Załozyłam nowy topik bo mysle ze warto o tym podyskutować.W topiku"śmieszne sytuacje podczas uprawiania sexu" Krystian nazwał swoja Wiole suczką

Ja nie lubie takiego określenia na dziewczyny,szlak mnie trafia gdy jakis kolo mówi do mnie:""ej suczka" to tak jakby wołał do psa :p Inne skojarzenie ze słowem suczka kojarzy mi się z taką suka z ulicy(czyt.prostytutką).Szopen napisał zaś że tez nie podoba mu się jak kolesie nazywaja dziewczyne foczką,to jeszcze ujdzie

moi koledzy czasami na mnie tak mówią
Wkurza mnie gdy koleś mowi na laskę że niezła dupa z niej,albo niezły towar.To dla mnie tak jakby koleś leciał tylko na jej dupę,a z towarem to jakby uważał dziewczynę za jakiś przedmiot
Jakie znacie inne określenia słowa dziewczyna? które wam się podobaja a które nie?