W-wa: miasto cud z komedii romantycznych

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

W-wa: miasto cud z komedii romantycznych

Postautor: Ted Bundy » 16 kwie 2006, 22:13

Pierwszy kwartał 2006 roku upłynął w polskich kinach pod znakiem rodzimych komedii romantycznych. Urodzaj ten został spowodowany sporym sukcesem frekwencyjnym (ponad 1,6 miliona widzów) i kasowym ekranizacji pierwszej powieści Katarzyny Grocholi p.t. „Nigdy w życiu”. Film został zniszczony przez krytykę, jednak pokochali go widzowie, co spowodowało, że ekranizacja kolejnych części trylogii o losach Judyty była tylko kwestią czasu. Rzeczywistość przerosła jednak oczekiwania największych nawet zwolenników tego rodzaju dzieł. Na skutek kłótni wśród twórców filmu nastąpił podział ekipy na dwa obozy, co zaowocowało ostatecznie nakręceniem dwóch filmów. Reżyser „Nigdy w życiu” Ryszard Zatorski wraz z najważniejszymi aktorami występującymi w tym filmie postanowił stworzyć własny obraz oparty o własny scenariusz. Katarzyna Grochola z kolei objęła patronat nad kontynuacją losów Judyty. W ten właśnie sposób powstały „Tylko mnie kochaj” i „Ja wam pokażę!” dwa filmowe przeboje tego roku.
Obrazy te, mówiąc dyplomatycznie, nie zaliczają się do arcydzieł polskiej kinematografii. Ich krytykę od strony artystycznej zostawmy jednak innym. Nas interesuje przede wszystkim obraz świata stworzonego na użytek tych filmów. Dokładnie, chodzi o architekturę.

Jest to o tyle istotne, że w obydwu filmach możemy poznać rzeczywistość, która istnieje tylko w wyobraźni ich twórców. Na pozór akcja obydwu rozgrywa się we współczesnej Warszawie. Jest to jednak miasto, w którym żadnemu Warszawiakowi nie było dane nigdy żyć. Składa się ono bowiem tylko i wyłącznie z nowoczesnych wieżowców zbudowanych ze szkła i aluminium, z pięknie odrestaurowanych kamienic, czy też urokliwych apartamentowców. Oczywiście, wszystkie te budynki w Warszawie stoją. Problem polega na tym, że sąsiadują one z całą masą innych budowli, które nie są tak fotogeniczne. Bloki z wielkiej płyty, odrapane kamienice, wysokościowce, które czasy swojej świetności przeżywały za Edwarda Gierka – wszystkie one znajdują się dosłownie obok wizytówek stolicy, a jednak zniknęły z filmu Ryszarda Zatorskiego.

Szczególnie zabawna jest scena, w której główny bohater aby utrzymać formę biega po centrum Warszawy. Aż do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak reżyserowi udało się nakręcić tę scenę w ten sposób, że kamera nie zarejestrowała żadnego budynku mającego więcej niż dziesięć wiosen. Wyglądało to mniej więcej tak: reprezentacyjny wieżowiec – trawnik – reprezentacyjny wieżowiec – twarz bohatera – reprezentacyjny wieżowiec – trawnik. Gdyby komuś chciało się to odkłamać, w miejsce trawnika i twarzy bohatera powinien wstawić budynki z okresu PRL-u.

Akcja „Tylko mnie kochaj” toczy się tylko i wyłącznie w najbardziej reprezentacyjnych miejscach stolicy. Trudno to mówić nawet o skupieniu się na konkretnych dzielnicach, rzecz idzie wręcz o pojedyncze budynki. Powszechną wesołość widzów wzbudza zwłaszcza jeden budynek z filmu, czy raczej pomieszczenie, a mianowicie komisariat policji. Najogólniej rzecz ujmując, mieści się on na parterze supernowoczesnego apartamentowca lub biurowca i swoim wyglądem przywodzi na myśl, powiedzmy, centrum doradztwa finansowego albo punkt obsługi klienta jednej z sieci telefonii komórkowej. Komisariat ten jest tak oderwany od polskich realiów, że można by spokojnie rozpisać konkurs, w którym błyszczący kabriolet BMW głównego bohatera dostałby ten, kto wskazałby ten komisariat istniejący w rzeczywistości.

Troszkę inną strategię pokazywania stolicy wybrali twórcy filmu „Ja wam pokażę!”. Tutaj również mieszkania, czy też biura, gdzie większość czasu spędzają główni bohaterowie, są najbardziej reprezentacyjnymi zdobyczami polskiego kapitalizmu. Nie cała Warszawa jest jednak tak piękna. Nieskazitelność charakteryzuje tylko to, co prywatne. Wszelkie budynki, w których mieszczą się instytucje państwowe, wyglądają mniej więcej tak, jakby od czasów Gierka nie zaznały najmniejszego remontu. Ciasnota, bród, odrapane lamperię – to wszystko składa się na obraz państwowej własności w filmie Denisa Delica. Przekaz jest prosty do odczytania. Wszystko, co stanowi własność prywatną jest czyste, piękne i zadbane. Urzędy państwowe to z kolei antyteza tego obrazu. Ładunek propagandowy tego przekazu jest bardzo silny.

