Problem przy zbliżeniu, pocałunku.

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 maja 2010, 05:10

Wiolonczela pisze:A co do tego stresu, to masz rację, troszkę takich emocji jest potrzeba. Ale nigdy się wcześniej tak nie denerwowałam , nie miałam takiego paraliżującego stresu i jestem tym zakłopotana.
I nie wiesz z czego on wynika?
Wiolonczela pisze:No to na marginesie musze ci powiedzieć, że jesteś strasznie zawiły, inaczej robisz, inaczej byś chciał, inaczej piszesz..
Az takie zawile to nie jest. Nie jestem prosty, jak wiekszosc. Inaczej nie moglbym fascynowac kobiet ;)
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 05:15

Analizując moje beznadziejne zachowanie, dochodzę do wniosku,ze chyba pochodzi z mojej nieśmiałości do zbliżeń...może w głębszej analizie dowiem się czegoś więcej.
A co do twych "zawijasów" to nie jest forma " nie prosta" jak to ująłeś, tylko niezdecydowanie, bo ewidentnie robisz zupełnie coś odwrotnego , do twoich prawdziwych zamiarów i chęci. Ale gdzież tam JA NIEDOŚWIADCZONA 19 będę ci prawić morały <piwko>

[ Dodano: 2010-05-09, 05:17 ]
A co do tego stresu, wydaje mi się, ze jestem trochę onieśmielona.. to też się przelewa na taką reakcję, ale nie wiem jak sobie z tym poradzić, bo samo wmawianie sobie, ze jakos to bęzie nie pomaga, a nie moge tego odkładać tego w nieskończoność więc wpadłam na pomysł ,ze może ktoś na tym forum miał podobne perypetie ..itp.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 maja 2010, 05:21

To nie jest niezdecydowanie tylko zachowanie odpowiednie do okolicznosci ukierunkowane na spelnianie okreslonych potrzeb. To ze ogolnie chcialbym stalego zwiazku nie oznacza ze bede na niego czekal w celibacie. Bo lubie seks i nie moge jakos z niego zrezygnowac :D Choc musze przyznac ze w stalym zwiazku jest stokroc lepszy. No ale jak sie nie ma co sie lubi...

Niesmialosc do zblizen? To niech facet nie zaczyna od ust tylko od szyi, nia nie uciekniesz, nie wymaga Twojej inicjatywy, jest super przyjemne, oswoi Cie ze zblizeniem i bedziesz chciala wiecej ;)
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 05:28

no tak haha tylko jest teraz jedno pytanie...hm przeciez po tym wszystkim nie powiem mu "Słuchaj, może byś tak zaczął od szyi" hahah bo to w moich ustach zabrzmi komicznie, zwłaszcza,ze się z tego pocałunku wywiązał dramatyczny cyrk :p mam nadzieję, że nie zrazi się do tej sytuacji i spróbuje mnie podejść jeszcze raz, a z czasem może się oswoję, <hahaha>

A nawiązując do twojej sprawy, no to tak, niektórymi mężczyznami kierują żądze zwierzęce i muszą się wypykać jak króliki , bo inaczej nie mogą. Nie myśl ,ze krytykuję, ale coraz częściej słyszę gadki " muszę się zaspokoić " === za wszelką cenę ( czasami).itp. <aniolek>
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 maja 2010, 05:34

Wiolonczela pisze:no tak haha tylko jest teraz jedno pytanie...hm przeciez po tym wszystkim nie powiem mu "Słuchaj, może byś tak zaczął od szyi" hahah bo to w moich ustach zabrzmi komicznie, zwłaszcza,ze się z tego pocałunku wywiązał dramatyczny cyrk :p mam nadzieję, że nie zrazi się do tej sytuacji i spróbuje mnie podejść jeszcze raz, a z czasem może się oswoję,
Wiem ze mu nie powiesz. Ja Ci pisze co ja bym zrobil. Ewentualnie jak bedzie chcial sprobowac jeszcze raz, a Ty bedziesz sie ciagle stresowac to mozesz mu wskazac na szyje i odsunac wlosy. Powinien zrozumiec.
Wiolonczela pisze:niektórymi mężczyznami kierują żądze zwierzęce i muszą się wypykać jak króliki , bo inaczej nie mogą.
Hahaha a myslisz ze z kim ja to robie? Te dziewczyny tez tego chca! <banan> Tez sie wypykuja jak kroliki <hahaha> Bo widzisz, kobiety zasadniczo tez lubia seks jak faceci. Tobie sie to moze wydawac dziwne ale tak jest ;) Powiem nawet ze moja ostatnia dziewczyna miala na niego ochote czesciej niz ja. Ale to pewnie przez to ze ja rozpuscilem :P
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 05:37

