agnieszka.com.pl • Niesprawiedliwość genowa...;)
Strona 1 z 2

Niesprawiedliwość genowa...;)

: 01 paź 2006, 15:08
autor: Drakula
Czy uroda jest genetyczna...?

W dużej mierze z pewnością tak...wiadomo kobieta czy facet ma duże pole popisu...
ale jednak geny czyli to co dziedziczymy jest chyba jednak kręgosłupem...

I to jest trochę chyba niesprawiedliwe ;)

Jedna kobieta czy facet miały po prostu farta genetycznego...

I ty możesz wiele lat pracowac nad swoim wyglądem ,ale np. nigdy nie osiągniesz tego co ktoś dostał w naturze...

: 01 paź 2006, 15:46
autor: tarantula
Drakula pisze:nigdy nie osiągniesz tego co ktoś dostał w naturze...

Wiem ;( ,nigdy nie bede jak Paris Hilton, ktora dostala od "natury" 2miliardy zielonych.

: 01 paź 2006, 16:05
autor: TFA
Zes ameryke odkryl, ewolucja, prawo natury i tyle.

: 01 paź 2006, 16:12
autor: Mona
Drakula pisze:Czy uroda jest genetyczna...?

No pewnie, że jest ;DD Dziwne pytanie... <hmm>

: 02 paź 2006, 04:49
autor: runeko
Drakula pisze:Czy uroda jest genetyczna...?

W dużej mierze z pewnością tak...wiadomo kobieta czy facet ma duże pole popisu...
ale jednak geny czyli to co dziedziczymy jest chyba jednak kręgosłupem...


Ale Ty chciales sie nas zapytac czy po prostu pochwalic sie, ze o tym wiesz? Bo nie rozumiem

T__T

: 02 paź 2006, 08:28
autor: Ciekawski
Mi to zakrawa na próbę wywołania ciekawej dyskusji...tyle że post autora tematu zawiera w sobie coś, co jest oczywiste.

Prawdą jednak jest, że choć uroda bardzo wiele ułatwia, to nie jest ona ostatecznym czynnikiem decydującym o czyimś powodzeniu.

: 02 paź 2006, 11:19
autor: runeko
Ciekawski pisze:Prawdą jednak jest, że choć uroda bardzo wiele ułatwia, to nie jest ona ostatecznym czynnikiem decydującym o czyimś powodzeniu.

Siur, ze tak <pijak>

: 02 paź 2006, 20:38
autor: Augusto
Ciekawski pisze:Mi to zakrawa na próbę wywołania ciekawej dyskusji...tyle że post autora tematu zawiera w sobie coś, co jest oczywiste.

Prawdą jednak jest, że choć uroda bardzo wiele ułatwia, to nie jest ona ostatecznym czynnikiem decydującym o czyimś powodzeniu.
To zależy jak bardzo decydującym. na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.

: 02 paź 2006, 23:28
autor: Cynik
tanebo pisze:To zależy jak bardzo decydującym. na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.


Patrząc na Stalina mam wątpliwości.

: 02 paź 2006, 23:34
autor: silence
tanebo pisze:To zależy jak bardzo decydującym. na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.


Nie przesadzaj...wiele znam osob, ktore do pieknych nie naleza a maja w sobie cos co przyciaga :)

: 03 paź 2006, 01:07
autor: Maverick
Z punktu widzenia ewolucji, to uroda jest czyms bardzo pozadanym. Gwarantuje duzo kontaktow seksualnych z roznymi osobami co z kolei przeklada sie na wieksza mozliwosc wyboru partnerow (ma sie duzy wybor wiec wybiera sie najlepszych) oraz duza roznorodnosc genetyczna i wieksze szanse na przekazanie swoich genow.

W praktyce zaklada sie gume i ewolucje szlag trafia, ale pozostaje jedno - powodzenie u plci przeciwnej :)

A to ze ktos jest ladny od urodzenia... To tak samo jak ktos jest glupi, a inny madry. Jak to sie mowi - selekcja naturalna, czy nam sie to podoba czy nie.

Z punktu widzenia faceta szukajacego dziewczyny, to guzik mnie to bedzie obchodzic czy dana dziewczyna pracowala nad swoim wygladem 3 lata czy odziedziczyla po rodzicach.

