Wpływ partnera na Ciebie

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Wpływ partnera na Ciebie

Postautor: Ted Bundy » 19 lis 2006, 17:53

jak w temacie? :) Zauważacie takie zmiany u siebie? In plus czy in minus? Czegoś zaprzestaliście, coś przerwaliście, a może coś się nasiliło :)
Wiem po sobie. W pewnym sensie się uspokoiłem. Szarpałem się długi czas, nie do końca będąc przekonanym do słuszności czy sensu pewnych swoich zamierzeń. To raczej minęło. Taki psychiczny spokój, mimo faktu iż związek, który buduję, to "walka" dwóch silnych charakterów. Ale jakże miła walka :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
madzix:)
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 01 maja 2006, 15:29
Skąd: Lbn
Płeć:

Postautor: madzix:) » 19 lis 2006, 18:10

TedBundy pisze:Zauważacie takie zmiany u siebie?

zauważyłam i to bardziej pozytywne:) Troche sie uspokoiłam nie imprezowałam tak często i intensywnie jak kiedyś.Stało sie tak dlatego że bardzo mi na nim zależało
Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 19 lis 2006, 18:20

mniej też palę, niż kiedyś. Z drugiej strony, moja kobieta przy mnie wróciła do nikotynowego nałogu <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
me19
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 252
Rejestracja: 09 paź 2004, 12:22
Skąd: Ziemia Obiecana
Płeć:

Postautor: me19 » 19 lis 2006, 18:29

mówiąc nieskromnie: wpływ na mojego chłopaka mam ogromny. Od początku naszego związku zmienił się dzięki mnie bardzo i to na plus (co inni i on sam zauważa). Stał się mniej leniwy, bardziej ambitny (uczy się od najlepszych:)) ,ale tez niestety ,w skutek przebywania z tak znerwicowana osoba jak ja, bardziej nerwowy.. Co dziwne-ja się absolutnie ani troche nie zmieniłam..
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 19 lis 2006, 18:37

me19 pisze:Co dziwne-ja się absolutnie ani troche nie zmieniłam..
Tyranka! ;)

Ja się zmieniłam. Jestem bardziej tolerancyjna, na wiele rzeczy, o które kiedyś robiłam trzydniową awanturę, macham ręką.

No i przestałam latać ze ścierką 24 godziny na dobę, odkurzać dwa razy dziennie itd. Paprochy są? Dobra, jutro się odkurzy, bo właśnie leżymy na kanapie i oglądamy film. A kiedyś za cholerę bym tego filmu nie obejrzała, tylko natychmiast wyjęła odkurzacz :D
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 19 lis 2006, 19:01

Zmienilam sie, ale nie bardzo drastycznie. Przede wszystkim wydoroslamam, doszlam do ladu ze swoimi emocjami, stalam sie silniejsza i bardziej smiala.
No i sprawil, ze jestem szczesliwa [:D]

Napisze tez nieskromnie, ze ja na mojego mialam duzy wplyw - przede wszystkim nauczylam go sie smiac. Ale to juz nie na temat :0
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 19 lis 2006, 19:05

Odmarzłem..
Czsasem sie czuje sponiewierany..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 lis 2006, 19:56

Cholernie ale ciezko powiedziec jak.
Silniejsza?No moze. Bardziej cierpliwa?Moze.

Czuje sie bezpieczniej. Mam nowe cele i w ogole. To tak dawno bylo ze ja juz nie za abrdzo pamietam jak bylo przed. <aniolek>

Moj na pewno wydoroslal i tobardzo. Jak go poznalam to tak zero obycia z kobietami i w ogole. 1000 bledow na minute doprowadzjacych do szalu. Zrobil sie duzo ambitniejszy.
Momentami az za. I pozbyl sie duzej dozy swojego idealizmu. Bardziej stapa po ziemi bo go bardzo czesto na nia sciagam.

Ja sie chyba bardziej otworzylam. I stalam wiekszych ciepluchem i domatorem. No i nabylam nieco wiedzy o takich tam informatycznych rzeczach i o prawie i pijawkach itp. <aniolek>
Awatar użytkownika
Black007_pl
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
Skąd: Gliwice
Płeć:

Postautor: Black007_pl » 19 lis 2006, 20:09

Ja zawsze na gorsze, staje się miękki... :/
Za bardzo się staram, nie widzę świata po za nią i potem się kończy, jak się kończy, raz prawie straciłem wszystkich przyjaciół... :/
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Wildrose
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 06 lis 2006, 22:22
Skąd: spod miotełki
Płeć:

Postautor: Wildrose » 19 lis 2006, 20:42

U mnie nic.
No dobra, ma sie te 14 wiosen dopiero, ale chyba powinno sie cos zmienic na lepsze... Jak na razie to mam chroniczna chandre, bo odkryłam w sobie mnóstwo wad. <zalamka> Ale on tez nie jest lepszy. <diabel>
A w zasadzie to co z tego?
Wedlug mnie milosc to zaakceptowanie odmiennosci ukochanej osoby, nawet jesli to masakrycznie drazni.
Ludzie kochają hipokrytów - rozpoznają w nich samych siebie i zawsze robi im się ciepło na sercu, gdy złapie się kogoś innego ze spuszczonymi gatkami i kutasem na wierzchu.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 19 lis 2006, 21:22

Wildrose pisze:Wedlug mnie milosc to zaakceptowanie odmiennosci ukochanej osoby, nawet jesli to masakrycznie drazni.

