agnieszka.com.pl • choroba Alzheimera
Strona 1 z 1

choroba Alzheimera

: 19 lis 2005, 16:58
autor: Koko
Będąc ostatnio w odwiedziny u rodziców dowiedziałam się niestety przykrych rzeczy.
Babcia choruje na Alzheimera... :(

Teraz rozumiem problemy z pamięcią, notoryczne, nieskładne powtarzanie tych samych myśli, mętny wzrok, lęk w oczach, teorie spiskowe i łzy.
Babcia zaczyna nie poznawać własnego domu, powoli zapomina imiona osób z rodziny, bardzo często zdaje się Jej, iż jest w niebezpieczeństwie i prosi o pomoc.
Ucieka z domu, koczuje z wrzątkiem na złodziei, nie może spać ponieważ kogoś biją... I znów prośba o pomoc.

Tylko jak Jej ową pomoc okazać, jak reagować na panikę, by samemu jej nie zasiać...?

Nauczyłam się reagować spokojem, trzymać Ją za rękę, by miała poczucie bliskości, zadawać pytania tylko do rozstrzygnięcia: tak lub nie? Lecz czuję, że to za mało, przepraszam, ja wiem, że to za mało.
Jestem z Nią bardzo blisko związana i boję się, że może dojść do sytuacji samookaleczania się (ponoć takie występują dość często), boję się dnia, kiedy zapomni mojego imienia, boję się... o Nią.

Czy ktoś zetknął się osobiście z tą chorobą i może podzielić się doświadczeniami albo jakąkolwiek praktyczną więdzą w temacie...?

: 19 lis 2005, 17:17
autor: kinomaniak
wiem tylko tyle ze musi byc pod stałą opieką....najlepiej by ktos był przy niej przez jak najdłuzszy czas,piecyk, gaz,elektrycznosc powinny byc odpowiednio pozabezpieczone...bo moze niechcacy spowodowac pozar czy tez zaczadzenie......cięzka sprawa...jej stan sie nigdy nie polepszy moze sie jedynie poglębiac i tak niestety bedzie...moze byc tez agresywna w stosunku do innych.Niechciała bym byc w takiej sytuacji.Ludzie którzy chorują na Alzheimera pamietają czasy odległe ale nie to co stało sie przed chwilą .....wiec najlepiej gdy juz niepoznawaja bliskich jest wspominac to co sie działo w ich zyciu dawniej i pozwolic im opowiadac!

: 19 lis 2005, 17:24
autor: Maverick
Moj dziadek ma cos podobnego. Pamieta doskonale wszystko co zdarzylo sie 40 lat temu, a nie pamieta ze 30 minut wczesniej jadl obiad...

Ps: Co gorsze, parkinson czy alzheimer?

: 19 lis 2005, 17:45
autor: kinomaniak
Mav....zarówno parkinson jak alzheimer oparty jesn na tle neurologicznych.obydwie choroby powoduja wyniszczenie organizmu a co za tym idzie smierc.....z ta róznica ze parkinson powoduje niekontrolowanie pewnych odruchów i zaniki pamieci, ale nie w tym samym stopnu co alzheimer przy tej chorobie czlowiek nie potrafi funkcjonowac normalnie bez zadnej opieki.Obie choroby sa strasznie dla chorego jak i jego najblizszego otoczenie..niema co porównywac tych chorób ze sobą, bo maja taki sam ostateczny skutek...smierc!

: 19 lis 2005, 17:50
autor: Sir Charles
niema co porównywac tych chorób ze sobą, bo maja taki sam ostateczny skutek...smierc!


Ale pytanie Mava chyba nie bylo na serio - wydaje mi sie, ze to taka czarnohumorowa dowcipo-zagadka... :]

: 19 lis 2005, 17:55
autor: Koko
Maverick radzę na bagatelizować "problemów z pamięcią". I masz rację, że to, co odległe pamięta doskonale, lubi wspominać i jest wtedy o niebo spokojniejsza.

wiec najlepiej gdy juz niepoznawaja bliskich jest wspominac to co sie działo w ich zyciu dawniej i pozwolic im opowiadac!

