Opowiem Wam moją historię :)

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

prien

Postautor: prien » 12 lip 2005, 10:38

To chłopak już nie chce iść do seminarium? Widocznie jesteś dla niego najważniejsza. Tylko żeby to nie był jego kolejny kaprys...
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 12 lip 2005, 23:57

Hej, to że ktoś walczył o miłość drugiej osoby to nie znaczy, że jest na przegranej pozycji!
Mówię to jako osoba, o której uczucie "walczono" <aniolek2>
Długo nie czułam do tego ktosia zainteresowania, ale poznałam go bliżej i "namowił mnie" jeszcze zanim padło pierwsze wyznanie ;) Po około 5 miesiącach "zdobywania" spełniła się u nas ta druga bajka -> miłość + szaleństwo

Z drugiej strony nie chcę nikomu niczego rozwiewać, ale ja też byłam przekonana że spotkałam swoją połówkę - byłam pewna jego milości i stalości...
i co?
I po jakimś czasie mi przeszlo! nie wiem jak - bo dogadywaliśmy się we wszystkim <prawie - ale te drobne "nieporozumienia" nie były istotne i było ich baaaardzo mało>
Po prostu nagle poczułam chłód - prawie z dnia na dzień - i nie było żadnego powodu do tego - wtedy nie widzialam innych facetów i następny pojawil się nieco później. Przy czym bajka znów się powtarza - znów jestem pewna że to ten chociaż tym razem różnimy się chyba we wszystkim!

A wy nigdy o druga osobę nie walczyliście? Nie byliście zdobywani?

Ciekawe ile jest stopni do piekła? Bo moja ciekawość jest nieskończona...
ciesz się sobą
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 13 lip 2005, 00:09

Runa pisze:I po jakimś czasie mi przeszlo! nie wiem jak

No wlasnie. Sama przyznajesz. :]
Niewazne jak. Wazne dlaczego. Dlatego, ze to uzasadnione psychologicznie. To, co nazywasz "miloscia", bylo tylko podziwem, sympatia, zauroczeniem... (zwij jak chcesz), dla/do/ z powodu jego zaangazowania. No i zdobyl. Koniec bajki. :]
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 13 lip 2005, 08:17

alez tak , o osobę walczylismy ...ale nie o miosc ...to zasadnicza jak i kolosalna róznica ! <browar> Nie chce mi sie tu pisać bo zrobi sie nie ciekawie ! musicie mi uwierzyc na słowo ! <aniolek2>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 13 lip 2005, 13:44

Andrew pisze:Miłosc o którą trzeba walczyc ....funta kłaków warta nie jet 8)


Ciekawe ile jest warta osoba która się poddaje <aniolek2>
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
prien

Postautor: prien » 13 lip 2005, 13:47

Someone pisze:
Andrew pisze:Miłosc o którą trzeba walczyc ....funta kłaków warta nie jet 8)


Ciekawe ile jest warta osoba która się poddaje <aniolek2>


Po co tracić siły na juz przegraną sprawę :| Miłości nie mozna wywalczyć.
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 13 lip 2005, 19:53

charlie81 pisze:
Runa pisze:I po jakimś czasie mi przeszlo! nie wiem jak

No wlasnie. Sama przyznajesz. :]
Niewazne jak. Wazne dlaczego. Dlatego, ze to uzasadnione psychologicznie. To, co nazywasz "miloscia", bylo tylko podziwem, sympatia, zauroczeniem... (zwij jak chcesz), dla/do/ z powodu jego zaangazowania. No i zdobyl. Koniec bajki. :]


Może źle to napisalam - to nie zupełnie było tak jak to zinterpretowałeś! Faktycznie to uczucie, ktore mi przeszło teraz nazwałabym fascynacją <było to coś więcej niż zauroczenie jednak coś mniej niż miłość> Tylko dołujace jest to, że nigdy nie wiesz < w trakcie> czy jestes pod wpływem fascynacji czy miłości < ja byłam przekonana że to już jest milość> No i w jego przypadku to ja mu wyzanłam uczucie <czyli tak jakby to ja walczyłam - on tam specjalnie się nie bronił ;) raczej nie mógł uwierzyć <aniolek2> >

A ten ktory mnie tak niezmordowanie "zdobywał" nadal panuje w moim sercu i mam nadzieje że teraz mam rację co do swojego uczucia...

Aha - a jak widzicie różnice między zdobywaniem danej osoby a miłości? Przeciez walcząc o kogos walczycie o jego uczucia <chyba że tak na jeden raz - ale to nie o tym bajka> :>
ciesz się sobą
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 13 lip 2005, 19:54

Runa pisze:A ten ktory mnie tak niezmordowanie "zdobywał" nadal panuje w moim sercu i mam nadzieje że teraz mam rację co do swojego uczucia...

Przynajmniej wiesz co masz :D
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 13 lip 2005, 20:20

Pegaz --> <browar>

<aniolek2>
ciesz się sobą

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 469 gości