No tak, powinnam tez dodać ,ze czasami kobiety też bywają niewyżyte, ale czasami się rodzi w głowie takie pytanie, jeżeli nie możesz powstrzymać swojej chęci na seks, to co jak bęziesz w stałym związku...gdy,np twoja partnerka,żona będzie musiała wyjechać bądź będzie zaraz po porodzie..to co wtedy, pójdziesz do prostytutki ( no bo przesiez najważniejsze by się zaspokoić).? :)

[ Dodano: 2010-05-09, 05:38 ]
przecież * :p
Ostatnio zmieniony 09 maja 2010, 05:38 przez Wiolonczela, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 maja 2010, 09:07

Podobną sytuację miałam sama i faktycznie nie miało to nic wspólnego z doświadczeniem - miałam 32 lata :D I również potwornie się zestresowałam, ale akurat ja nie stchórzyłam i głowy nie odwróciłam. Dlatego wiem, że da się tę barierę przełamać.

Kiedy jakiś czas temu wspominaliśmy we dwoje tę sytuację i poznałam interpretację drugiej strony, okazało się, że wyjścia były dwa: albo przełamać się (ja właśnie tak postąpiłam), albo przytulić i od razu powiedzieć, o co chodzi. Ale absolutnie nie mówić nic o wyjątkowości czy o strachu przed bliskością, tylko o tym, że z emocji drżą kolana i brak tchu.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 maja 2010, 11:18

No tak, powinnam tez dodać ,ze czasami kobiety też bywają niewyżyte, ale czasami się rodzi w głowie takie pytanie, jeżeli nie możesz powstrzymać swojej chęci na seks, to co jak bęziesz w stałym związku...gdy,np twoja partnerka,żona będzie musiała wyjechać bądź będzie zaraz po porodzie..to co wtedy, pójdziesz do prostytutki ( no bo przesiez najważniejsze by się zaspokoić).?

[ Dodano: 2010-05-09, 05:38 ]
przecież * :p
Jestem za mlody i za piekny by za seks placic. A jezeli przyczyna dla ktorej stala partnerka nie moze tego ze mna robic jest wystarczajacym uzasadnieniem, a nie kaprysem to moge poczekac. Przynajmniej miesiac lub dwa. Swiat mi sie nie zawali.
mrt pisze:Kiedy jakiś czas temu wspominaliśmy we dwoje tę sytuację i poznałam interpretację drugiej strony, okazało się, że wyjścia były dwa: albo przełamać się (ja właśnie tak postąpiłam), albo przytulić i od razu powiedzieć, o co chodzi. Ale absolutnie nie mówić nic o wyjątkowości czy o strachu przed bliskością, tylko o tym, że z emocji drżą kolana i brak tchu.
Wiadomo ze nie ma sensu wglebiac sie w szczegoly. Ale zauwaz ze wyjasnienie powinno byc zaraz po przytuleniu. W przeciwnym wypadku facet na 99% pomysli ze nie chce go jako chlopaka tylko jako przyjaciela <chory> <glaszcze>
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 13:34

Maverick pisze:Ale zauwaz ze wyjasnienie powinno byc zaraz po przytuleniu. W przeciwnym wypadku facet na 99% pomysli ze nie chce go jako chlopaka tylko jako przyjaciela
<chory> <glaszcze>


