Kolega

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 02 maja 2006, 10:46

Kermit pisze:A moze sam jestem prymitywem? Mozliwe. Ale walic to. Dobrze mi z tym


nie, nie jesteś :). Nie takie zwichrowane poczucie humoru widziałem i się z tym stykałem. Ważne, że obie strony traktują to w kategoriach żartu i dobrze się bawią. Nie przeczę, że dla osób postronnych może być to niesmaczne i obleśne ale.....takie życie, sorry Winnetou <diabel> <diabel> <browar>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 02 maja 2006, 10:50

Kermit pisze:ale mam na Ciebie ochote, dasz mi dupy ?

<boje_sie> to jest chamskie i prymitywne, a nie zaden flirt :/.
Nie pozwolilabym tak do siebie mowic.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 02 maja 2006, 17:57

Yasmine pisze:Nie pozwolilabym tak do siebie mowic.

wychodzi na to ze tylko dziewczyny o "specyficznym" poczuciu humoru - zeby nie napsiac specyficzne - pozwalaja ;)
Awatar użytkownika
tr3sor
Weteran
Weteran
Posty: 936
Rejestracja: 13 paź 2004, 03:51
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: tr3sor » 02 maja 2006, 20:13

Moon co prymitywne w twoim mniemaniu niekoniecznie uchodzi za takie u innych wiec bezcelowe jest obrażanie przez ciebie Kermitka ;]. Lubią tak żartować to tak żartują... I tyle są inni niż ty i to juz powód żeby im wytykać ? :S. No po prostu brawo... Ja się w takim razie brzydzę takimi jak ty:\.

Co do topiku... Dla jednych będą to żarty bez znaczenia tak i z naszej jak i drugiej strony. Dla innych żarty, ale z podtekstem, z odrobiona nadziei na spełnienie się tych dowcipów;].

I jak zwykła mawiać mi moja kochana myszka "w każdym żarcie jest trochę prawdy" ;]
Obrazek


Śladem własnej "legendy" ... ;)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 02 maja 2006, 23:58

tr3sor pisze:oon co prymitywne w twoim mniemaniu niekoniecznie uchodzi za takie u innych wiec bezcelowe jest obrażanie przez ciebie Kermitka ;]. Lubią tak żartować to tak żartują... I tyle są inni niż ty i to juz powód żeby im wytykać ? :S. No po prostu brawo... Ja się w takim razie brzydzę takimi jak ty:\.
Kochańeńki ja to wiem. ale zawsze byli sa i bede ludzie lepsi i gorsi i z tym sie trzeba pogodzic po prostu :]
Awatar użytkownika
czero
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 193
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:50
Skąd: del Paraguay
Płeć:

Postautor: czero » 03 maja 2006, 01:31

mrt pisze:Mi to wygląda na to, że facet nie miałby nic przeciwko, gdyby coś.
Racja

[ Dodano: 3 Maj 2006, 01:34 ]
Kermit pisze:e tam ja do swojej najlepszej przyjaciolki rzucam roznymi tekstami np. : no chodz do kibelka :D albo ale mam na Ciebie ochote, dasz mi dupy ? :D ona rozumie i czesto mowi do mnei podobnie :D (...) po prostu - glupia zabawa
To troszkę zbastuj, bo ja aż tak ostro nie szedłem i wpadłem w niezłe szambo. Powiedziałem coś żartem, ona potraktowała poważnie a jak z tego nic nie wyszło - pokłóciła się ze mną, a następnie dostałem od jej faceta w pysk niby za to, ze ją podrywam :|

[ Dodano: 3 Maj 2006, 01:36 ]
Yasmine pisze:
Kermit pisze:ale mam na Ciebie ochote, dasz mi dupy ?

