Wyraź to. Czymkolwiek to jest.

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 04 paź 2009, 16:39

lollirot pisze:Pewnie

Fajnie :)

Ech, padam. Śniadanie teraz :)
Ostatnio zmieniony 04 paź 2009, 16:40 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 paź 2009, 17:37

Leśny Dziadek pisze:
pracocholik pisze:Bo pieniądz szczęścia nie daje (co najwyżej jego ułudę)


fakt, nie daje. Pozwala na komfortowe bycie nieszczęśliwym.

Domyślam się, że w pewnej mierze myślimy podobnie. Tyle że akcenty pewnie rozkładamy inaczej. Doskonale wiem co daje pieniądz. A dziś równie doskonale co mogę zrobić bez niego. Bolesna prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach tylko pieniądz robi pieniądz. Start od "0" - możliwy. Ale start z dużego minusa to prawdziwe wyzwanie.

Andrew pisze:Pracoholiku - mój post w odpowiedzi na TWÓJ konczy sie tym zdaniem "Wielu tez myli flirt z zalotami "
Cała reszta juz nie była kierowana do Ciebie jak i nie była odpowiedzia na Twoje wczesniejsze . Ot po prostu sie rozgadałem [:D]

I dobrze że formuła tego topicu pozwala na w miarę luźne wyrażanie nie zbyt mocno związanych ze sobą kwestii :)
Andrew pisze:Jednak Twoje poglady wyrazane sa mi bardzo bliskie , choc by w kwesti ubioru kobiety - jak za duzo taka pokarze - robi sie nie ciekawa - to fakt .Wszystko musi miec odpowiednia relacje. <browar>

A to tym bardziej mnie cieszy! Bo oznacza że wcale nie jestem jakimś kosmitą :) Prawdziwi faceci jeszcze chodzą po tym globie <browar>
(...)
And when you turned to me and smile
You took my breath away
I have never had such a feeling
Such a feeling of complete and utter love
As I do tonight
(...)

Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 04 paź 2009, 20:34

pracocholik pisze:Doskonale wiem co daje pieniądz. A dziś równie doskonale co mogę zrobić bez niego.


słusznie :) Ja odwracam sytuację - doskonale wiem, jak czułem się, nie mając praktycznie nic prócz własnego rozumu i paru pomysłów. A to, kim jestem, wykształceniu i ogólnemu obyciu jak i pieniędzmi, które zarabiam zawdzięczam swej matce - to jedyna osoba, której ufam w stu procentach i która za to, co dla mnie zrobiła ma nieograniczony dług wdzięczności. Dług, którego i tak nigdy zapewne w pełni nie spłacę. Bo to niemożliwe.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 paź 2009, 20:53

Leśny Dziadek pisze:
pracocholik pisze:Doskonale wiem co daje pieniądz. A dziś równie doskonale co mogę zrobić bez niego.


słusznie :) Ja odwracam sytuację - doskonale wiem, jak czułem się, nie mając praktycznie nic prócz własnego rozumu i paru pomysłów.


Własny rozum jest. Pomysłów przemaglowałem wiele. A co do stanu posiadania - choć jeszcze nie definitywnie przynajmniej środek transportu mam. Co więc mnie irytuje? To że bez pieniędzy nie jestem w stanie zrealizować żadnego z moich pomysłów. Instytucje finansowe dzięki BiK odpadają, wszelkie kontakty które miałem (trochę ich było) też nic nie dały. A na etacie? Jakim etacie, dziś normalność to w najlepszym razie zlecenie, tak czy inaczej za długie godziny pracy dostaje się 1500,- (osobiście trenowałem takie opcje do końca lipca). To po co ja się 7 lat na studiach marnowałem i jeszcze chętnie bym ze 2-3 się pomarnował??? Poza wiedzą kierunkową (finanse i bankowość) mam 12 lat doświadczenia jako informatyk i dobre 3 jako mechanik samochodowy. Poza tym robiłem wiele innych rzeczy, więc nie jestem beztalenciem i ciapą... Niby kryzys u nas słaby, ale pracy dla kogoś kto ma jakiekolwiek ambicje brak. Za 1500 to mi się dojazdy + jedzenie nie zwrócą. A za co dom ogrzać? A prąd, woda, szambo??? Że o spłacie długów w ogóle nie wspomnę.
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 04 paź 2009, 21:16

