Na dwór czy na pole?
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Nie mogę się przyzwyczaić w Krakówku do tego, żeby mówić - wychodzę na pole.. Wychowałam się w północy i jakoś -dwór- jest mi bliższy i brzmi jakoś dostojniej...
Mam wrażenie, że w środku polski mówi się najbardziej neutralnie - tak jak to jest w telewizji. Na południu polski spotkałam się ze słowami, które są dla mnie zupełnie nowe - na przykład nauczyłam się zwrotu -zanieś buty kamerlika.
A czy wiecie co to jest przylepka?? - dla ułatwienia dodam, że ma to coś wspólnego z chlebem.
Mam wrażenie, że w środku polski mówi się najbardziej neutralnie - tak jak to jest w telewizji. Na południu polski spotkałam się ze słowami, które są dla mnie zupełnie nowe - na przykład nauczyłam się zwrotu -zanieś buty kamerlika.
A czy wiecie co to jest przylepka?? - dla ułatwienia dodam, że ma to coś wspólnego z chlebem.
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
amazonka pisze:Krakusi a jak mówicie gdy faktycznie idziecie na pole? To najprawdziwsze, gdzie np. żyto rośnie? rozróżniacie to jakoś?
Troszkę inaczej - "idziemy w pole"
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
- FlyingDuck
- Pasjonat

- Posty: 160
- Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
- Skąd: Wrocław
- Płeć:
u mnie mówi się "na dwór" (Opole)
Inny przykład - dla niektórych durszlak=czerpak=sito, dla mnie to trzy oddzielne rzeczy o_O
O ile dobrze wiem durszlak to ze śląska, czerpak to chyba gdzieś z okolic Krakowa lub Nowego Sącza, a sito zupełnie nie wiem skąd. Choć duża szansa że się mylę.
Kolejny przykład - ziemniaki (u mnie kartofle) mają jeszcze przynajmniej dwa określenia ( niestety zapomniałem jakie )
Inny przykład - dla niektórych durszlak=czerpak=sito, dla mnie to trzy oddzielne rzeczy o_O
O ile dobrze wiem durszlak to ze śląska, czerpak to chyba gdzieś z okolic Krakowa lub Nowego Sącza, a sito zupełnie nie wiem skąd. Choć duża szansa że się mylę.
Kolejny przykład - ziemniaki (u mnie kartofle) mają jeszcze przynajmniej dwa określenia ( niestety zapomniałem jakie )
Ostatnio zmieniony 18 lut 2006, 19:47 przez FlyingDuck, łącznie zmieniany 1 raz.
Jedyna stała w życiu to zmiana- blacknessie
- Pasjonat

- Posty: 207
- Rejestracja: 27 lis 2005, 11:31
- Skąd: z głębi duszy
- Płeć:
FlyingDuck pisze:Kolejny przykład - ziemniaki (u mnie kartofle) mają jeszcze przynajmniej dwa określenia
grule, na przykład
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
cubasa pisze:blacknessie pisze:A to nie to samo co bagietka?
to samoRaz tak, raz tak
Bzdura! To wcale nie jest to samo. Bagietka ma metr długości i jest tak wąska, że posiadacz większej ręki obejmie ją dwoma palcami. Weka/baton/bułka paryska to po prostu wydłużony bochenek. Ale w gruncie rzeczy bardzo do bochenka podobny.
soul of a woman was created below
Sir Charles pisze:Bzdura! To wcale nie jest to samo. Bagietka ma metr długości i jest tak wąska, że posiadacz większej ręki obejmie ją dwoma palcami. Weka/baton/bułka paryska to po prostu wydłużony bochenek. Ale w gruncie rzeczy bardzo do bochenka podobny.
No tak. Pokręcily mi sie pojecia.
Tyrese pisze:betusia napisał/a:
A czy wiecie co to jest przylepka??
To jest ta końcówka (albo początek, zależy jak się patrzy) chleba.
Ja odkąd pamietam mowię na nią "dupka" ;P
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Sir Charles pisze:cubasa pisze:blacknessie pisze:A to nie to samo co bagietka?
to samoRaz tak, raz tak
Bzdura! To wcale nie jest to samo. Bagietka ma metr długości i jest tak wąska, że posiadacz większej ręki obejmie ją dwoma palcami. Weka/baton/bułka paryska to po prostu wydłużony bochenek. Ale w gruncie rzeczy bardzo do bochenka podobny.
A więc weka to ta buła? A ja myślałam, że weki jako słoiki z np. ogórkami kiszonymi . Takie z gumką i drucianym czymś, co przytrzymuje pokrywkę.
amazonka pisze:A ja myślałam, że weki jako słoiki z np. ogórkami kiszonymi . Takie z gumką i drucianym czymś, co przytrzymuje pokrywkę.
wek to słoik a weka to bułka
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
amazonka pisze:) A Wy gdzie chodzicie?!
na dwór chodze, albo na podwórko
amazonka pisze:A te buty do chodzenia po domu to jak nazywacie?
pantofle, kapcie, paputki, kapciorki, ciaputki, bamboszki, chodaczki na kapcie mam mase okresleń
ForsakenXL pisze:chłop chodził do swego pana "na dwór", a pan chodził do chłopa "na pole" i
a pan na własny dwór wychodzic nie mógłe
sophie pisze:A ktos wie co to krańcówka?
ja wiem
a moim znajomi nie z Łodzi nie wiedza

a ja zamiast kapac sie mówie, że ide sie czyscic
mariusz pisze:wtedy mówimy ze idziemy do pola.
bardziej bym podejzewała, ze chodzisz do Poli a tu prosze jednak do Pola
cubasa pisze:W Krakowie np. są poziomki, borówki, wyjść na pole - w Warszawie i Poznaniu: czerwone jagody, czarne jagody, wyjść na dwór.
u mnie sa poziomki, borówki i czarne ( czesto czarne sie nie mówi) jagody.
blacknessie pisze:Yasmine napisał/a:
"bułka paryska"
A to nie to samo co bagietka?
nie w moim tesco. ale to w sumie prawie to samo. uy mnie sa bagietki, bułki paryskie i angielki
FlyingDuck pisze:Kolejny przykład - ziemniaki (u mnie kartofle)
ziemniaki, kartofle, albo pyry, wiecej nazw nie urzywam
Ja zawsze Łodź uwazałam za taka w miare neutralna, taka która posiada bardzo mało swoich wyrazów. Takie po prostu centrum pełne wpływówn z reszty kraju
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Wstreciucha pisze:to oczywiscie trolejbus![]()
Dla tych, ktorzy nie wiedza-odpowiednik tramwaju <browar>
U mnie kapcie=ciapy. Jak chcalem w Krakowie kupic ciapy to baba na mnie galy wywalila
. Na dwor. Na pole=tam gdzie sie sieje i orze...
Ostatnio zmieniony 19 lut 2006, 20:25 przez And-, łącznie zmieniany 1 raz.
"Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć." J. Caroll
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Dzindzer pisze:nie prawda, tramwaj to nie to samo co trolejbus
dzin odpowiednik a nie to samo - tak napisal autor postu i poniekad mial racje, aczkolwiek jeden to jeden, a dwa to dwa, dwa jest suma jedynek ale nie jest tym samym co dwie jedynki , pies nie wydra itd te logiczne zabawy, kto mial osatnio egzam z logiki niech sie wypowie

Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 471 gości


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

