Nidgy nie pisałam na jakichkolwiek forach,ale w tym przypadku powiedzmy,że jestem zmuszona.Sprawa dotyczy dominacji w łózku.Dokładniej mówiąc,kocham się ze swoim facetem już pól roku,a problem nadal jest ,oczywiście nie dla niego.Mieszkamy razem ,tzn na studiach po prostu wynajmuje sobie mieszkanko,jesteśmy w czysto partnerskim związku,ale nie przejawia się to w łóżku.
W skrócie mój facet chce calkowicie dominować,trzyma mi ręcę,lubi mi często wiązać oczka i ręcę...tyle ,że ja czasem chcialabym inaczej i przejąć inicjatywę,kiedy się staram dominowac(pozycja na jezdzca)to owszem możemy tak się bawic,ale chwilkę,bo on musi mieć kontrolę.Oczywiście rozmowa była,przytaknął,,ale robil potem tak samo,pozniej wyznał,że to silniejsze od niego.....Proszę o jakieś rady,nie chce ciągle czuć się zniewolona..Może ktoś był w podobnej sytuacji...



[znaczna część panów od czasu do czasu lubi być zdominowanym, więc nie demonizujmy]
podrapie i powarczy <wsciekly>