Jestem zachwycona dzisiejszym przedstawieniem! Chyba z 1/3 ukradkiem przebeczałam, tak mi się podobało <zakochany>
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 paź 2009, 21:30

lollirot pisze:Jestem zachwycona dzisiejszym przedstawieniem! Chyba z 1/3 ukradkiem przebeczałam, tak mi się podobało <zakochany>


Gdzie, co jak??? A ja siedzę w domu, drewno rąbie i w kominku palę zamiast się ukulturalniać choć trochę <boje_sie>
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 04 paź 2009, 21:39

Hommage à Chagall - niestety już nie grają, a znam osobę, która byłaby oczarowana :(
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 04 paź 2009, 21:41

wiecie co Wam powiem? przez tych wszystkich debili i kretynów co się kręcą po naszych ulicach, wystarczy, że człowiek założy szerokie spodnie i bluzę z kapturem, a już postrzegają go jak najgorszego bandytę w okolicy...chociaż pisząc te słowa dostrzegłem jedną zaletę, w środkach miejskiej komunikacji, babcie nie dyszą mi nad uchem <aniolek>
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 paź 2009, 21:52

No jak załozysz szpilki to wyjdziesz na idiotę - to co sie dziwisz <fuckoff>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 04 paź 2009, 22:17

Leśny Dziadek pisze:A to, kim jestem, wykształceniu i ogólnemu obyciu jak i pieniędzmi, które zarabiam zawdzięczam swej matce - to jedyna osoba, której ufam w stu procentach i która za to, co dla mnie zrobiła ma nieograniczony dług wdzięczności. Dług, którego i tak nigdy zapewne w pełni nie spłacę. Bo to niemożliwe.


Współczuję już Twej żonie, bo matka musi mieć silną osobowość. :D ...Ja tam nie ufam nikomu, bo bezpieczniej, a i długów zawsze lepiej mieć jak najmniej. ;)
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 paź 2009, 22:22

dług w stosunku rodziców ???? to jakas fantastyka !! niczym Sapkowski , albo Lem ...
Jesli tak piszesz Matka popełniła błedy wychowawcze - albo nie wiesz co piszesz ...
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 04 paź 2009, 23:14

Też tego długu nie rozumiem. Ja mojej matce nic nie jestem winna, nie pożyczała mi miłości, oddania, opieki, wychowania, wiedzy, przyjaźni bym ja jej musiała teraz oddawać. Nie daje jej miłości, oddania, przyjaźni, szacunku i wielu innych rzeczy z wdzięczności.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 04 paź 2009, 23:15

O kobiety to już się tak nie bójcie... One doskonale potrafią się dogadać i wszystko wykorzystać by osiągnąć swoje cele [:D]
To nie to co faceci. Najlepsi kumple jeśli niebacznie zainteresują się tą samą dziewczyną pozabijają się goły rękoma ;(

Tylko żeby mnie tu nikt nie posądzał o uprawianie propagandy <diabel> To są tak zwane doświadczenia życiowe!

A jeśli już o takich dziwnych długach piszemy - w mojej kolekcji też się jeden taki znajdzie... Chętnie spłacałbym go ratalnie dzień po dniu - ale ostatnio nie mogę. Są czasem w życiu takie chwile, że choć z początku nikt tego nie chce czyjeś zaangażowanie, czy chociaż obecność coś takiego tworzą.
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 04 paź 2009, 23:58

Andrew pisze:dług w stosunku rodziców ?? ?? to jakas fantastyka !!