<boje_sie> to jest chamskie i prymitywne, a nie zaden flirt :/.
Nie pozwolilabym tak do siebie mowic.
Ty nie, ale inna tak. Ludzie są ludźmi, autonomicznymi jednostkami.
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 03 maja 2006, 02:41

Juz nie badzcie takimi paniusiami, oburzonymi, zdegustowanymi, zniesmaczonymi jak stare arystokratki. jesli ludzie sie przyjaznia to nie ma zadnych granic slownych, a jesli sa to jest to sztuczna przyjazn. czy jak kolo swojego przyjaciela piardne to uzna mnie za chama i prostaka ? nie ! bedzie sie smial, to samo jak nawyzywam przyjaciolke od dupodajek tez sie bedzie smiala bo znamy sie na wylot i nic nie jest w stanie nas obrazic.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 03 maja 2006, 06:42

TFA pisze:jesli ludzie sie przyjaznia to nie ma zadnych granic slownych

Są. Takie wynikające choćby z dobrego wychowania. No bez przesady, jak mam przyjaciela, to może zachowywac się jak prostak, bo wiem, że i tak darzy mnie szacunkiem? Ja mam to czuć, a nie sie domyślać WBREW jego zachowaniu. Tyle, że u róznych ludzi granica tego dobrego wychowania, za którą zaczyna się zwykłe chamstwo jest różna. U mnie na przykład przebiega daleko przed słowami "dupodajka" i "chodź do kibla dać mi dupy". No, może dupodajkę z baaardzo dużym przymrużeniem oka od odpowiednich osób byłabym w stanie usłyszeć bez urazy... ale wolałabym nie być wystawiana na próbę, czy jakieś określenie przejdzie czy nie. Zresztą - moi przyjaciele znają mnie na tyle, że wiedzą, jak sie do mnie zwracać, a jak nie. W końcu między innymi dlatego są moimi przyjaciółmi - bo nadajemy na tych samych falach. A jeśli to, że określonych zachowań nie znoszę, oznacza, że przyjaźń jest sztuczna, a ja jestem starą arystokratką, to trudno - mogę być hrabiną :]
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 03 maja 2006, 13:20

pani_minister pisze:Są. Takie wynikające choćby z dobrego wychowania.
I o to chodzi! Po prostu sa ludzie ktorym takie slowa nie przejda nawet zartem wobec drugiej bliskiej im osoby a sa tacy co tylko takich uzywac umieja bo za grosz kultury osobistej nie maja.
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 03 maja 2006, 13:37

pani_minister pisze:Są. Takie wynikające choćby z dobrego wychowania

I ja temu przyklasnę. Co wolno to wolno, ale są pewne granice. Swemu przyjacielowi nigdy bym z czymś takim nie wyjechała, a gdyby on spróbował to by chyba dostał z liścia <diabel>

Swoją drogą podziwiam tolerancję partnerów, którzy pozwalają na tak zażyłe przyjaźnie. W końcu nie od dziś wiadomo, że najbardziej niebezpiecznym złodziejem jest ten, ktorego znamy i nie podejrzewamy <evilbat>

Czytając posty dochodzę do wniosku, że chyba faceci na więcej sobie pozwalają i przywiązują do tego mniejszą wagę, niż kobiety. Gorzej, jak taki chlapiący ozorem słodkie słówka trafi na dziewczę wrażliwe,które poważnie to potraktuje :|
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 03 maja 2006, 16:16

TFA pisze:jesli ludzie sie przyjaznia to nie ma zadnych granic slownych, a jesli sa to jest to sztuczna przyjazn

zgadzam sie z moon ze to nie kwestia granic slownych tyko kultury osobistej. Tekst - daj mi dupy - z zadnym z moich kolegow by nie przeszedl!
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 03 maja 2006, 16:29

sami pisze:Gorzej, jak taki chlapiący ozorem słodkie słówka trafi na dziewczę wrażliwe,które poważnie to potraktuje


Ale tez wrazliwy facet sobie może głupoty dopowiedzieć. Wiem, może to źle odczytać. Nie chodzi o "daj mi dupy" tylko zwyczajnie może sobie narobić nadziei na to że koleżanka stanie sie dziewczyną.
((Niech mi nikt nie mówi że nie ma wrażliwych facetów!!!))
46
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 03 maja 2006, 16:32

anja pisze:Ale tez wrazliwy facet sobie może głupoty dopowiedzieć.

