Jest to miasto o wiele bardziej ciekawe od stolicy mego regionu, czyli Sosnowca. Bardziej interesujące, mające o wiele więcej do zaoferowania. Stolica ogromnej aglomeracji śląsko-dąbrowskiej. Mam ogromnie wiele sympatii dla Ślązaków. Ale nie dla sprzedajnych durniów, wywrotowców, bredzących o narodowości śląskiej,ryczących swoje "ponad wszystko Oberschlesien!" Quasi-folksdeutsche niegodni splunięcia. Niestety, tacy również się tam zdarzają. Na szczęście głupota promująca antagonizm międzyregionalny jest w mniejszości.
Zatem, udajmy się na krótką wycieczkę
Będąc w samym centrum miasta w parę minut dotrzemy do rynku. Bolączką Katowic jest brak rynku z prawdziwego zdarzenia. Takiego, jaki posiadają Gliwice, Rybnik czy Tarnowskie Góry. Jednak to tylko kwestia czasu. Gruntowne koncepcje przebudowy tego terenu powstały już kawałek czasu temu.
Będąc w samym środku rynku, dobrze widać gmach Teatru Śląskiego im. Wyspiańskiego, wzniesiony w 1907 r. Bardzo piękna placówka. Kilka scen, przemiła knajpka w podziemiach. Ważna placówka kulturalna miasta. Skręcając w lewo Aleją Korfantego i przechodząc około 200 metrów (po drodze mijając Muzeum Śląskie) , docieramy do słynnych "Skrzydeł", czyli pomnika trzech Powstań Śląskich. Wzniesionego w 1967, ku pamięci tych, którzy przelali krew za polskość tych ziem w 1919,1920 i 1921 roku. Po drugiej stronie katowickiego ronda widać gmach hali widowiskowo-sportowej,czyli Spodka. Miejsce to jest na tyle znane, że nie widzę sensu rozpisywać się na jego temat dłużej
Przechodząc na drugą stronę ulicy i wsiadając do tramwaju, w parę minut docieramy do Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Ewenementu na skalę europejską, największego parku o powierzchni 600 hektarów. Zoo, Stadion Śląski,kolejka krzesełkowa i wąskotorowa, wesołe miasteczko, planetarium , Skansen z ciekawą zabudową. Piękne tereny spacerowo-rekreacyjne. Masa fajnych knajpek. W samym środku Parku - zalew. W wiosenno-letnie dni kursuje po nim niewielki statek wycieczkowy.
Urocze miejsce. Dla mnie szczególnie sentymentalne, bo właśnie tam pierwszy raz pocałowałem swą kobietę, pierwszy raz właśnie tam usłyszała "kocham cię".
5 minut jazdy samochodem w południową stronę Katowic,w kierunku dzielnic Ligota i Brynów, lub 15 min. autobusem od centum znajduje się lotnisko Muchowiec. Położone w obszarze leśnym (ok 60 proc Katowic to lasy i tereny zielone, już o tym pisałem kiedyś,ale warto przypomnieć)
Warto również obejrzeć bazylikę i franciszkański klasztor, znajdujący się na Panewnikach. W okresie świątecznym wystawiane w niej są znane w całej Polsce szopki świąteczne. Bazylika, wraz z otaczającym ją terenem parkowym jest ogólnodostępna dla spacerowiczów i turystów. Polecam obejrzeć stacje Drogi Krzyżowej, które znajdują się w różnych częściach parku.
Jak mógłbym zapomnieć o brynowskim Parku Kościuszki
Najciekawsze jest to, iż większość katowickich terenów leśnych jest ze sobą połączona. Tzn można przespacerowac się lasami między miejscami wartymi uwagi.
Chociażby na kąpielsko Starganiec i przyległą do niego plażę nudystów
To tylko liźnięcie tematu


A naprzeciwko wejścia - os. Tysiąclecia.To też Chorzów?
zresztą wystarczy przejśc się 3 maja. Miasto powinno pogonić właścicieli.





a potem gadka, że kurna kamienice się sypia i rynek jakiś z leksza ch***wiutki i dworzec dupiaty 

