Eisenritter pisze:Do niektórych rzeczy słów kompletnie nie potrzeba. I nie mówię tu nawet wyłacznie o seksie. Czasami słowa wręcz w rozumieniu się nawzajem przeszkadzają.
Dokładnie. Niektórzy są tacy niekumaci, że gdy się powie A, to ten ktoś myśli, że powiedziało się C i awantura gotowa. Czasem trzeba tak precyzować słowa, by ktoś nie zrozumiał na opak - inaczej awantura gotowa. Owszem, rozmowa jest potrzebna, ale bez pochopnego wyciągania wniosków. Czasem brakuje chłodnego spojrzenia z dystansu, tylko gorąca głowa daje o sobie znać.
Poza tym gdy dwoje ludzi chce to się porozumie. Brak porozumienia często wynika z chęci porozumienia.


Imperator,you are a genius