: 03 paź 2006, 11:33
autor: kliker
Nie zgadzam sie, ze wyglad jest czynnikiem decydujacym o powodzeniu w zyciu, aczkolwiek na pewno nie przeszkadza. Wiadomo, ze uroda jest automatycznie przekladana na ine walory (inteligencja, wiedza), ale jest to efekt krotkoteminowy. Pozniej wszystko mozna naprawic lub zaprzepascic, ma sie tylko lepszy start.

runeko: <browar> za sygnaturke!

: 04 paź 2006, 21:30
autor: Augusto
Cynik pisze:
tanebo pisze:To zależy jak bardzo decydującym. na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.


Patrząc na Stalina mam wątpliwości.
Stalin brzydki nie był. Pomijając wzrost był po prostu przeciętny. Tak samo jak wódz rasy panów. Tyle że znów zaczyna sie operowanie na przypadkach: "aa Stalin...., a moj brat..., a kolega mojego kolegi...". Nie liczą sie wyjątki a ogół bo to on tworzy rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, że osoby ładne są pewniejsze siebie, maja wiekszą sile przebicia, są lepiej odbierane, mają większe powdzenie u płci przeciwnej jak i na stopie koleżeńskiej

: 04 paź 2006, 21:35
autor: katerina
A rzeczywistość jest taka, że osoby ładne są pewniejsze siebie, maja wiekszą sile przebicia, są lepiej odbierane, mają większe powdzenie u płci przeciwnej jak i na stopie koleżeńskiej


Ja dodalabym jeszcze, ze najpierw ktos im musi to bycie ladnym uprzytomnic. A to juz zwiazku z genami nie ma chyba :)

: 12 paź 2006, 17:34
autor: WrednyPesymista
katerina pisze:Ja dodalabym jeszcze, ze najpierw ktos im musi to bycie ladnym uprzytomnic. A to juz zwiazku z genami nie ma chyba


Ale większość osób ładnych jest tego świadoma... <hmm> Przynajmniej z ych, co ja znam... :)

: 12 paź 2006, 20:01
autor: kot_schrodingera
To jak z radziecką gebnetyką. Był kiedyś taki radziecki genetyk który twierdził że jak będziemy obcinać bardzo długo uszy to zaczna sie rodzic psy bez uszu. na to jeden z bardziej rozsądnych uczonych, z tych szkolonych przed rewolucją, zapytał:"to dlaczego ciągle rodza się dziewice?" <hahaha> skoro osoby urodziwe są preferowane i mają okazję do szeżenia swgo genomu to dlaczego ciągle rodzą sie brzdcy ludzie <diabel>

: 12 paź 2006, 20:06
autor: TFA
Przeciez ladnym sie labo jest albo nie jest, ma sie powodzenie albo nie, co tu sobie uprzytomniac ?

: 13 paź 2006, 12:27
autor: Dzindzer
tanebo pisze:na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.

nie zgadzam sie, zobacz nie wszyscy sławni ludzie, ludzie bogaci, znaczacy cos sa ładni/przystojni :]

: 13 paź 2006, 14:33
autor: Augusto
Dzindzer pisze:
tanebo pisze:na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.

nie zgadzam sie, zobacz nie wszyscy sławni ludzie, ludzie bogaci, znaczacy cos sa ładni/przystojni :]
Większosć jest. Pozostała czesc jest co najgorzej przecietna. A paszkwili wsrod ludzi slawnych jest bardzo niewielu.

: 13 paź 2006, 17:35
autor: Sir Charles
tanebo pisze: A paszkwili wsrod ludzi slawnych jest bardzo niewielu

Sir George Robertson, Gunter Verheugen, Zapatero... :) To tak "from the top of my head".

: 13 paź 2006, 17:36
autor: Augusto
Sir Charles pisze:Sir George Robertson, Gunter Verheugen, Zapatero...
To sa przecietniaki...

: 13 paź 2006, 17:41
autor: Sir Charles
A wiesz, że zmarnujesz sobie życie w ten sposób? Ja nie wiem co Ci tam jest, czyś brzydki, czy oszpecony, czy wydaje Ci się tylko, ale z takim nastawieniem trzeba być po prostu frajerem, żeby nie wziąć z życia tego, czego to życie wcale tak kurczowo nie trzyma. Błażej też wielkie halo robił, a jak zdjęcie pokazał, to się okazało, że ma w zasadzie trochę odstające uszy, a poza tym normalny facet jak facet.