160 000 PLN średnio, to nie żadna fantastyka, tylko realny pieniądz. <lol> ...Już nie mówiąc o tym, iż mało która matka albo ojciec chciałaby się znaleźć w domu starców. :] Większość ludzi o tym nie myśli, a jeszcze mniej o tym mówi. Do czasu... <faja>

Dzindzer pisze:Ja mojej matce nic nie jestem winna, nie pożyczała mi miłości, oddania, opieki, wychowania, wiedzy, przyjaźni bym ja jej musiała teraz oddawać.


W jakimś sensie zapewne oddajesz... Jest to jakaś forma wzajemności. Tak samo bywa z miłością między ludźmi, a kiedy daje tylko jedno, to mamy nieszczęśliwie zakochanych. <diabel> No chyba, że Ty jesteś z tej mniejszości, co traktuje rodziców lepiej niż oni ich. ;)
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 05 paź 2009, 02:43

pracocholik pisze:Czemu więc uważam że flirt umiera? Bo o takie niewinne gesty, rozmowy i obopólne "ładowanie akumulatorów" coraz trudniej. Życie nabiera tempa, ciągle brakuje nam na coś czasu, gonimy za sprawami kompletnie nieistotnymi

To fakt, żyjemy szybciej.
Ja słyszałam o tej teorii w kontekście negatywnych zmian mentalności ludzkiej - że prawdziwy flirt umiera nie dlatego, że ludzie nie flirtują, tylko dlatego że nie potrafią flirtować. To samo się tyczy kokieterii. Oczywiście rzecz rozchodzi się o braki w kulturze osobistej, skromności (chodzi o cielesność), jak i o poziom intelektualny flirtujących/kokietująych.

pracocholik pisze:Poza tym obawiam się że przyczyną wymierania flirtu jest brak tolerancji. Często spotykałem się z traktowaniem mnie w najlepszym razie jak metroseksualistę, jeśli nie geja kiedy byłem przyłapywany właśnie na flirtowaniu... Bo co to za facet co bajeruje, bajeruje i nic z tego nie ma (w domyśle brak seksu). A tego "prawdziwi mężczyźni" nie zniosą.

Współczuję, bo zakładam, że nie o braku chęci na seks myśleli ludzie, którzy Cię tak oceniali :>

pracocholik pisze:Może jakbym przelotem przejeżdżał moglibyśmy potrenować flirtowanie??? ;)

Coż za brak taktu!
;)

pracocholik pisze:Poza tym chciałem wszystkim studentom życzyć udanego roku akademickiego!

Dzięki!
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 05 paź 2009, 04:05

Nemezis pisze:
pracocholik pisze:Czemu więc uważam że flirt umiera? Bo o takie niewinne gesty, rozmowy i obopólne "ładowanie akumulatorów" coraz trudniej. Życie nabiera tempa, ciągle brakuje nam na coś czasu, gonimy za sprawami kompletnie nieistotnymi

To fakt, żyjemy szybciej.
Ja słyszałam o tej teorii w kontekście negatywnych zmian mentalności ludzkiej - że prawdziwy flirt umiera nie dlatego, że ludzie nie flirtują, tylko dlatego że nie potrafią flirtować. To samo się tyczy kokieterii. Oczywiście rzecz rozchodzi się o braki w kulturze osobistej, skromności (chodzi o cielesność), jak i o poziom intelektualny flirtujących/kokietująych.

Czy nie potrafią? Patrząc na to co się dzieje można mieć pewne obawy. Poziom intelektualny biorąc pod uwagę ilość ludzi z wyższym wykształceniem powinien rosnąć... Ale jakość tego wykształcenia jest wątpliwa :( Powoli trzeba też mówić o braku kultury osobistej, a nie o brakach w kulturze. Może rzeczywiście nie potrafią :?

Nemezis pisze:
pracocholik pisze:Poza tym obawiam się że przyczyną wymierania flirtu jest brak tolerancji. Często spotykałem się z traktowaniem mnie w najlepszym razie jak metroseksualistę, jeśli nie geja kiedy byłem przyłapywany właśnie na flirtowaniu... Bo co to za facet co bajeruje, bajeruje i nic z tego nie ma (w domyśle brak seksu). A tego "prawdziwi mężczyźni" nie zniosą.

