agnieszka.com.pl • chodzi o wzrost
Strona 1 z 2

chodzi o wzrost

: 11 gru 2005, 20:50
autor: NoToTylkoJa
Kobiety, czy zdarzyło wam się mieć od siebie niższego partnera? Albo wy meżczyźni, ze mieliscie wyższą partnerke? I czy staraliście się to jakoś tuszowac np. kobiety nie zakładały wysokich butów. A moze wam to przeszkadzało i rezygnowaliscie od razu z takiego związku? Serdecznie dziękuje za wszystkie odpowiedzi :)

: 11 gru 2005, 20:57
autor: Yasmine
Tak mialam, jakis 1 czy 2 cm nizszy byl.
Zero obcasow czy butow na jakims podwyzszonym koturnie.
Wtedy to sie nie liczylo,ze jest nizszy, ale teraz nie wyobrazam sobie jakos nizszego partnera, bo jakos zaczelam chodzic na obcasach. Glupio bym sie czula jakby byl nizszy.

: 11 gru 2005, 20:58
autor: Cranberry
ja przepraszam, ale co ma wzrost do udanego związku?? :%

: 11 gru 2005, 22:11
autor: blacknessie
Jak uczucie jest prawdziwe to wzrost nie ma nic do rzeczy :)

A ja owszem, miałam niższego od siebie chłopaka ale to było w czasach kiedy prawie wszystkie dziewczynki były wyższe od chłopców :D Mimo wszystko nie przeszkadzało mi to

: 11 gru 2005, 23:00
autor: Mijka
hmm ja nie mialam, ale paru nizszych olalam z tego powodu wlasnie... ja wysoka nie jestem ale moj wzrost+ wysokie szpilki daja razem ok 175 i jakos nie wyobrazam sobie nizszego faceta, dziwnie bym sie czula.. mzoe byc rowny, niewiele wyzszy ale jakies rzucajacej sie w oczy roznicy sobie nie wyobrazam.

: 12 gru 2005, 01:35
autor: ksiezycowka
Nigdy nie miałąm. Żle sie przy nich czułam zawsze. Niewysoki - tak. Niższy ode mnie - nie.

: 12 gru 2005, 08:58
autor: Ted Bundy
Mia pisze:hmm ja nie mialam, ale paru nizszych olalam z tego powodu wlasnie


piękny, naprawdę piękny powód powiedzenia "naraaa" facetowi...uhehehehehe.... <hahaha>
Czy wy jesteście normalni??? :/ Co to za różnica, wyższy te 5 cm czy niższy, co to ma do ciężkiej cholery do rzeczy?? Kompleksy?? Zły nastrój?? Z takiego gównianego powodu?? Powód-co inni powiedzą? Szczać na opinię innych! Od kiedy to związek buduje się na tak durnie przyziemnych rzeczach???? :/ rany boskie....

: 12 gru 2005, 13:48
autor: lollirot
ja mam 1,60m wiec marne szansze, że trafię kogoś niższego ;-)

: 12 gru 2005, 14:56
autor: NoToTylkoJa
no właśnie bo jak pisałam wczesniej jestem wysoka, mam 178 cm. I podoba mi sie chłopak, który jest odemnie niższy z jakieś 7cm ;/ i jakos głupio bym sie z tym czuła. I jest ode mnie młodszy o rok, ale wiek mi nie przeszkadza (; 2

: 12 gru 2005, 16:49
autor: Paula
Nawet szpilki mi nie pomogą i nie wiem czy razem będzie 160 cm, więc nie mam takich problemó. A pozatym wszystko się w łózku wyrównuje. Uwierz mi są wieksze problemy.

: 12 gru 2005, 17:58
autor: Mijka
TedBundy pisze:piękny, naprawdę piękny powód powiedzenia "naraaa" facetowi...uhehehehehe.... buahahahaha



dobry jak kazdy inny, zle sie przy nim czulam i to by sie nijak nie zmienilo nawet jakby byl zajebisty z charakteru. O ocene moich powodow nie prosilam i nie prosze, nie sugerowalam sie opinia innych (radze sie nauczyc czytania ze zrozumieniem) tylko swoja. Zeby byl zwiazek to ludzi musi do siebie ciagnac to znaczy musza sie pociagac fizycznie, jesli ta nie jest przez np. wzrost to zadnego zwiazku nie bedzie ;)

