...szanujmy to co Kochamy, a nigdy tego nie stracimy

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

carak
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 28 maja 2007, 16:11
Skąd: z pracy
Płeć:

...szanujmy to co Kochamy, a nigdy tego nie stracimy

Postautor: carak » 28 maja 2007, 21:30

Witam Was!! Jestem tutaj nowy ale czytam ostatnio bardzo dużo artykułów i bardzo mi sie podoba ta stronka

Mam 27lat i chciałbym żebyście mi coś poradzili odnośnie mojej dziewczyny - wybrankę losu ponieważ nie wiem jak już żyć :(((( jest mi bardzo cięzko!!

Na początku chciałbym Wam powiedzieć ze przez moje życie przewinęło sie dosyć sporo dziewczyn z różnych źródeł, ale...... do żadnej z nich nie czułem tego głodu emocjonalnego oraz miłości co do Magdy (wiek 26lat) z którą właśnie sie roztałem i popadam w
jakiś dziwny stan ( jest mi bardzo źle)
Miałem sporo dziewczyn z którymi utrzymywałem stosunki erotyczne i seksualne, ale żadnej nie KOCHAŁEM - ŻADNEJ, dotąd aż spotkałem na swojej drodze Madzie. Żadnej dziewczynie nie
powiedziałem słowa KOCHAM CIĘ, ponieważ tego nie czułem, teraz gdy mam tą wymarzona i cudowną dziewczynę którą pokochałem, nie jestem w stanie sie z nią dogadywać, ponieważ problemem który mnie dołuje jest brak seksu to jedno, a po drugie jak pisze Agnieszka w swoich artykułach: POCAŁUNKI, CAŁOWANIE, DOTYK oraz PIESZCZOTY EROTYCZNE i PETTING!!
Mianowicie mam problem tego typu, że nie jestem w stanie zrozumieć Magdę i o co jej tak dokładnie chodzi. Spotykamy sie zaledwie 8 miesięcy a od kilku miesięcy zauważyłem że w naszym związku zaczęło brakować tych rzeczy które wymieniłem wyżej(pocałunki, całowanie dotyk i petting). Nie wiem co sie ze mną stało że stałem sie tak uczuciowym facetem i takie rzeczy typu, całowanie dotyk i pieszczenie swojego ciała przez Magdę jest tak dla mnie ważne, nie wspomne o seksie o którym cały czas myślę. Na początku było wszystko pięknie i przyjemnie, mogliśmy uprawiać miłość, kochać się w samochodzie i pieścic swoje ciała nawzajem z czego czerpaliśmy obydwoje przyjemności. Jak jestem razem z Magda nie jestem w stanie leżeć
koło niej i nic nie robić, moje ręce aż sie same rwą, głaszczą pieszczą jej ciało i każdy centymetr jej ciała, uwielbiam jej tak sprawiać przyjemność i wiem że robie to bardzo delikatnie, ale tez bym chciał żeby i ona mi tak robiła, ale z kolei dla Magdy stało sie to chyba nudne. Nie lubi pieścic mojego ciała ta jak kiedyś, a gdy powiem jej że też bym tak chciał jak ja jej robię to dla niej jakoś to sie nie liczy, popieści moje ciało przez chwilke (dosłownie 10 sek po plecach) i przerywa, gdy ogladamy TV to Ona wyłacza sie całkowicie i liczy sie dla niej tylko program lub film w TV. Powiedz mi co mam zrobić zeby np. Podczas ogladania filmu sprawiała mi swoimi dłońmi przyjemność, nie chodzi mi tu o miejsca intymne ale o pozostałą część mojego ciała. Ostatnio cały
czas szuka wymówki tylko po to by nie kochać sie ze mną, choć wiem ze to lubi, ponieważ orgazm przezywa szybciej niż ja, ale z kolei po orgaźmie zostawia mnie rozpalonego ( zdażyło sie to kilka razy )i nic nie robi zeby mi tez było przyjemnie. ( mogę sobie dać głowe uciąć że nikogo nie ma) wiem że mnie Kocha tak samo jak ja ją. Planujemy za rok ślub, tylko zastanawiam sie czy jest warto się z nią żenići czy poźniej będzie wszystko Ok albo i jeszcze gorzej. Nigdy dziewczyny nie zdradziałem i nie mam zamiaru!!!.( .....Nie raz, nie jeden kolega użalał mi sie, że jego żona nie chce sie nim kochać, albo kocha sie raz na 2 tygodnie.... ) myślałem ze mnie taki problem nie spotka, a tu akurat tak się dzieje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić..... czy mam iść do jakiegoś lekarza, może
ze mna jest coś nie tak....?!?!?!?!?! Jak zaczynam rozmowe tego typu że kiedys było inaczej a
teraz jest inaczej to ona mówi że wkręcam sobie jakąś chorobe i że nie widzi tego co dobre. Ona teraz mysli ze ja sie znią spotykam do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych, ale tak nie
jest!!
Ostatnio kochaliśmy sie 3 tygodnie temu i dla mnie nie jest to normalne, do tego całowalismy sie namiętnie 2 razy w przeciągu tych 3 tygodni. Teraz są tylko pocałunki na dzień dobry jak sie spotkamy w policzek albo w usta, taki zwykły CMOK.
Powiedźcie mi czy ze mną jest coś nie tak czy to ona musi zrozumiec co robi nie tak......
Chcę ratowac ten związek ponieważ Kocham ją bardzo mocno i widze w niej moją przyszła żone i matke swoich dzieci, ale jeśli to ma dalej tak wygladać chyba lepiej strzelić sobie w łeb
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 28 maja 2007, 21:34

Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka..
A tak poważnie to co my ci mamy doradzić? Poskładaj życie do kupy i poszukaj sobie nowej dziewczyny.. a z czasem się ułoży :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 28 maja 2007, 22:12

carak pisze:Ona teraz mysli ze ja sie znią spotykam do zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych, ale tak nie
jest!!

Pewnie dlatego, że nie zareagowałeś odpowiednio wcześnie. A teraz jakakolwiek rozmowa na ten temat, w Jej oczach, przeistacza się w pretensje, z Twojej strony.
Coś musiało się stac, nie teraz, kilka miesięcy wstecz.
Wróc do źródeł, razem z Nią. Powinno byc oki.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 31 maja 2007, 16:10

carak pisze:Powiedz mi co mam zrobić zeby np. Podczas ogladania filmu sprawiała mi swoimi dłońmi przyjemność

Obejrzyjcie Tokyo Drift, coś ze Stevenem Seagalem czy inną szmirę.

A poważnie: jeśli masz naprawdę jeszcze pomysł, chęci i nadzieję, to porozmawiaj z nią o tym, ale zrezygnuj z jakichkolwiek oznak tonu pretensjonalnego. Ona musi czuć, że chodzi o was, nie tylko o Ciebie.

Ale osobiście uważam, że jesteście niedopasowani pod względem temperamentów. Sama miłość na dłuższą metę nie wystarczy. Przykro mi.
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 31 maja 2007, 21:30

shaman pisze:Ale osobiście uważam, że jesteście niedopasowani pod względem temperamentów. Sama miłość na dłuższą metę nie wystarczy. Przykro mi.

Też myślę, że to kwestia niedopasowania.

[ Dodano: 2007-05-31, 21:31 ]
carak pisze:Na początku było wszystko pięknie i przyjemnie, mogliśmy uprawiać miłość, kochać się w samochodzie i pieścic swoje ciała nawzajem z czego czerpaliśmy obydwoje przyjemności.

Aha. Jak długo trwały te cudowne początki ?
Awatar użytkownika
PoznanPawelek
Bywalec
Bywalec
Posty: 57
Rejestracja: 18 maja 2007, 09:19
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: PoznanPawelek » 01 cze 2007, 09:20

carak,
zamieszkaj z nia ! bedziesz mial szybko odpowiedz co dalej.
pozdr.
carak
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 28 maja 2007, 16:11
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: carak » 04 cze 2007, 22:45

shaman, rozmawiałem z nią tyle razy, tyle razy mówiłem jej ze sprawia mi ból gdy ja coś chcę zacząć a ona ciągle ma wymówki, że teraz jest nie pora, że teraz to nei powinno tego sie robić....... a ona jest mi w stanie po 2-3 tygodniach powiedzieć że to ona wkońcu coś zaczęła to mnie szlak trafia.... jak ja coś chce zacząć to ciągle wkółko wymówki.
Wkońcu jestesmy dorośli i nie mamy po 18 lat i nie można sie zachowywać jak nastolatkowie, drugiej osobie tez powinno sie sprawiać przyjemność poprzez bliski kontakt, ........a zresztą chyba już nie ma sensu dłużej o tym pisać bo to tylko szkoda słów, nikt tego nie zrozumie jak jest naprawde. Jak czytam o dziewczynach jak one narzekaja na swoich facetów to chętnie dał bym im w łeb.......