Po tym całym przytuleniu, nie powiedziałam mu wprost " denerwuję się i nie umiem nad tym zapanować" , jedynie go przeprosiłam, ale sam widział moją reakcję na ten pocałunek. Osoba , która nie jest zainteresowana, na pewno nie ma problemu ze złapaniem tchu, albo z "przełzawionymi" oczami. A znamy się dość długo i na pewno nie jest ślepy. Na 100% zna tę reakcję i wie, ze to nie jest wcale z niechęci do niego, a wręcz przeciwnie. Poza tym, chwilkę po tym zajściu, po jego minie , dostrzegłam,ze wcale nie czuje się z tym jakos źle tzn. nie czuje się odrzucony. Gorzej było ze mną...haha Wydaje mi się, ze po mału się dystansuję do tej sytuacji więc mam nadzieję, ze następnym razem będzie , tak jak powinno być. [:D]
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 09 maja 2010, 13:56

To może Ty go pocałuj kiedy poczujesz chwilę ??
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 09 maja 2010, 14:50

I teraz Ty będziesz czekać aż on znowu będzie robił podchody, a on z myślą, że znowu się odsuniesz będzie czekał aż Ty dasz mu jakiś znak. I tak kółko się zamyka :D
Wiolonczela, im większe będziesz robić z tego wydarzenie tym będzie Ci trudniej.
Obrazek
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 09 maja 2010, 17:31

Nemezis pisze:Żart, nie?
Nieprawda w każdym razie, ku pokrzepieniu autorki.

Wiolonczela pisze:czyli co, chciałbyś być jednym z wielu?
O wyjątkowości osoby całowanej świadczy jej numerek w kolejce? Obrzydliwe kryterium.

Wiolonczela pisze:chodzi tutaj o osobę kochaną.
Jak to się ma do powyższego? Co z drugą, trzecią, czwartą osobą kochaną?

Co do pocałunku. Niechaj dla komfortu zacznie się od przytulanek, pieszczot twarzy, karku, wplatania dłoni we włosy. Poczujcie swoje oddechy na policzkach, swoje zapachy. Wagrami można się muskać po szyji, w okolicach uszu, policzków. Po chwili takiej gry nawet średnio rozgarnięty szympans powinien się zorientować że chcesz tego, lecz potrzebujesz oprawy dającej komfort i rozluźnienie.

[ Dodano: 2010-05-09, 17:31 ]
A Ty Mav przestań się bawić na forum, litości no.
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 17:50

Drogi shamanie, pisząc " jeden z wielu" nie miałam na myśli numerku w kolejce. Chodziło mi o znaczenie pocałunku dla kogoś, bo według Mav. dla niego to nic wielkiego, tylko odczucie fizyczne. A dla mnie natomiast jest to coś więcej, dlatego tak napisałam.
Mój partner może być nawet 20 z kolei , ale jeżeli traktuje mnie poważnie, angażuje się w nasze uczucie i zbliżenia, jeżeli to nie tylko dla niego odczucia fizyczne, to zawsze będzie dla mnie wyjątkowy i kochany. Te moje zacytowane zdania są troszkę wyrwane z kontekstu, a tym samym niosą inny przekaz. :)
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 maja 2010, 18:46

Maverick pisze:W przeciwnym wypadku facet na 99% pomysli ze nie chce go jako chlopaka tylko jako przyjaciela <chory> <glaszcze>
Właśnie. Od razu.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 09 maja 2010, 20:11

Wiolonczela pisze:Mój partner może być nawet 20 z kolei , ale jeżeli traktuje mnie poważnie, angażuje się w nasze uczucie i zbliżenia, jeżeli to nie tylko dla niego odczucia fizyczne, to zawsze będzie dla mnie wyjątkowy i kochany.
Ty również traktuj go poważnie zatem, wykaż się odrobiną empatii i nie pozostawiaj niedopowiedzeń w ważnych dla niego kwestiach. (inna sprawa, że on w tym nie pomaga)
Smile8
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 161
Rejestracja: 15 gru 2009, 15:50
Skąd: Stąd
Płeć:

Postautor: Smile8 » 09 maja 2010, 20:23

shaman pisze:A Ty Mav przestań się bawić na forum, litości no.