: 12 gru 2005, 18:27
autor: Ted Bundy
Mia pisze:Zeby byl zwiazek to ludzi musi do siebie ciagnac to znaczy musza sie pociagac fizycznie, jesli ta nie jest przez np. wzrost to zadnego zwiazku nie bedzie


co ma wzrost do pociągu fizycznego???? :|
Ja nie mówię o ekstremalnych przypadkach typu półtorametrowy pokurcz:) z dwumetrową koszykarką, ale małych różnicach rzędu 5-10 cm???? <chory>

: 12 gru 2005, 18:42
autor: Mijka
TedBundy pisze:co ma wzrost do pociągu fizycznego????



dla mnie ma... taki sam aspekt wygladu zewnetrznego jak kazdy inny... lubie miec glowe gdzies na wysokosci ramion faceta zeby sie wtulac i w ogole, no mnostwo drobiazgow. nigdy nie mialam nizszego faceta i miec nie bede.

: 12 gru 2005, 23:44
autor: kina
NoToTylkoJa pisze:no właśnie bo jak pisałam wczesniej jestem wysoka, mam 178 cm.


wcale wysoka nie jestes.....co bys powiedziala na 183cm??
ja tyle mam....nigdy nie nosilam butów na korku i nigdy ich nie zaloze....
a kilku chlopakow mialam nizszych i problemu z tego nie robilam, oni tez nie!
teraz mam farta, moj facet jes o cale 4cm wyzszy odemnie....
wzrost to nie przeskoda w milosci......podobna w łóżku sie wszytko wyrównuje :D

: 12 gru 2005, 23:54
autor: ksiezycowka
TedBundy, Mia ma rację. Przy drugim człowieku trza sie czuć swobodnie czyz nie?A jak sie człek czuje jak godzilla przy nim?No cieżko jest. Tak samo jak niższy moze nie pociagać. Mnie np tak samo nie pociąga jak Mia.

: 13 gru 2005, 00:01
autor: kina
TedBundy pisze:Szczać na opinię innych! Od kiedy to związek buduje się na tak durnie przyziemnych rzeczach????


dokladnie.....jezeli na kims mi zalezy to nie patrze czy ma 5 czy 10cm mniej niz ja....
moze dlatego tak pisze ze dla mnie jest to normalna sprawa, bo ja jestem wysoka i wiekszosc facetow ktorych znam jest nie wiele wyzsza odemnie...
dla mnie to nic dziwnego i na podstawie wzrostu nie bede budowac z kim zwiazku....
nie dziwia mnie tez pary gdzie laska jest wyzsza od faceta....
Mia pisze:lubie miec glowe gdzies na wysokosci ramion faceta zeby sie wtulac i w ogole

a jak sie jest wyzszym to myslisz ze sie wtulac nie mozna......??
Pewnie ze tez bym chciala byc nizsza i zazdroszcze tym co maja 175 cm, ale wszystko ma swoje dobre strony :)

: 13 gru 2005, 00:29
autor: Mijka
kina pisze:nie dziwia mnie tez pary gdzie laska jest wyzsza od faceta....


no dziwic nie dziwia ale wygalaja smiesznie ;)


kina pisze:a jak sie jest wyzszym to myslisz ze sie wtulac nie mozna......??

pewnie mozna, ale inaczej ;)

to tylko moje zdanie, mozecie sie nie zgadzac ale ze az taka burza to nie rozumiem ;)

: 13 gru 2005, 18:35
autor: Pegaz
Temat zabił mi gwoździa..
juz widze te rozmowe:"wiesz kochanie własnie stwierdziłam że twój wzrost jest niestosowny..ten związek nie może trwać dłużej..żegnaj "
jak w wenezuelskiej telenoweli..ludzie zluzujcie..

[ Dodano: 2005-12-13, 18:36 ]
Temat mogła wymyślić tylko kobieta.. <aniolek2> albo rzucony z tego powodu facet <rofl3>

: 13 gru 2005, 18:47
autor: Ted Bundy
Mia pisze:no dziwic nie dziwia ale wygalaja smiesznie


jeżeli im to nie przeszkadza i mają w dupie opinie środowiska, to świetnie. w ogóle jest za dużo takich problemów, schematów i innych gównienek w stylu - a bo to nie pasuje, bo tak nie było z zasady, to nie przystoi - itd...stereotypy są tylko po to, by je pięknie, gruntownie rozdeptywać..... :>

: 13 gru 2005, 20:35
autor: Dzindzer
Kazdy z moich facetówe był ode mnie wyższy. Kazdy tez miał ciemne włosy. Wzrost to dla mnie taka sama cecha jak kolor włosów.
Po prostuta tacy mnie pociagaja i tyle. Z nizszym nie nawiazywała bym znajomosci innej niz kolezeńska, wiec o czyms takim
TedBundy pisze:piękny, naprawdę piękny powód powiedzenia "naraaa" facetowi...uhehehehehe....

przeciez nie mówie nara bo nie zaczęłam wchodzic w relacje bliskie z kims takim.

