paula19 pisze:http://zdrowie.onet.pl/1364579,2041,0,1,,jesli_go_rozpoznasz_czym_predzej_uciekaj,psychologia.html
Czytając ten artykuł olśniiło mnie. Coś mi się wydaje że z takim przypadkiem mam doczynienia. Idac za rada autora, nie odzywam się do mojego faceta. I on o dziwo cynkuje po kilka razy dziennie...

Te chłopy sa nienomalne... Coś mi się wydaje, ze gdybym teraz odpowiedziała on by zaspokoił swoje niepokoje i wrócił do strej taktyki...
Wpisujcie swoje refleksje na temat tego zjawiska...
A kobiety tak nie robią?
Jak się starasz, to mają Cię w d..., jak jeden dzień nie zadzwonisz, nie wyślesz smsa, to dzwonia i zaczynaja krzyczeć, że nie masz czasu dla nich, co to ma być? Co ty sobie w ogóle wyobrażasz?
Zawsze jest tak, że jak jedna strona się stara, to druga ma to w d...
Tylko, że facet, jak widzi, że tak jest, to najcześciej już ma dość tej "gry", bo to jest męczące, my jesteśmy prości nam zależy, to się staramy, wy jesteście mniej logiczne, a bardziej uczuciowe - facet musi was zaskakiwać.
Np. Jeśli przy każdym powitaniu obejmuje Cie mocno, caluje, a nastepnie zanosi do pokoju, tulac mocno i czule, to wam sie nudzi, bo to znowu to samo, ale jakby tak raz tego nie zrobil,to bylby ciekawy, bo wywolal inne uczucia niz zwykle. Z kolei facet, skoro widzi, ze on sie stara, a kobieta - przez to ,ze on sie stara - obojetnieje, dochodzi do wniosku, logicznego zreszta, ze cos tu jest nie tak, ona juz chyba nic do mnie nie czuje, wiec spoko ide na piwo z kumplami. Wtedy kobieta odczuwa te swoje inne uczucia i zaczyna sie starac, jesli logiczny facet to zauwaza, to tez zaczyna na powrot sie starac, jesli nie, bo juz ktorys raz sie tak zdarzylo, to dochodzi do wniosku, ze ma juz dosc takiej hustawki, bo ilez mozna...

I odchodzi.
To jest moi drodzy szybki przepis na potrawe pt: "Jak siebie mu obrzydzić w 2 tygodnie".
Pozdrawiam.