Nie bierz wszystkiego takim jakim to piszą, bardzo często okazuje się ze Król złoty tak naprawdę okazuje się być jedynie Stańczykiem.
W roku pańskim 1314
patrioci ze Szkocji, zagłodzeni i w mniejszości, zaatakowali pola Bannockburn,
Walczyli jak waleczni poeci,
Walczyli jak Szkoci
i wywalczyli sobie wolność.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 09 maja 2010, 21:04

shaman pisze:A Ty Mav przestań się bawić na forum, litości no.
Duze dziecko ze mnie. Lubie sie bawic. Zwlaszcza jak partnerka do zabawy jest 19 latka ;) Bo ja bardzo lubie male dziewczynki. Idealne sa takie tysiac tygodniowe :D
Smile8 pisze:Nie bierz wszystkiego takim jakim to piszą, bardzo często okazuje się ze Król złoty tak naprawdę okazuje się być jedynie Stańczykiem.
Jestem impotentem i prawiczkiem. Kurcze, wydalo sie :/
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 23:18

Oj panie Maverick, byś się pan wstydził :) Otóż oznajmiam wam wszystkim, że temat może już być zakończony!! Problem tych moich stresów i tremy, rozwiązała spontaniczność, jakos tak..hmm pod wpływem chwili się to wszystko stało, sama nawet nie wiem kiedy:P Mimo ,ze jestem laikiem, buziak był bardzo przyjemny... <brawo>
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 09 maja 2010, 23:29

Wiolonczela widzisz dało się.
A było tak wyjątkowo jak myślałaś ?
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 09 maja 2010, 23:35

Atmosfera była sprzyjająca... niewypałem była pierwsza próba pocałunku, niepotrzebnie się tak zestresowałam tym wszystkim. Możliwe ,ze za duzo o tym myślałam, jak to będzie, no i potem były takie skutki jakie były. A teraz nawet nie mogę usnąć więc...oznacza to, iż było wspaniale <zakochany>
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 10 maja 2010, 01:13

Suuuper. Choc pierwszy to na pewno nie ostatni ;) (facet)
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 10 maja 2010, 12:31

Hahaha, cóż za pewność... Ja jednak pozostanę przy tym, aby jak najdłużej to przetrwało :).
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 maja 2010, 00:43

10000zl na to ze on nie bedzie ostatnim.
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 11 maja 2010, 00:55

Na twoim miejscu nie ryzykowałabym takiej kasy! Jak panna Wiolonczela sobie coś postanowi, to trudno ją od tego planu odciągnąć <diabel> No chyba, ze Luby panny Wiolonczeli się znudzi i sobie znajdzie inną...no to wtedy wygrasz :(
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 maja 2010, 07:04

Maverick pisze:10000zl na to ze on nie bedzie ostatnim.
Czemu tak mało?
19 latka, która się nawet nie całowała i ma pierwszego faceta - pewnie, że jeszcze co najmniej jeden czy dwóch będzie zanim się dowie choćby co to miłość.
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 11 maja 2010, 12:47

Oj wypraszam sobie! Już pocałunek mam za sobą, ha! [:D]
Tomasso
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 19 lip 2009, 12:33
Skąd: somewhere
Płeć:

Postautor: Tomasso » 11 maja 2010, 18:05

Słuchaj Księżycówki. Ona już tyle penisów widziała, że na pewno wie co to miłość ;)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 maja 2010, 19:46

Wiolonczela pisze:Oj wypraszam sobie! Już pocałunek mam za sobą, ha!
Tak, cudem.
Generalnie to mi tez wszystko opadło jak przeczytałam pierwszego posta, ale rozumiem, że spinałaś się, bo to nowość dla Ciebie. Dalej w temacie wcale nie było lepiej - już prawie leżałam. Generalnie dobrze poszło - kwestia oswojenia się z mężczyzną jako takim i tyle.

Tomasso pisze:Słuchaj Księżycówki. Ona już tyle penisów widziała, że na pewno wie co to miłość
Penisy nie są potrzebne do emocjonalnego rozwinięcia się. ;)
Ostatnio zmieniony 11 maja 2010, 19:47 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiolonczela
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 09 maja 2010, 01:34
Skąd: Z nieba
Płeć:

Postautor: Wiolonczela » 11 maja 2010, 19:54

No! Jedynie pan Tomasso mnie rozumie, a nie jak inni, "lelum polelum" hihihih <piwko>
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 maja 2010, 20:40

Wiolonczela pisze:Jedynie pan Tomasso mnie rozumie

A mrt ?

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 592 gości