Film ten podobnie jak opisany wcześniej ukazuje Warszawę jako niedościgniony ideał, symbol polskiego snu zbudowanego w czasie 15 lat kapitalizmu. To miasto prawdziwie zachodnie, niczym nieustępujące innym metropoliom. Oczywiście, faktem jest, że Warszawa rozwinęła się w przeciągu ostatnich lat. Faktem jest jednak również to, że nawet w samym centrum budynki charakterystyczne dla nowoczesnych metropolii sąsiadują z blaszanymi budami, odrapanymi pawilonami, czy też budynkami z pewnością kiedyś eleganckimi, ale obecnie jak kania dżdżu potrzebującymi remontu. Rzecz jasna, każdy mieszkaniec Warszawy codziennie może zweryfikować obraz przedstawiony w filmie. Problem polega jednak na tym, że spora część widzów tego filmu w stolicy nigdy nie była i nie będzie. W ich to głowach utrwali się mit Warszawy jako miejsca, w którym wszyscy są szczęśliwi i bogaci, miejsca, w którym ziszcza się polski sen.

To prawda, że pewne kategorie filmów rządzą się swoimi regułami. Rozumiem, że komedie romantyczne nie są kręcone zazwyczaj na praskich Szmulkach. Rozumiem też, że ludzie chcą oglądać serce polskiej stolicy. Należy jednak zwrócić uwagę, że nawet centrum Warszawy nie zostało pokazane w sposób obiektywny. Mówiąc krótko, manipulacja do kwadratu.

Do tego, że w polskim kinie komercyjnym nie ma miejsca dla osób biednych, bezrobotnych, żyjących poniżej minimum socjalnego, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Najnowsze komedie romantyczne przekraczają jednak kolejny rubikon. W nich nawet świat pięknych, młodych i bogatych – stanowiących promil społeczeństwa – jest bardziej wymuskany niż w rzeczywistości. Świat, w którego istnienie mają wierzyć biedni i wykluczeni, żyjąc marzeniem, że kiedyś stanie się on ich udziałem.


Bartosz Machalica
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 16 kwie 2006, 22:24

Normalnie za moment się rozpłaczę nad losem tych biednych, zapomnianych, ze wzruszenia...
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 16 kwie 2006, 23:23

Machalica dokonał analizy ważnego problemu. I nie ma co trywializować :/ Bo to świat wyimaginowany, kulawy, chory.....taka ogłupiająca masy iluzja, nowoczesny Matrix...Iluzja sytości, szczęścia i dobrobytu, sprzedawane pozory szczęścia.

"to nie modne sklepy i zachodnie reklamy
lecz brudne i ciemne, zażygane bramy.." N.A.S

Bo dla sporej części społeczeństwa to bajka. Bo rzeczywistością jest dla nich Edi, Cześć, Tereska lub Świat wg Kiepskich (który nigdy komedią nie był, raczej tragikomedią...) I to jest najbardziej upiorne :/
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 16 kwie 2006, 23:26

TedBundy pisze:Bo dla sporej części społeczeństwa to bajka. Bo rzeczywistością jest dla nich Edi, Cześć, Tereska lub Świat wg Kiepskich (który nigdy komedią nie był, raczej tragikomedią...) I to jest najbardziej upiorne
I to znaczy, że nie należy kręcić filmów, w których jest inaczej?

Polskie kino jest wystarczająco dołujące :P
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 16 kwie 2006, 23:31

mrt pisze:I to znaczy, że nie należy kręcić filmów, w których jest inaczej?


nie o to w tym chodzi. Ten obraz aktualnie dominuje, jak pisał Machalica. Sprzedawanie takiego "opium", jedynie słusznych prawd to ogłupianie, jeszcze większe frustrowanie społeczeństwa i prostackie fałszowanie rzeczywistości na poziomie gadzinowego "Faktu". Bo otaczająca na codzień rzeczywistość jest zupełnie inna. Osobiście nie cierpię takich bajeczek. Bajeczek w stylu: jak Magda M i pochodne badziewia.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 16 kwie 2006, 23:37

Dla równowagi odsyłam do artykułu "Cwaniakofiary" w ostatnim "Wprost". I przestań czytać prasę wybiórczo.
TedBundy pisze:Ten obraz aktualnie dominuje, jak pisał Machalica.
Skąd to wziąłeś, że dominuje? Bo Machalica napisał? Nie znoszę, jak się ludziom przemyca bzdury w artykułach i pod swoją tezę cały artykuł ustawia.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 16 kwie 2006, 23:57

przykro mi, Wprost nie wezmę do ręki <evilbat> Wolałbym zanurkować w szambie, bo szmatławiec tow. Króla ma podobny poziom... <diabel> Tego nie musiał napisać Machalica, to po prostu widać. I nie ma to nic wspólnego z wybiórczym czytaniem prasy. Po prostu odziela się ziarno od plew:)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 16 kwie 2006, 23:59

TedBundy pisze:Tego nie musiał napisać Machalica, to po prostu widać.
a ja widzę inaczej i nic takiego mi nie dominuje.

Człowiek światły czyta wszystko. Uwierzysz, że ja i "Trybunę" czytuję? :D
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 17 kwie 2006, 00:01

mrt pisze:Człowiek światły czyta wszystko


prawie wszystko :)

mrt pisze:Uwierzysz, że ja i "Trybunę" czytuję?


czemu mam nie uwierzyć ;) Swoją drogą, nie czytuję regularnie Trybuny, chociaż ostatnio IMO poprawiła swój poziom, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę "Impuls"
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 675 gości