Z tym się jednak nie zgodzę... To swoista utrata kontaktu z rzeczywistością. Jak długo można żyć tym, co było, kiedy to, co teraz jawi się tylko w czarnych barwach. I dotyczy Nas?

Co gorsze, parkinson czy alzheimer?

Tragiczne jest jedno i drugie, choć choroba Parkinsona nie rzutuje aż tak na sprawność umysłową jak Alzheimer. To choroba układu nerwowego, nie powodująca aż takich zaburzeń funkcjonowania mózgu. Może objawiać się depresją i stanami lękowymi lecz nie w takim nasileniu jak przy Alzheimerze.

Co do stałej opieki... Oczywiście jest zapewniona ale każdy kiedyś musi spać. A noce bywają najgorsze...

[ Dodano: 2005-11-19, 17:58 ]
wydaje mi sie, ze to taka czarnohumorowa dowcipo-zagadka...

Se znalazł zagadkę <pijak> Maverick Ty mi to lepiej zaneguj :)

: 19 lis 2005, 18:06
autor: kinomaniak
Koko osoba chora i tak nie bedzie pamietała teraźniejszości,,moze ci opowiadac co było 20 lat temu z szczególami....i co jak siadziesz obok niej a ona cie nie pozna przecież nie bedziesz jej wmawiac ze jestes jej wnuczka ,,,ona i tak cie nie bedzie pamietac.nic ci nieda tłumaczenie,ona potraktuje cie jak intruza..wtedy najczeciej takie osoby wspominaja np wojne......wiec mozesz jej po prostu zadawac pytania i pozwalac jej opowiadac( chyba mnie zle wczesniej zrozumiałas)a coż zyc bedziesz ty musiała z tym dopóki ona niestety nie umrze!!!smutne ale prawdziwe!

: 19 lis 2005, 18:20
autor: Andrew
A ja dzisiaj nie pamietqalem gdzie przed tesko postawiłem samochód , juz po mnie !! <pijak> :567: :567: :567: :567: :567:

: 19 lis 2005, 18:21
autor: kinomaniak
Andrew to smutne, ale wiem czym cie leczyć!!!Skonsultuj sie ze mna to ci napisze!!!

: 19 lis 2005, 21:16
autor: Pegaz
Ta choroba to jedna z niewielu chorób z którymi trzeba się pogodzić.I nie zapominać kim była dana osoba zanim zachorowała..Do autorki.

: 19 lis 2005, 21:37
autor: Sasetka
hmmm to jest takie straszne, jedna z najgorszych chorob, poniewaz czlowiek traci swoja osobowosc... mysle ze przede wszystkim musisz pokazac Babci duzo milosci :* nie wyleczysz jej, ale pomozesz przetrwac te ciezkie chwile, no i musicie wspierac sie w gronie rodzinnym... ja osobiscie nie znam nikogo chorego na ta chorobe, jednak dziadek mojej kolezanki chorowal, bardzo mu sie to nasililo, ktoregos dnia nawet podpalil dom... na pewno zyje sie z tym bardzo ciezko i trzeba uwazac, bo takie osoby sa niebezpieczne, ale mimo wszystko pocieszajace jest to, ze bliska osoba, ktora jest chora nie cierpi, poniewaz nie wie dokladnie co sie z nia dzieje... pozdrawiam, trzymaj sie cieplo :* !

: 19 lis 2005, 21:39
autor: Krzych(TenTyp)
Koko pisze:Tylko jak Jej ową pomoc okazać, jak reagować na panikę, by samemu jej nie zasiać...?


Moja była Dziewczyna miała ten sam problem z bacia...Cóz ja moge pomóc jedynie mogę powiedzieć tyle...
Pomagajcie jej na tyle ile was stac ....