Czy miłość może "masakrycznie drażnic" ?
Ja zmieniłem się "po" związku. Czy na gorsze, czy na lepsze, sam nie wiem. na pewno jestem bardziej otwarty na ludzi, kontaktowy. Inaczej też spostrzegam kobiety, może toche egoistycznie, ale tak już życie uczy :))
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 19 lis 2006, 21:25

Każdy się zmienia pod wpływem partnera. Bo związek to kompromis więc trochę temperuje charakter.
Ja się bardzo zmieniłam pod wpływem poprzedniego faceta. I to nie dlatego, że on chciał mnie zmienić, ale po prostu jakoś takl samoistnie zachodziły te zmiany. Dorosłam przy nim. I za to zawsze będę mu wdzięczna.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 19 lis 2006, 21:30

Ja też mojej będę wdzięczny za to, że jednak na mnie wpłynęła jakoś. Wiele rzeczy w sobie zmieniłem. Dużo się nauczyłem. I zawsze będę jej za to wdzięczny. Cokolwiek się z nami stanie... :(
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 lis 2006, 21:32

TedBundy pisze:Zauważacie takie zmiany u siebie?

Wreszcie gadam :D
Zawsze gadałem do siebie, a tu... ding... ktoś słucha i odpowiada ;P
Mało tego, ktoś się kłóci i napiera :D - fajnie :)

Tedziu - w reszcie ktoś Ci wymieszał JA na MY :D
Owszem, dalej jestes JA, ale teraz musisz współdzielić TY i stąd się bierze MY.
Kiedyś pisałem tu na ile można się zmienić. Czy 100% JA i 100% TY może się zmienić na więcej niż 100% MY - sądzę, że tak!
I to jest ta bajka :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 19 lis 2006, 21:34

Przestałam się zachowywać jak zwariowana nastolatka, stałam się silniejsza <evilbat>
Czasami czuję się bardziej pewna siebie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 19 lis 2006, 21:56

Zastanawiam się, czy ja ją też zmieniłem choć troszkę. Bo jak się widzi osobę lat kilka to zmian można nie dostrzegać. Hmm, ciekawe. :)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
toya

Postautor: toya » 19 lis 2006, 21:56

nauczylam sie odpoczywac przy nim, nauczylam sie nie klamac i nie oszukiwac, mowic mu wszystko, nigdy tak nie umialam.
a on uczy sie odemnie - zdecydowania, chciala bym bardzo, zeby bardziej wiedzial, czego chce, i mowil mi o tym.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 lis 2006, 22:14

Bash pisze:Ja zmieniłem się "po" związku.
Wtedy to sie czlek najbardziej zmienia chyba. Jak mnie byly zostawil to cale moje zycie podejscie do niego prirytety kontakty z innymi z rodzina wszystko sie zmienilo o 180 stopni. I tez:
Elspeth pisze:I za to zawsze będę mu wdzięczna.

Pryz mojej przrwie z moim nabralam pokory mniej agresji wiecej zrozumienia jakiegos samoistnego bo nawet o tym nie gadlismy w sumei co zle samo sie ulozylo.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 19 lis 2006, 22:18

Mysiorek pisze:Owszem, dalej jestes JA, ale teraz musisz współdzielić TY i stąd się bierze MY.
Kiedyś pisałem tu na ile można się zmienić. Czy 100% JA i 100% TY może się zmienić na więcej niż 100% MY - sądzę, że tak!


słuszna uwaga :) Zostawiasz, dajesz część siebie , otrzymując część drugiej osoby.I vice versa. Taka mimowolna wymiana. Udział procentowy z pewnością przekracza stówę :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 20 lis 2006, 10:20

uspokoiłam się. tak jak martka:
mrt pisze:Jestem bardziej tolerancyjna, na wiele rzeczy, o które kiedyś robiłam trzydniową awanturę, macham ręką.

dokładnie tak :]
jestem bardziej zorganizowana i ambitna.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 lis 2006, 11:15

me19 pisze:Od początku naszego związku zmienił się dzięki mnie bardzo i to na plus (co inni i on sam zauważa)

w wiekszej czesci zmi8enil sie bo chcial, a jesli juz to dla siebie i ciebie a nie dzieki Tobie. Fakt pewnie ty i Twoja obecnośc pomogły, ale wiekszosc juz zalezała od jego woli
Wildrose pisze:Wedlug mnie milosc to zaakceptowanie odmiennosci ukochanej osoby, nawet jesli to masakrycznie drazni.