[ Dodano: 2007-06-04, 22:49 ]
Pawełek, mieliśmy razem zamieszkać, ale nie wiem czy to jest sens skoro nie potrafimy sie zrozumieć jesli razem nie mieszkamy, całe weekendy spędzaliśmy ze sobą, zostawiłem dla niej wszytko, całą przeszłość, koleżanki, kolegów, ona stała sie oczkiem w mojej głowie, nic poza nią nie widziałem a ona poza mną.................. i po co to wszystko???????? Kiedyś się nie zakochiwałem bo wiedziałem że to nie ma sensu, ale teraz jak mnie miłość dopadła to sam nie umiem sobie tego wszystkiego poukładać i zrozumiec jak Ona może być dla mnie ważna
Feriste
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 01 lut 2007, 19:43
Skąd: Gdańsk
Płeć:

Postautor: Feriste » 11 cze 2007, 22:07

Mozesz powiedziec mi "co ty mozesz wiedziec..."
ale....
powiem szczerze, że jak ja sie tak zachowywalam to znaczyło, że raczej średnio mi zależało na osobie z którą byłam...
Brak pocałunków nie jest rzeczą normalną...cos mi sie wydaje, że dziewczyna troche przestraszyla sie tych rozmów o ślubie... daj jej troche wiecej czasu dla siebie, Ty tez znajdz jakies zajecie, nie męcz jej...daj troche na luz- jesli jej zależy to na pewno zauwazy zmianę-a jesli nie zależy- to po co przedłużać agonie- nie jestes juz najmłodszy- moze warto poszukac nowej kobiety i ofiarowac miłość- ktora bedzie odwzajemniona...
Taka rada.
Życie jest za krótkie na milczenie
Awatar użytkownika
iearts
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 27
Rejestracja: 05 lis 2006, 21:34
Skąd: N50°55E16°06
Płeć:

Postautor: iearts » 11 cze 2007, 22:29

Pegaz pisze:Poskładaj życie do kupy i poszukaj sobie nowej dziewczyny.. a z czasem się ułoży :)
dołaczam sie do tego :=)
pzdr
iearts
"Droga do miłości bywa bardzo kręta, ponieważ wiedzie nas do nieba albo prowadzi prosto do piekła" - Paulo Coelho
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 12 cze 2007, 00:45

...szanujmy to co Kochamy, a nigdy tego nie stracimy

... czyżby? :|

Co kochasz w sobie, co kochasz w niej...
... a poza tym... co KOCHASZ?!
KOCHAJ...i rób co chcesz!
msssss
Bywalec
Bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 02 kwie 2007, 10:30
Skąd: Szczecin
Płeć:

Postautor: msssss » 12 cze 2007, 08:41

carak pisze:zostawiłem dla niej wszytko, całą przeszłość, koleżanki, kolegów, ona stała sie oczkiem w mojej głowie, nic poza nią nie widziałem a ona poza mną.


I tu popelniles stary najwiekszy blad wedlug mnie!!! Nie porzyca sie nigdy wlasnego zycia dla kobiety! A wrecz przeciwnie czasem trzeba sprawic by zycie bylo barwniejsze i bardziej atrakcyjne. Dziewczyna poczula sie zbyt pewna siebie i po prostu przestala sie starac, bo po co sie starac jak nie jest zagrozona. Dobra rada znajdz sobie jakies kolezanki i przyjaciolki nie mowie tu o zdradzie czy skoku w bok, po prostu poswiecaj wiecej czasu innym kobietom, rozmawiaj z nimi idz czasem na spacer, ale tak z umiarem. To powinno dac twojej kobiecie do myslenia:D Dobrym sposobem jest tez to zebys dal jej na jakis czas spokoj, zajmij sie czyms innym, jakies hobby, czy zwykle umawianie z kolegami na piwo. Wiem paradoksalnie ze im wiecej mowisz na temat seksu z kobieta tym mniej go masz.

Gdzies przeczytalem fajne zdanie "Kobieta jest jak cień, gdy ja gonisz ona ucieka, gdy ty uciekasz to ona goni ciebie"

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 437 gości