieliszka z woda i z cukrem (ktory wczesniej sie podpala) wymęczyc. Dla mnie smakuje jak benzyna troche :) - ten czeski. Polski to podobno marna podróbka.

: 02 lut 2005, 14:36
autor: Sir Charles
Hardcore pisze:Notabene: w sobotę paliłem Salvię Divinorum... i zawiodłem się... na przyszły raz trzeba będzie zwiększyć dawkę bo nas nie wyczesało... :/


nota bene: ( :D ) co to jest? to cos jeszcze lepszego niz WhiteWillow ? :P

: 02 lut 2005, 14:48
autor: foxy_lady
to jest Szauwia chyba. obilo mi sie cos o uszy o tym zielsku.

: 02 lut 2005, 17:17
autor: Leanan Sidhe
Absynt...taaaa :D
Ostatnio piłam, strasznie cholerstwo mocne jest :)
A odnośnie halunów, he he, jedyne co zaobserwowałam to dziwne spostrzeżenia odnośnie padającego wtedy śniegu...sie oderwać nie mogłam od okna:)
Ale halucunacji jako takich nie było :D
Co potwierdza to co napisał
charlie81 pisze:dzisiejszy absynt bardzo sie ponoc rozni od tego magicznego napoju artystow...
:D

: 02 lut 2005, 18:07
autor: Hardcore
Tak... na polski to jest Szałwia Diwinorum :D
kilka artykułów o 'boskiej szałwii'

: 02 lut 2005, 19:25
autor: castrolek
hehe.. :D o szałwi nie słyszałam szczerze przyznam... :D dobrze się dowiedzieć czegoś więcej hehe:) :) może jeszcze coś znacie ciekawego :] co by można spróbować:D prócz ABSINTH'a :) ??

: 02 lut 2005, 19:55
autor: sarah
hehe.. o szałwi nie słyszałam szczerze przyznam... dobrze się dowiedzieć czegoś więcej hehe:) może jeszcze coś znacie ciekawego :] co by można spróbować:D prócz ABSINTH'a ??

proponuje poczytanie sobie hyperreala (link wyzej od HC) tam chyba jest opisane wszystko co tylko jest mozliwe w dodatku podzielone na działy pus dosyc obrzerne forum poswiecone tylko tym tematom. Sama kiedys zagladnelam na ta strone. Szalwii nie probowalam ani absinth'a ale wyprobowalam Tussipect (zawiera efedryne i jest bez recepty).

: 03 lut 2005, 10:49
autor: Sir Charles
a wsuwaliscie galke muszkatolowa? ja osobiscie nie probowalem, ale kumple tak :) podobno bardzo mocne :D

: 03 lut 2005, 12:50
autor: Hardcore
mój kumpel po gałce muszkatułowej miał ostrego doła i zawroty głowy.... żadnych kolorowych ścian :D
Ja ne hyperrealu to często siedzę.... jeśli chodzi o działy tematyczne to polecam bardziej natura a nie chemia, choć jesteśmy częścią chemicznego pokolenia (Human Traffic :D)
najlepsze czego próbowałem do tej pory to grzybki :) mistrzostwo świata :)
boska szałwia nie przeniosła mnie w stan wizji, ale będę musiał zrobiś powtórkę z większą dawką, a jak znowu nic nie wyczesze to poeksperymentuje z extraktem :D

z apteki to można kupić bardzo mocny środek DXM (Acodin lub Thiocodin - syropy na kaszel), ale osobiście nie polecam nikomu tego czegoś

a najbardziej to chciałbym wypróbować DMT... Jak z utworu Shpongle - Divine Moments of Truth :)

: 03 lut 2005, 14:13
autor: ptaszek
Absynt... Trunek cieszący się wielką sławą w kręgu moich znajomych... Nigdy po nim nie mieli skutków ubocznych. Na "surowo" mi bardziej smakował niż tradycyjnie: lany przez podpalany cukier, ale i tak nie mogę powiedzieć że jest jakoś specjalnie dobry (ale to dlatego że w ogóle za alkoholem zbytnio nie przepadam).

Napił się ktoś z Was rozpuszczalnika? :/ boshhh.....