Tresc zaproszenia na 18
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
-
Kitty89
Tresc zaproszenia na 18
Mam pewna sprawe a mianowice chodzi o to co napisac na zaproszeniu na 18??Pomozcie mi!!Tylko chce by to byl taki wiersz..no wiecie jaki^^ Za pomoc bede wdzieczna:)
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Kitty89 pisze:no wiecie jaki
Nie wiemy. A jak nie wiemy, a chcemy wiedzieć, to zwykle szukamy.
klik1
klik2
+ grafomania pokroju: Chcę zaprosić miłych gości / ku olbrzymiej mej radości / na imprezę, gdzie niedługo / szampan będzie lał się strugą! Niech się dowie cały świat, że mam osiemnaście lat!
...a potem zdajemy sobie sprawę, że wcale nie chcemy wiedzieć i przestajemy szukać, oddając to zadanie osobom bardziej zainteresowanym. Na przykład Kitty.
pomimo tego, ze strasznie lubie film z ktorego pochodzi cytat i cytat przy okazji tez lubie to jakos bym nie chciala tez takiego zaproszenia dostac..LauRKa pisze:Marissa pisze:LauRKa pisze:"Napijemy się wódeczki, potem wpadną dupeczki"
Ja bym nie przyszła na impreze jakbym takie coś dostała na zaproszeniu
Czemu?
Nie mówi mi, że uraził by cie taki tekst?
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Marissa pisze:LauRKa pisze:Nie mówi mi, że uraził by cie taki tekst?
Uraziłby mnie bardzo
Kultury trochę trzeba zachować, albo zachować przynajmniej jej pozory, jak ktoś jej nie posiada...
Ale to jest taki żart, wiesz
Ja nie wiem, ale mnie takie coś by w ogole nie uraziło. Może dlatego, ze wychowalam sie w gronie facetow i duzo czasu z nimi spedzam. Przyzwyczailam sie do takich tekstow. Mnie osobiscie taka forma zwracania sie do nas-dziewczyn nie przeszkadza, ba! nawet sama ich czesto uzywam <browar>
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
LauRKa
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
No ale przepraszam, co mi po zaproszeniu, które obiecuje, że wpadną "dupeczki"?
Niby co ja mam z nimi robić?
Aż mi sie casus wyrzuconego z pracy amerykańskiego dziennikarza przypomniał. Jemu też się wydawało, że whore to takie niewinne, młodzieżowe słówko
Niby co ja mam z nimi robić? Mnie osobiscie taka forma zwracania sie do nas-dziewczyn nie przeszkadza, ba! nawet sama ich czesto uzywam
Aż mi sie casus wyrzuconego z pracy amerykańskiego dziennikarza przypomniał. Jemu też się wydawało, że whore to takie niewinne, młodzieżowe słówko
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
I to ma byc smieszne?LauRKa pisze:Zeby bylo smiesznie, bo to 18 w koncu jest
Ja rowniez. Ale zaden z moich kolegow b y sie t ak do mnie nie odezwal. Moga sobie tak na jakies szmiry gadac ale do osoby ktora szanuja i lubia - nigdy.LauRKa pisze:Ja nie wiem, ale mnie takie coś by w ogole nie uraziło. Może dlatego, ze wychowalam sie w gronie facetow i duzo czasu z nimi spedzam.
Tez b ym na takie zaproszenie nie przystala.

- Wujo Macias
- Maniak

- Posty: 750
- Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
- Skąd: 3miasto
- Płeć:
Ja tam sie nie focham z byle "Dupeczki" i bardzo chętnie poszłaby na taką bibkę. Nie przywykłam do obrazania sie i robienia scen gdy ktorys z moich dobrych kumpli sobie beknie, przeklnie, pierdnie czy napisze na zaproszeniu na 18 "przyjdą dupeczki".
Trzeba sie wyluzowac, dziewczyny! Po co takie sztywniactwo? <browar>
Trzeba sie wyluzowac, dziewczyny! Po co takie sztywniactwo? <browar>
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
LauRKa
Marissa pisze:Tak luzacko reagujesz na suczki?LauRKa pisze:gdy ktorys z moich dobrych kumpli sobie beknie, przeklnie, pierdnie
To obrzydliwe. Współczuje towarzystwa
Moich naprawde dobrych kumpli traktuję jak rodzinę i moga się do mnie zwracac jak chcą, bo wiem, że to sa tylko żarty. Towarzystwo mam naprawde świetne, jestesmy szczerzy, naturalni i nie ma u nas jakiegoś "przepraszam, ale musze wyjść do toalety, żeby się wygazować"
Zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich to jest normalne, ale tak jak pisalam wczesniej. Wychowywalam sie, dorastalam i dojrzewalam w gronie typowo męskim i dla mnie takie cos na pewno nie jest obrzydliwe. Przeciez wy tez bekacie i pierdzicie, nie?
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
LauRKa
LauRKa pisze:i nie ma u nas jakiegoś "przepraszam, ale musze wyjść do toalety, żeby się wygazować"
u mnie tez, u mnie sie chodzi bez zdawania relacji po co sie idzie
LauRKa pisze:Mam ochotę to se pierdę i już!
w moim otoczeniu nie do przyjecia.
LauRKa pisze:Wychowywalam sie, dorastalam i dojrzewalam w gronie typowo męskim
ja tez byłam otoczona chłopakami i facetami, ale to co było dobre u dzieci przestało mi odpowiadac kiedy zaczełam dorastac
LauRKa pisze:Przeciez wy tez bekacie i pierdzicie, nie?
bekac nie umiem. A pierdy puszczam w toalecie
LauRKa pisze:Wychowywalam sie, dorastalam i dojrzewalam w gronie typowo męskim i dla mnie takie cos na pewno nie jest obrzydliwe
byłam otoczona facetami od urodzenia i jakoś nie widziałam wśród nich pokazowego bekania, pierdzenia i rzucania mięchem. Zachowań a'la Al Bundy nie przejawiali.
Poza tym sorki, ale jako kobieta czułabym się nie szanowana gdyby ktokolwiek przejawiał w moim otoczeniu takie zachowania. Po prostu mi to nie odpowiada i z takiego towarzystwa rezygnuję.
Ale jeśli Tobie LauRKa to odpowiada to proszę bardzo.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
To tez nie jest tak, że my tylko bekamy, pierdzimy, faceci drapia sie po jajach, a laski dłubią w nosie. po prostu czujemy się wyluzowani w swoim gronie i kiedy kumpel sobie beknie, to nikt nie robi z tego powodu jakis fochów.
Każdy jest inny i każdy ma swoje towarzystwo. Tobie takie coś nie odpowiada, a mi takie coś nie przeszkadza. Proste. Jedni lubią spędzać czas na długich, powaznych rozmowach przy kawie, a inni piją tanie wina, a potem bawią się w chowanego o 3.00 nad ranem w parku.
Każdy jest inny i każdy ma swoje towarzystwo. Tobie takie coś nie odpowiada, a mi takie coś nie przeszkadza. Proste. Jedni lubią spędzać czas na długich, powaznych rozmowach przy kawie, a inni piją tanie wina, a potem bawią się w chowanego o 3.00 nad ranem w parku.
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
LauRKa
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 431 gości