: 13 paź 2006, 18:51
autor: ptaszek
tanebo pisze:
Dzindzer pisze:
tanebo pisze:na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.

nie zgadzam sie, zobacz nie wszyscy sławni ludzie, ludzie bogaci, znaczacy cos sa ładni/przystojni :]
Większosć jest. Pozostała czesc jest co najgorzej przecietna. A paszkwili wsrod ludzi slawnych jest bardzo niewielu.

Jest jeszcze taka kwestia, że i piękność bywa względnym pojęciem. Ja akurat wśród sławnych ludzi widzę sporo takich, o których nie mogę powiedzieć "ładna"/"przystojny". Inni wzdychają, ja w nich nic interesującego nie widzę, a nawet przeciwnie. I tak jest z innymi ludźmi. Czasem wręcz dziwię się, że niektórzy pewne osoby uznają za "sliczne", "cudowne". Cóz, inny gust, inne poczucie estetyki.

: 13 paź 2006, 19:05
autor: kot_schrodingera
Sir Charles pisze: Błażej też wielkie halo robił, a jak zdjęcie pokazał, to się okazało, że ma w zasadzie trochę odstające uszy, a poza tym normalny facet jak facet.
no właśnie. Ale teraz przeciętnośc to brzydota...

: 13 paź 2006, 19:32
autor: Mona
Blazej30 pisze:Sir Charles napisał/a:
Błażej też wielkie halo robił, a jak zdjęcie pokazał, to się okazało, że ma w zasadzie trochę odstające uszy, a poza tym normalny facet jak facet.
no właśnie. Ale teraz przeciętnośc to brzydota...

Jasne i już marudzenie... OMG <pejcz> Marudzenie nie skończy się dopóki, doputy nie zrozumiesz Błażeju, że piękno zawiera się we wnętrzu człowieka, dlatego codziennie rano, gdy staniesz przed lustrem mów głośno patrząc na swoje odbicie: jestem piękny. Serio :)

: 13 paź 2006, 21:51
autor: larena
ptaszek pisze:Dzindzer napisał/a:
tanebo napisał/a:
na pewno uroda to główny cznnik odpowiedzialny za powodzenia zyciowe.

nie zgadzam sie, zobacz nie wszyscy sławni ludzie, ludzie bogaci, znaczacy cos sa ładni/przystojni
Większosć jest. Pozostała czesc jest co najgorzej przecietna. A paszkwili wsrod ludzi slawnych jest bardzo niewielu.


po prostu sa zadbani, duzo czasu poswiecaja swojemu wygladowi. W koncu naturze trzeba pomagac.
zreszta piekno z wiekiem przemija a to co w srodku pozostaje ;)

: 14 paź 2006, 09:08
autor: runeko
tanebo pisze:Tak samo jak wódz rasy panów

No jak juz Hitler nie byl brzydki to ja nie wiem co jest brzydkie. Toz on mial galy jak ratlerek na amfie...
Chyba, ze o sobie mowisz, to nie wiem :D
ptaszek pisze:Inni wzdychają, ja w nich nic interesującego nie widzę, a nawet przeciwnie

Wlasnie. Wszyscy piszcza, ze na przyklad taka Jeniffer Aniston jest ladna. Ja na nia patrze i dla mnie ona ma gebe jak facet <chory> Pojecie wzgledne i tyle.
runeko: <browar> za sygnaturke!

<browar>

: 14 paź 2006, 09:44
autor: Yasmine
runeko pisze:Wlasnie. Wszyscy piszcza, ze na przyklad taka Jeniffer Aniston jest ladna. Ja na nia patrze i dla mnie ona ma gebe jak facet <chory> Pojecie wzgledne i tyle.

Dokladnie mam to samo. Mojemu facetowi sie bardzo podoba ,a ja patrzec na nia nie moge <chory>

: 14 paź 2006, 11:22
autor: Dzindzer
runeko pisze:taka Jeniffer Aniston jest ladna. Ja na nia patrze i dla mnie ona ma gebe jak facet

oj ja w niej tez piekna nie widze, a buzie końska ma dla mnie

: 14 paź 2006, 11:26
autor: Augusto
runeko pisze:No jak juz Hitler nie byl brzydki to ja nie wiem co jest brzydkie. Toz on mial galy jak ratlerek na amfie...
Chyba, ze o sobie mowisz, to nie wiem
Brzydki nie był, był nieco ładniejszy od Stalina, ostry typ urody miał wiec jednym mogl sie podobac drugich odrazać.