Współczuję, bo zakładam, że nie o braku chęci na seks myśleli ludzie, którzy Cię tak oceniali :>

Nie wnikałem <aniolek> Na szczęście z reguły potrafię zachować dystans do samego siebie.

Nemezis pisze:
pracocholik pisze:Może jakbym przelotem przejeżdżał moglibyśmy potrenować flirtowanie??? ;)

Coż za brak taktu!
;)

Od razu że brak taktu... Człowiek chciał tu sobie tylko podtrzymać niewinne flirty przy życiu <aniolek> A potem się dziwisz że flirt umiera ;)
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 05 paź 2009, 06:18

<kukuryku>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 paź 2009, 09:37

Leśny Dziadek pisze:i która za to, co dla mnie zrobiła ma nieograniczony dług wdzięczności. Dług, którego i tak nigdy zapewne w pełni nie spłacę. Bo to niemożliwe.



PFC pisze:160 000 PLN średnio, to nie żadna fantastyka, tylko realny pieniądz. <lol> ...Już nie mówiąc o tym, iż mało która matka albo ojciec chciałaby się znaleźć w domu starców. :] Większość ludzi o tym nie myśli, a jeszcze mniej o tym mówi. Do czasu...

;)


ja o kozie A Ty o wozie - tak sie mówi ale Ty .......... to juz teraz pojechaleś po bandzie <hahaha> <hahaha> <hahaha>
wrecz wypadłes z toru <hahaha> <hahaha>

całe moze zycie zmierza do tego by na starosc dzieci miały ze mna swiety spokój od tego wlasnie sa domy starców jak i opieki i tam jest miejsce dziada !!
a nie obarczac swe dzieci takim kłopotem .
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 09:40 przez Andrew, łącznie zmieniany 2 razy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 05 paź 2009, 10:19

Andrew pisze:ałe moze zycie zmierza do tego by na starosc dzieci miały ze mna swiety spokój od tego wlasnie sa domy starców jak i opieki


A mieszkałeś kiedyś w takim przybytku czy tylko kolorową ulotkę oglądałeś? :> ...Jak już tak się starasz, to zarób tyle, żeby pielęgniarka mogła do Ciebie do domu przychodzić. To jest najlepsze rozwiązanie.

Andrew pisze:i tam jest miejsce dziada !!


Miejsce dziada jest pod kościołem. :]

Andrew pisze:a nie obarczac swe dzieci takim kłopotem


Nikt nie chce być chory i niedołężny, bardzo często udaje się tego uniknąć, jednakże jeśli myślisz o sobie w kategoriach "kłopotu" i uczysz swoje dzieci, bo o Tobie tak myślały, to faktycznie w razie czego dom opieki Cię na bank nie minie. <diabel> ...Ja już teraz mam przedsmak tzw. "kłopotu" i chociaż nie jest to przyjemne, to traktuję to bardziej jako naturalną kolej rzeczy, wpisany w mą egzystencję los, której całkowita eliminacja, jak radzisz, uczyniłaby ją niepełną.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 05 paź 2009, 21:50

Jak mi ziiiiiimno. Moje stopy to lody któryś już wieczór tutaj.
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 05 paź 2009, 22:03

Nemezis pisze:Jak mi ziiiiiimno. Moje stopy to lody któryś już wieczór tutaj.


