lollirot pisze:Albo malinówka, albo paracetamol [który ma sens wyłącznie, jeśli masz gorączkę].
Przecież nie popijałam całą butelką

wypiłam kieliszek na rozgrzanie się, bo mialam mokre stopy i mokrą głowę, mówię wam, to co się ze mną działo wczoraj do dramat. W kinie nie ściągnęłam płaszcza, bo cała się trzęsłam. Byłam w takiej desperacji, że myślałam, że pójdę na dworzec w Katowicach kupić jakieś nakrycie głowy, żeby mi przestało być tak zimno. Chyba to wyleżenie się w łóżku pomogło, bo jak wstałam o 13 to nie miałam nawet kataru. Ale teraz będę uważać, szczególnie, że pogoda do końca tygodnia podobno się nie zmieni.
Nie, jestem już na niego umówiona
_________________
To właśnie tymbardziej masz o czym myśleć

kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.