lollirot pisze:Pewnie
Fajnie
Ech, padam. Śniadanie teraz
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
lollirot pisze:Pewnie

Leśny Dziadek pisze:pracocholik pisze:Bo pieniądz szczęścia nie daje (co najwyżej jego ułudę)
fakt, nie daje. Pozwala na komfortowe bycie nieszczęśliwym.
Andrew pisze:Pracoholiku - mój post w odpowiedzi na TWÓJ konczy sie tym zdaniem "Wielu tez myli flirt z zalotami "
Cała reszta juz nie była kierowana do Ciebie jak i nie była odpowiedzia na Twoje wczesniejsze . Ot po prostu sie rozgadałem
Andrew pisze:Jednak Twoje poglady wyrazane sa mi bardzo bliskie , choc by w kwesti ubioru kobiety - jak za duzo taka pokarze - robi sie nie ciekawa - to fakt .Wszystko musi miec odpowiednia relacje. <browar>
pracocholik pisze:Doskonale wiem co daje pieniądz. A dziś równie doskonale co mogę zrobić bez niego.

Leśny Dziadek pisze:pracocholik pisze:Doskonale wiem co daje pieniądz. A dziś równie doskonale co mogę zrobić bez niego.
słusznieJa odwracam sytuację - doskonale wiem, jak czułem się, nie mając praktycznie nic prócz własnego rozumu i paru pomysłów.

lollirot pisze:Jestem zachwycona dzisiejszym przedstawieniem! Chyba z 1/3 ukradkiem przebeczałam, tak mi się podobało


Leśny Dziadek pisze:A to, kim jestem, wykształceniu i ogólnemu obyciu jak i pieniędzmi, które zarabiam zawdzięczam swej matce - to jedyna osoba, której ufam w stu procentach i która za to, co dla mnie zrobiła ma nieograniczony dług wdzięczności. Dług, którego i tak nigdy zapewne w pełni nie spłacę. Bo to niemożliwe.


To są tak zwane doświadczenia życiowe!
Andrew pisze:dług w stosunku rodziców![]()
to jakas fantastyka
![]()
...Już nie mówiąc o tym, iż mało która matka albo ojciec chciałaby się znaleźć w domu starców.
Większość ludzi o tym nie myśli, a jeszcze mniej o tym mówi. Do czasu... Dzindzer pisze:Ja mojej matce nic nie jestem winna, nie pożyczała mi miłości, oddania, opieki, wychowania, wiedzy, przyjaźni bym ja jej musiała teraz oddawać.
No chyba, że Ty jesteś z tej mniejszości, co traktuje rodziców lepiej niż oni ich. 
pracocholik pisze:Czemu więc uważam że flirt umiera? Bo o takie niewinne gesty, rozmowy i obopólne "ładowanie akumulatorów" coraz trudniej. Życie nabiera tempa, ciągle brakuje nam na coś czasu, gonimy za sprawami kompletnie nieistotnymi
pracocholik pisze:Poza tym obawiam się że przyczyną wymierania flirtu jest brak tolerancji. Często spotykałem się z traktowaniem mnie w najlepszym razie jak metroseksualistę, jeśli nie geja kiedy byłem przyłapywany właśnie na flirtowaniu... Bo co to za facet co bajeruje, bajeruje i nic z tego nie ma (w domyśle brak seksu). A tego "prawdziwi mężczyźni" nie zniosą.
pracocholik pisze:Może jakbym przelotem przejeżdżał moglibyśmy potrenować flirtowanie???![]()
pracocholik pisze:Poza tym chciałem wszystkim studentom życzyć udanego roku akademickiego!

Nemezis pisze:pracocholik pisze:Czemu więc uważam że flirt umiera? Bo o takie niewinne gesty, rozmowy i obopólne "ładowanie akumulatorów" coraz trudniej. Życie nabiera tempa, ciągle brakuje nam na coś czasu, gonimy za sprawami kompletnie nieistotnymi
To fakt, żyjemy szybciej.
Ja słyszałam o tej teorii w kontekście negatywnych zmian mentalności ludzkiej - że prawdziwy flirt umiera nie dlatego, że ludzie nie flirtują, tylko dlatego że nie potrafią flirtować. To samo się tyczy kokieterii. Oczywiście rzecz rozchodzi się o braki w kulturze osobistej, skromności (chodzi o cielesność), jak i o poziom intelektualny flirtujących/kokietująych.
Powoli trzeba też mówić o braku kultury osobistej, a nie o brakach w kulturze. Może rzeczywiście nie potrafią
Nemezis pisze:pracocholik pisze:Poza tym obawiam się że przyczyną wymierania flirtu jest brak tolerancji. Często spotykałem się z traktowaniem mnie w najlepszym razie jak metroseksualistę, jeśli nie geja kiedy byłem przyłapywany właśnie na flirtowaniu... Bo co to za facet co bajeruje, bajeruje i nic z tego nie ma (w domyśle brak seksu). A tego "prawdziwi mężczyźni" nie zniosą.
Współczuję, bo zakładam, że nie o braku chęci na seks myśleli ludzie, którzy Cię tak oceniali![]()
Na szczęście z reguły potrafię zachować dystans do samego siebie.Nemezis pisze:pracocholik pisze:Może jakbym przelotem przejeżdżał moglibyśmy potrenować flirtowanie???![]()
Coż za brak taktu!
![]()
A potem się dziwisz że flirt umiera 

Leśny Dziadek pisze:i która za to, co dla mnie zrobiła ma nieograniczony dług wdzięczności. Dług, którego i tak nigdy zapewne w pełni nie spłacę. Bo to niemożliwe.
PFC pisze:160 000 PLN średnio, to nie żadna fantastyka, tylko realny pieniądz....Już nie mówiąc o tym, iż mało która matka albo ojciec chciałaby się znaleźć w domu starców.
Większość ludzi o tym nie myśli, a jeszcze mniej o tym mówi. Do czasu...
Andrew pisze:ałe moze zycie zmierza do tego by na starosc dzieci miały ze mna swiety spokój od tego wlasnie sa domy starców jak i opieki
Andrew pisze:i tam jest miejsce dziada
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Andrew pisze:a nie obarczac swe dzieci takim kłopotem
...Ja już teraz mam przedsmak tzw. "kłopotu" i chociaż nie jest to przyjemne, to traktuję to bardziej jako naturalną kolej rzeczy, wpisany w mą egzystencję los, której całkowita eliminacja, jak radzisz, uczyniłaby ją niepełną.
Nemezis pisze:Jak mi ziiiiiimno. Moje stopy to lody któryś już wieczór tutaj.
i odległość szybciutko bym sprawił żebyś zapomniała o zimnie!!! Mam prawie 4 lata praktyki w przeróżnych metodach rozgrzewania stóp 


Ogólnie żeby się rozgrzać. Jak potem ma być nauka tych tańców to z dużą ilością alkoholu żeby aż tak nie bolało.Blazej30 pisze:ale herbata na stopy?
stópBlazej30 pisze:stup


lollirot pisze:Nemezis, walnij sobie Krupnik na wrzątku z cytryną i pomarańczą![]()
Ja nagrzałam mieszkanie, więc mogę wino lekko schłodzone


Mati pisze:jak Wam mija wieczór?
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 699 gości