: 19 lis 2005, 22:21
autor: Ted Bundy
Maverick pisze:Ps: Co gorsze, parkinson czy alzheimer?


Parkinson to parszywa choroba - zamienia człowieka w łachman...Miałem w rodzinie osobę, która na to chorowała ,zanim odeszła z tego padołu. Najgorsze jest to, że potrafi ona dotknąć również osoby w stosunkowo młodym wieku - po 40-tce. Miał ją Wojtyła, ma ją Michael J.Fox i paru innych znanych ludzi...
Ustawiczne drżenie rąk i stopniowy brak koordynacji ruchowej to jej najbardziej zauważalne i upiorne objawy...
Nie ma leku który wyleczyłby Parkinsona...są tylko takie, które chamują rozwój choroby. Jednak naukowcy ustalili, że jest jedna substancja, która zapobiega możliwemu zachorowaniu na tą chorobę w przyszłości - to nikotyna...i to fakt. Osoby palące mają statystycznie minimalną szansę zapaść na Parkinsona.

: 19 lis 2005, 22:26
autor: Sir Charles
Jednak naukowcy ustalili, że jest jedna substancja, która zapobiega możliwemu zachorowaniu na tą chorobę w przyszłości - to nikotyna...i to fakt. Osoby palące mają statystycznie minimalną szansę zapaść na Parkinsona.


Tez o tym slyszalem :D

: 20 lis 2005, 00:33
autor: Pegaz
jeśli oczywiście palący będą mieli okazje się o tym przekonać i nie dostaną wcześniej zawału i co tam jeszcze powoduje nikotyna... <aniolek2>

: 21 lis 2005, 15:03
autor: BlueEyes
Przy tego typu chorobach trzeba być bardzo delikatnym, opanowanym i cierpliwym. Mocne nerwy są w cenie. Pamiętać jednak należy by osoby chorej NIGDY nie traktować jak dziecko!
I nie będzie łatwo.
Pegaz pisze:Ta choroba to jedna z niewielu chorób z którymi trzeba się pogodzić.

Pogodzić? Nie... ja bym powiedziała, nauczyć się z nią żyć. Zrozumieć. A dalej jak następuje
Pegaz pisze:nie zapominać kim była dana osoba zanim zachorowała..Do autorki.

: 21 lis 2005, 18:08
autor: Maverick
Sir Charles pisze:Ale pytanie Mava chyba nie bylo na serio - wydaje mi sie, ze to taka czarnohumorowa dowcipo-zagadka...

<browar>
Pegaz pisze:jeśli oczywiście palący będą mieli okazje się o tym przekonać i nie dostaną wcześniej zawału i co tam jeszcze powoduje nikotyna

Hehe, zgadza sie. Na tej zasadzie moznaby oswiadczyc ze wynaleziono lek na starosc - duzo alkoholu i szybka jazda samochodem. Skutecznosc powodzenia 75% <aniolek2>

: 21 lis 2005, 22:14
autor: Ted Bundy
Maverick pisze:Na tej zasadzie moznaby oswiadczyc ze wynaleziono lek na starosc - duzo alkoholu i szybka jazda samochodem. Skutecznosc powodzenia 75%


piękna śmierć.....z fantazją i błyskawicznie, godna prawdziwego mężczyzny....jeżeli kiedykolwiek zdecydowałbym się odejść z tego świata śmiercią samobójczą, to tylko i wyłącznie w taki sposób - rządzi <browar> :)

: 21 lis 2005, 23:36
autor: Maverick
Szkoda ze przy okazji zabierzesz pewnie kogos ze soba...

: 22 lis 2005, 12:17
autor: robinho
A ja mam babcie z Alzheimerem.

I tez często sobie nie radzę.

: 22 lis 2005, 12:31
autor: Koko
I tez często sobie nie radzę.

Radzić sobie radzę. Przy Niej... :)