: 13 gru 2005, 20:59
autor: Nikola
ja mojemu chłopakowi siegam do ramion :D czasem jest to troche denerwujace, ale bez przesady, da sie przezyc :)

: 13 gru 2005, 22:27
autor: silence
Niższego nigdy nie miałam,bo sama jestem niewysoka..mam tylko 164 cm...ale teraz podoba mi się chłopak,który jest mało wyższy..może ma z 170 cm wzrostu...więc na obcasach jestem od niego wyższa..nie widzę w tym problemu..tak samo jeśli chodzi o młodszych..miałam 2 razy młodszego chłopaka..udane związki to to nie były..ale wątpie by to była wina wieku (; 2

: 13 gru 2005, 22:31
autor: kina
silence pisze:który jest mało wyższy


a jaki to malo wyzszy ?? :)
silence pisze:miałam 2 razy młodszego chłopaka..

to ile on mail lat jak Ty masz 20??

: 13 gru 2005, 22:36
autor: silence
kina pisze:
silence pisze:który jest mało wyższy


a jaki to malo wyzszy ?? :)



Wiesz biorąc pod uwage,że on ma góra 170 cm wzrostu..a ja czasami nosze obcasy po 8 cm... :>


kina pisze:
silence pisze:miałam 2 razy młodszego chłopaka..

to ile on mail lat jak Ty masz 20??



..to zabrzmi głupio..ja miałam 17 a on 16...wyszło nam tak z przyjaźni..powiem szczerze..do tej pory żałuję.... :/

: 13 gru 2005, 22:42
autor: kina
silence pisze:a ja czasami nosze obcasy po 8 cm...


tylko czasmai, czyli najczesciej on jest od ciebie wyzszy .....a 2 cm roznicy to zadna roznica jezeli chodzi o wzrost!!

silence pisze:to zabrzmi głupio..ja miałam 17 a on 16

to tez nie wielka roznica.....jak ja mialam 18 lat to moj facet mial 29.....za duza roznica bylismy razem 9 miesiecy, nie moglismy sie dogadac, taki facet mysli innymi kategoriami.
a inny mial 16 jak ja mialam 19.....to byla roznica tez nie do pokonania, facet mial sieczke w glowie i nijak moglismy sie dogadac.....
A roznica 1 roku mysle ze w niczym nie przeszkadza, tak jak roznica 2 cm we wzroscie! w tak mlodym wieku nie mysli sie jeszcze az tak bardzo przyszlosciowo.....

: 13 gru 2005, 22:44
autor: silence
Ja wiem,że to nie jest duża różnica..zarówno w jednym,jak i w drugim przypadku..i jak mówiłam nigdy mi te różnice nie przeszkadzały...zwłaszcza ,że ja mam słabość do niewysokich facetów:)

: 13 gru 2005, 23:02
autor: kina
silence pisze:że ja mam słabość do niewysokich facetów


dla mnie kazdy jest niewysoki :) wiec slabosc mam do wielu facetow, a najieksza slabosc tylko do jednego, ale to juz sie nazywa miloscia :):)

: 13 gru 2005, 23:07
autor: silence
kina pisze:
silence pisze:że ja mam słabość do niewysokich facetów


dla mnie kazdy jest niewysoki :) wiec slabosc mam do wielu facetow, a najieksza slabosc tylko do jednego, ale to juz sie nazywa miloscia :):)


więc szczerze zazdroszczę..mi jak na razie nie było to dane...nie mam szczęścia w miłości..i tak czekam...:)

: 13 gru 2005, 23:10
autor: kina
silence pisze:mi jak na razie nie było to dane...nie mam szczęścia w miłości..i tak czekam..


kazdemu sie ktos trafi.....moze nawet jakis wysoki, ze 185cm zebys mogla wyzsze buty zalozyc :)

: 13 gru 2005, 23:13
autor: silence
kina pisze:
silence pisze:mi jak na razie nie było to dane...nie mam szczęścia w miłości..i tak czekam..


kazdemu sie ktos trafi.....moze nawet jakis wysoki, ze 185cm zebys mogla wyzsze buty zalozyc :)


Kiedyś się trafił facet który miał 2 m wzrostu..tylko..ja go nie kochałam...tak mam jakoś,że zawsze to działa tylko w jedną stronę:)

...jak dla mnie może być ten niski....grrrrrrrrrrrrr....obcasiki mogę dla niego nawet wyrzucić <serce2>