Też fakt.
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 03 maja 2006, 17:00

Niestety miałam taki przypadek, facet się zakochał, przynajmniej tak twierdzi. Nic mnie to jednak nie nauczyło, po co mam się hamować. Po prostu unikam wrażliwych facetów. W tym miejscu pozdrawiam R.D. faceta z duszą ale bez...
46
Awatar użytkownika
guli
Maniak
Maniak
Posty: 546
Rejestracja: 10 cze 2005, 14:44
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: guli » 04 maja 2006, 08:39

nesti pisze:a ja sama nie wiem jak traktować niektore żarty: jako koleżeńskie dowcipy czy flirt? Czy w ogóle mogłabym to po czymś stwierdzić?
Poddaj się flirtowi, jak dobrze pójdzie nie bedziesz musiała żałować, że nie poznałaś go zanim się "sparował"
Grzeczne dziewczynki idą do nieba

Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Awatar użytkownika
amelka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 105
Rejestracja: 12 kwie 2006, 17:13
Skąd: nvm
Płeć:

Postautor: amelka » 04 maja 2006, 10:13

też jestem w takiej sytuacji, facet rzuca mi takimi tekstami,on ma dziewczyne ja mam chłopaka, ale to mu nie przeszkadza, możliwe, że są to niewinne żarty, możliwe też, że jest to narazie niewinny flirt, najlepiej zrobisz jak wyjaśnisz z nim to i powiesz wprost, że Ci się to nie podoba
Awatar użytkownika
nesti
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 25 lut 2006, 16:34
Skąd: z herbaty
Płeć:

Postautor: nesti » 13 maja 2006, 15:29

Sama nie wiem co mam sobie myśleć. Nie kocham go, ale mamy ze sobą swietny kontakt. Czasami zachowuje się tak, że cieszyłabym się z tego bardzo, gdybym wiedziała, że nikogo nie ma. Czasami są takie chwile, sytuacje, momenty, że wiem, że normalnie zajęty facet tak postępować nie powinien.
Czego jestem pewna, to to, że lubi mnie, zawsze to on szuka kontaktu ze mną. A ja? Nie chcę niczego psuć. Nie wiem, czy czegoś nie nadinterpretuję :|
Są momenty, że czuję, że coś wisi w powietrzu.
Najgorsze jest to, że nie widuję tej dziewczyny. Gdybym ją lepiej znala lub chociaż widziała... Zawsze się widzi jak się komuś układa. I w tedy nie ma się wątpliwości. Jeżeli się ludzie kochają to i niepewności osób trzecich znikają.
On nigdy o niej nie wpominał, ja boję się pytać. Nie wiem czemu. Dla mnie czyjś związek to swiętość, ktorej się nie tyka. A jeżeli ktoś w związku reflektuje na inną znajomość, to niech posprząta po sobie. Problem w tym, że jak ich nie mam szans razem zobaczyć i o tym nie rozmawiamy, to nawet nie wiem, czy jest im dobrze czy on "sprząta".
Zakręciłam się :|
Awatar użytkownika
sami
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 172
Rejestracja: 22 maja 2005, 00:11
Skąd: stąd
Płeć:

Postautor: sami » 13 maja 2006, 23:05

Najgorsze jest to, że nie widuję tej dziewczyny. Gdybym ją lepiej znala lub chociaż widziała... Zawsze się widzi jak się komuś układa. I w tedy nie ma się wątpliwości. Jeżeli się ludzie kochają to i niepewności osób trzecich znikają.

Coś w tym jest, że się rezygnuje widząc zakochanych.
Afro mi nie przeszkadza ;)
Awatar użytkownika
nesti
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 25 lut 2006, 16:34
Skąd: z herbaty
Płeć:

Postautor: nesti » 14 maja 2006, 21:14

Nie no, mam serdecznie dość tej sytuacji. Za dużo zaczynam o nim myśleć i ładować się w coś, co śmierdzi. Muszę go zagaić o jego dziewczynę, cokolwiek, byle mieć potwierdzenie że są nadal razem i że im się dobrze układa. Jak na razie bałam się pytać, bo chyba podskórnie czułam, że cały czar by prysł. Ale gdzie tu mówić o czarze? Na początku znajomości dowiedziałam się, że ma kogoś, więc jak będę dalej w to brnąć to będę mogła sama do siebie mieć pretensje :/

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 586 gości