Miłość, nie miłość?
Moderator: modTeam
- biedronka00
- Bywalec

- Posty: 36
- Rejestracja: 09 lip 2006, 13:26
- Skąd: niebo
- Płeć:
Miłość, nie miłość?
Znam się z moim chłopakiem 3 lata, praktycznie od początku byliśmy razem. Na początku było cudownie, czułam że kocham go w 100%, że to ten jedyny, najważniejszy. A teraz... hmm.. mimo że nadal jest mi bliski i nie biore takiej możliwości pod uwagę że moglibyśmy się rozstać, to jednak nie podnieca mnie już tak jak dawniej, to już nie jest to co na początku... coraz częściej brakuju mi tego co jest w związkach na początku znajomości, takiej świeżości, gdy jest jeszcze wszystko takie nowe i nieznane... ale go kocham. Ale czy to ta prawdziwa miłość? nie wiem co myśleć
Nikt nie wie co naprawde czujesz, sama wiesz chyba lepiej. A to ze mija chemia ktora jest na poczatku tyo normalne, jesli tesknisz za poczatkowa chemia i chcesz to ciagle przezywac to zmieniaj facetow co 3 miesiace. Zalezy na czym ci bardziej zalezy i jakie masz plany na przyszlosc. Ale pachnie mi tu checia zmiany.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
...Chęcią zmiany lub po prostu ciekawością.
Tak jak mówi TFA brakuje Ci chemii która jest na początku związku.
Z czasem dwoje ludzi coraz bardziej przywiązuje się do siebie,coraz bardziej przywyczaja się...ale to,że początkowa fascynacja mija nie znaczy,że aby ją poczuć musisz zmienić faceta
spróbuj obudzić w sobie to co było na początku.
Zazwyczaj partnerzy mają takie myśli gdy ich związek dopada nuda i monotonność,może tak jest też w waszym przypadku??Pomyśl...bo jeśli tak to warto to zmienić.
Tak jak mówi TFA brakuje Ci chemii która jest na początku związku.
Z czasem dwoje ludzi coraz bardziej przywiązuje się do siebie,coraz bardziej przywyczaja się...ale to,że początkowa fascynacja mija nie znaczy,że aby ją poczuć musisz zmienić faceta
Zazwyczaj partnerzy mają takie myśli gdy ich związek dopada nuda i monotonność,może tak jest też w waszym przypadku??Pomyśl...bo jeśli tak to warto to zmienić.
Ostatnio zmieniony 18 lip 2006, 17:51 przez KocurekV, łącznie zmieniany 1 raz.
Carpe diem!
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- biedronka00
- Bywalec

- Posty: 36
- Rejestracja: 09 lip 2006, 13:26
- Skąd: niebo
- Płeć:
biedronka00, zawsze na poczatku jest cudownie, poźniej zaczynaja sie schody...
Co mija tęstnota, czy ta potrzeba bliskosci?
Ile macie lat, czy to jest juz poważny zwiazek i myslicie o ślubie ?
biedronka00 pisze:a jak już się zobaczymy to mi to szybko mija wszystko,
Co mija tęstnota, czy ta potrzeba bliskosci?
Ile macie lat, czy to jest juz poważny zwiazek i myslicie o ślubie ?
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Eeee, normalka. Każdy tak ma w związku z dłuższym stażem. Polecam lekturę tematu, który założyła Gracja pt. "Fazy związku"
Pielęgnować trzeba i już. Przecież go kochasz, a brakuje Ci jedynie dopływu pewnych substancji do mózgu, które pojawiają się w pierwszej fazie fascynacji i znikają po pewnym czasie
Pielęgnować trzeba i już. Przecież go kochasz, a brakuje Ci jedynie dopływu pewnych substancji do mózgu, które pojawiają się w pierwszej fazie fascynacji i znikają po pewnym czasie
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
jak długo go nie widze to tęsknie strasznie bardzo, nie do opisania to jest.. a jak już się zobaczymy to mi to szybko mija wszystko, sama nie wiem wtedy co czuje gdy go widze... czy ktoś to rozumie?
Ja rozumie.... i niestety nie moge tego zrozumieć(dlaczego tak sie dzieje)
damian24 pisze:Każdy tak ma w związku z dłuższym stażem.
A mam pytanko jeżeli to sie dzieje w zwiazku z krótkim stazem, tzn na poczatku kiepsko, i taka sytuacja jak ta opisana wyzej a potem coraz bardziej sie teskni, chce sie częściej widywać itp. z jednej strony chce sie byc razem z a drugiej...
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
popieram w 100% tego kto napisał ze o zwiazek trzeba dbac, pielegnowac go.... sama jestem przykładem na to ze fajny zwiazek trwajacy 1,5 roku rozpadł sie bo przestalismy widziec siebie, zaczelismy sie oddalac i juz nie ma nas...teraz jestem ja i jest on...oboje cos zrozumielismy niestety za pózno i choc on mówi ze kocha we mnie umarło to uczucie zabiło je to nic nierobienie nie dbanie o to co miedzy nami..widocznie z mojej strony to nie była prawdziwa miłosc nie wiem a moze była ale zaniedbana umarła:(
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 551 gości

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