widac, ze w zyciu jeszcze nie kochałas tak na prawde
moon pisze:ash napisał/a:
Ja zmieniłem się "po" związku.
Wtedy to sie czlek najbardziej zmienia chyba.

dokładnie ja zmiany zauwazałam własnie po zwiazkach, wtedy musiałam sie z czyms uporac, cos przemyslec, posprzatac, wtedy miałam jalepszy czas na zmiany.
Nie wiem czy to pod wpływem factaea ale podchodze bardziej emocjonalnie do wszystkiego. Kiedys jak mialam lat nascie byłam baaardzo emocjonalna, potem w wieku lat 17 mineło mi i coraz mniej emocje mna kierowały. Teraz znou wiecej emocji daje o sobie znac, o dziwo nie przesłaniajac mi w waznych sprawach jakiegos realizmu.
lollirot pisze:jestem bardziej zorganizowana

oj ja tez, ale to chyba bardziej wynki tego, ze nie mieszkam z rodzicami.
w sumie nie wiem na ile zmieniłam sie bedac pod wpływem faceta a ile wymusiła zmaian stylu zycia, bo mieszkanie bez rodziców zmiania bardzo wiele
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 20 lis 2006, 11:41

Polubiłam przy nim oliwki, doceniłam czosnek, odkryłam smak kebaba, nauczył mnie pić piwo ! <pijak>

A na poważnie:
- mam jakieś pojęcie o polityce, bo zanim go poznałam, nie interesowałam się tym tematem kompletnie
- zaraża mnie swoimi pasjami (gł. film); rozwijam się przy nim - po prostu :)


I najważniejsze:
mrt pisze:Jestem bardziej tolerancyjna, na wiele rzeczy, o które kiedyś robiłam trzydniową awanturę, macham ręką.

I na wiele spraw otworzyły mi się oczy. Nabrałam dystansu w niejednej kwestii.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 20 lis 2006, 21:49

Stalam sie bardziej nerwowa, placzliwa, wrazliwa, emocjonalnie niestabilna.
A ja podobno mam zbawienny wplyw na ludzi, ktorzy byli ze mna w zwiazku. Dojrzewaja, kochają...
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 20 lis 2006, 22:06

oj ja tez, ale to chyba bardziej wynki tego, ze nie mieszkam z rodzicami.

to na pewno też dużo dało, ale i tak widzę różnicę - nie mogę teraz myśleć tylko o sobie, co sporo zmienia także w organizacji czasu - przede wszystkim, takowa zaczyna istnieć <lol2>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
joj_sport87
Maniak
Maniak
Posty: 514
Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
Skąd: Zamość
Płeć:

Postautor: joj_sport87 » 20 lis 2006, 22:06

z jednej strony zrobilem sie bardziej ambitny i walcze o swoje, ale zarazem stalem sie bardziej nerwowy i chyba mniej tolerancyjny wobec ludzi :(
Luminary - Amsterdam \o/

-----> Nakarm glodne dzieci <-----

==> Nakarm glodnego wampira <==
georgia
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 16 lis 2006, 13:08
Skąd: z nieba
Płeć:

Postautor: georgia » 21 lis 2006, 14:42

zawsze w pewnym stopniu partner mam na nas wpyw. A na mnie ma ogromny pod warunkiem, ze kocham
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2006, 15:00

georgia pisze:A na mnie ma ogromny pod warunkiem, ze kocham

a konkretnie to copod jego wpływem sie w Tobie zmieniło ??
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 21 lis 2006, 15:08

Dobrze. To ja zadam pytanie pomocnicze: Czy po rozstaniu z partnerem wracaliście do starych nawyków, przyzwyczajeń, a to co partner wniósł odeszło w niepamięć?

A także, czy nie jest tak czasem, że oboje się starają... do ślubu. :| A potem, skoro są już razem to siadają na laurach i już się nie starają nic zmieniać? Czyli: ten wpływ był znów chwilowy ale podyktowany poczuciem niepewności?
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 21 lis 2006, 15:12

Imperator pisze:czy nie jest tak czasem, że oboje się starają... do ślubu


tak też bywa, ale IMO wyłącznie w przypadkach, gdy te dokonane zmiany są częścią pewnej gry, mającej na celu usidlenie i szybkie "zaobrączkowanie" drugiej osoby. Gdy cel zostaje osiągnięty, spoczywają na laurach i mają wszystko gdzieś. Tandeciarstwo,jednym słowem :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 21 lis 2006, 15:18

To co przed slubem zaobserwujesz wśród relacji tesciowa - tesc , wylezie po slubie predzej czy później ! nie ma zmiłuj sie (poza wyjatkami oczywiscie ) miedzy Tobą , a twa wybranką .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 495 gości