Gdyby nie to, że zaraz ktoś mi zarzuci niecne chęci <aniolek> i odległość szybciutko bym sprawił żebyś zapomniała o zimnie!!! Mam prawie 4 lata praktyki w przeróżnych metodach rozgrzewania stóp :) Na początek proponuje ciepłą herbatę z kropelką czegoś mocniejszego i poświęcenie się nauce płci brzydkiej tańca. Działa w 100% 8)
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 05 paź 2009, 22:11

pracocholik pisze:Na początek proponuje ciepłą herbatę z kropelką czegoś mocniejszego
ale herbata na stopy? :> ja bym polecał rozgrzewającą kąpiel stup i masaż <pejcz>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 05 paź 2009, 22:12

Nemezis, walnij sobie Krupnik na wrzątku z cytryną i pomarańczą <zakochany>
Ja nagrzałam mieszkanie, więc mogę wino lekko schłodzone :P
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 paź 2009, 22:13

Blazej30 pisze:ale herbata na stopy?
Ogólnie żeby się rozgrzać. Jak potem ma być nauka tych tańców to z dużą ilością alkoholu żeby aż tak nie bolało. :D
Blazej30 pisze:stup
stóp
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 22:16 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 05 paź 2009, 22:14

księżycówka pisze:tańcy

Chseścijanin tańcy tańcy tańcy tańcy :D
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 paź 2009, 22:16

;DD
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 05 paź 2009, 22:17

Alkoholu nie ma być wcale dużo!!! Alkohol na poprawę krążenia, polecam też koenzym Q10 w tym temacie. A nauka tańca choć może wiązać się z przejściowymi bólami stóp, dostarcza często tak wiele dobrych wrażeń że na takie drobnostki nikt nie zwraca uwagi!!!

Masaż to ja bym nie tylko polecał, ale i wykonał... Tyle że z obaw o nieodpowiednie odczytanie moich propozycji nie próbuję nawet oferować swoich umiejętności <aniolek>

EDIT:

lollirot pisze:Nemezis, walnij sobie Krupnik na wrzątku z cytryną i pomarańczą <zakochany>
Ja nagrzałam mieszkanie, więc mogę wino lekko schłodzone :P


Wino schłodzone? Musujące??? Czy ja wiem... Tańce przy kominku to jest to <banan>
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 22:18 przez pracocholik, łącznie zmieniany 1 raz.
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 05 paź 2009, 22:21

taka salsa, hmmm :D
Kurde wiedziałam, że czegoś zapomniałam - jutro mam wizytę u tej mojej znachorki i obiecałam sobie i jej, że więcej na trzeźwo nie przyjadę :P A tu nawet nie mam nic, żeby sobie herbatkę z prądem zrobić.
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 05 paź 2009, 22:24

fajnie się chodzi z ciężarkami na nogach :D a pooooootem jak się je zdejmie to jeszcze lepiej hahah <banan>

jak Wam mija wieczór?
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
pracocholik
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 391
Rejestracja: 29 lip 2004, 14:14
Skąd: W-Wa - okolice
Płeć:

Postautor: pracocholik » 05 paź 2009, 22:24

A żadnego sklepu nie masz w miarę blisko???

I raczej nie o salsie myślałem... Bardziej miałem na myśle klasyczne tańce towarzyskie.
Bo nie tylko sprawisz, że jakiś facet nie będzie deptał dziewczynom stóp, lecz możesz go poza tańcem wiele nauczyć. Taniec powoduje przełamanie pewnej granicy intymności. A panowie powinni wiedzieć że to jeszcze samo w sobie nic nie znaczy...

EDIT:
Mati pisze:jak Wam mija wieczór?


Chciałbym powiedzieć że miło, ale musiałbym skłamać. Chyba naprawdę za dużo myśle. Ostatnio palę w kominku z przymusu - bo zimno. No i cały czas powraca wiele wspaniałych wspomnień. Ostatnio w ogóle pozwoliłem sobie na za dużo nostalgii. Na przykład w czwartek - odbyłem "pielgrzymkę" po miejscach dla mnie bardzo ważnych. To było zbyt nie roztropne :(
Jestem za słaby psychicznie.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2009, 22:28 przez pracocholik, łącznie zmieniany 1 raz.
(...)

And when you turned to me and smile

You took my breath away

I have never had such a feeling

Such a feeling of complete and utter love

As I do tonight

(...)



Chris de Burgh - Lady in Red

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 737 gości