Co dalej?
Moderator: modTeam
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
Co dalej?
Witam Panie i Panów biggrin.gif
Dziś Moja kobieta powiedziala mi,ze mnie nie kocha.,,Nie trzeba kogos kochac by byc z kims,wystarczy ze sie ludzie dogaduja ze soba i sa dobrymi przyjaciolmi''
co o tym sadzicie?
Wiecie to troche skomplikowana sytuacja.Poniewaz Ona ma dziecko,moja rodzina jej nie akceptuje,mam problem ze znalezieniem pracy wiec i nie mam wlasnego mieszkania.Nasze spotkanka nie trwaja zbyt dlugo poniewaz pracuje 8h w supermarkecie za marne grosze.Do tego nie mieszka w moim miescie i czasem nie ma jak dojechac do miasta.Nasze spotkania odbywaja sie na miescie.A ja czesto narzekam ze ma dla mnie za malo czasu.Ogolnie to ze mnie straszny maruda i duzo narzekam.Przed chwila powiedziala mi ze milosc jest tolerancyjna tylko do czasu.Czasem mysle sobie ze Ona po prostu nie wie co do mnie czuje,nie jest pewna swoich uczuc.Byc moze nie wierzy w milosc.Pytanie teraz brzmi:Czy powinienem dalej byc z Nia ,okazywac jej uczucia na kazdym kroku i wierzyc w to ze kiedys mnie pokocha?
,,I've learned - that you cannot make someone love you. All you can do is be someone who can be loved. The rest is up to them``
[ Dodano: 2005-07-28, 13:20 ]
Zapomnialem dodac ze jestesmy ze znamy sie od 9 miesiecy.Do tej pory myslalem ze ma problem z okazywaniem uczuc....
Kiedys uslyszalem od niej,,Gdybym nic do Ciebie nie czula bym sie nie spotykala z Toba''Byc moze juz mnie zaczynaka kochac....a ja wszystko schrzanilem.Uwaza ze ostatnio sie jej czepiam i sie bardzo zmienilem.
Swoja droga nic nie czuje do mnie.Wiec czemu nie znajdzie sobie lepszego modelu wink.gif
Czy jest ze mna bo jest jej tak wygodnie
Dziś Moja kobieta powiedziala mi,ze mnie nie kocha.,,Nie trzeba kogos kochac by byc z kims,wystarczy ze sie ludzie dogaduja ze soba i sa dobrymi przyjaciolmi''
co o tym sadzicie?
Wiecie to troche skomplikowana sytuacja.Poniewaz Ona ma dziecko,moja rodzina jej nie akceptuje,mam problem ze znalezieniem pracy wiec i nie mam wlasnego mieszkania.Nasze spotkanka nie trwaja zbyt dlugo poniewaz pracuje 8h w supermarkecie za marne grosze.Do tego nie mieszka w moim miescie i czasem nie ma jak dojechac do miasta.Nasze spotkania odbywaja sie na miescie.A ja czesto narzekam ze ma dla mnie za malo czasu.Ogolnie to ze mnie straszny maruda i duzo narzekam.Przed chwila powiedziala mi ze milosc jest tolerancyjna tylko do czasu.Czasem mysle sobie ze Ona po prostu nie wie co do mnie czuje,nie jest pewna swoich uczuc.Byc moze nie wierzy w milosc.Pytanie teraz brzmi:Czy powinienem dalej byc z Nia ,okazywac jej uczucia na kazdym kroku i wierzyc w to ze kiedys mnie pokocha?
,,I've learned - that you cannot make someone love you. All you can do is be someone who can be loved. The rest is up to them``
[ Dodano: 2005-07-28, 13:20 ]
Zapomnialem dodac ze jestesmy ze znamy sie od 9 miesiecy.Do tej pory myslalem ze ma problem z okazywaniem uczuc....
Kiedys uslyszalem od niej,,Gdybym nic do Ciebie nie czula bym sie nie spotykala z Toba''Byc moze juz mnie zaczynaka kochac....a ja wszystko schrzanilem.Uwaza ze ostatnio sie jej czepiam i sie bardzo zmienilem.
Swoja droga nic nie czuje do mnie.Wiec czemu nie znajdzie sobie lepszego modelu wink.gif
Czy jest ze mna bo jest jej tak wygodnie
Kamilowaty pisze:Nie trzeba kogos kochac by byc z kims,wystarczy ze sie ludzie dogaduja ze soba i sa dobrymi przyjaciolmi''
Dla mnie trzeba kochac, by z kims byc.
Inni moze tego nie potrzebuja. Wystarczy im pozadanie, przyjazn, dogadywanie sie.
ale jesli ona mowi ze tylko dogadywanie sie i przyjazn to zostancie na etapie przyjazni,bo wlasnie na tym polega przyjazn.
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
Powiedziala wiele par jest szczesliwych chociaz nie mowia sobie co 5 min,,kocham''.ja ciagle nachalnie powtarzalem jej to pytanie,,czy mnie kochasz''Powolala sie na przyklad swojej siostry byla z facetem przez 8 lat niby wielka milosc,wyznania milosne,i tak wszystko sie rozpadlo.Uwaza gdybym mial stala prace i moja rodzina ja akceptowala to by bylo inaczej.Przyznam ze nie wiem co to ma z tym ze mnie nie kocha.Moze po prostu nie jest pewna uczuc.Moja kolezanka stwierdzila,,Po co ci wiedziec czy Cie kocha czy nie.jak nie mowi to trudno.Wazne ze ty ja kochasz
JA bym nie byla z facetem bez milosci. I tyle.
Co ma do przykladu jej siostry "kochanie". Czy rozpadlo sie bo sie kochali??
A jakby sie nie kochali to by sie nie rozpadlo?? Nie rozumiem. Przeciez sa miliony powodow dla ktorych ludzie sie rozstaja. A twoja kolezanka moim zdaniem nie ma racji. Nie wystraczy,ze Ty ja kochasz. Wierz mi ze nie wystarczy. Bo co to za milosc... jednostronna.
Co ma do przykladu jej siostry "kochanie". Czy rozpadlo sie bo sie kochali??
A jakby sie nie kochali to by sie nie rozpadlo?? Nie rozumiem. Przeciez sa miliony powodow dla ktorych ludzie sie rozstaja. A twoja kolezanka moim zdaniem nie ma racji. Nie wystraczy,ze Ty ja kochasz. Wierz mi ze nie wystarczy. Bo co to za milosc... jednostronna.-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
Jeśli starczy Ci cierpliwości, zobaczy, że jesteś jej wierny, chcesz z nią być, kochasz ją, okazujesz jej uczucia nadal i mimo wszystko, może w końcu się przekona, że miłość istnieje. Może ona boi się zaangażować, chce zachować dystans w razie czego... Wydaje mi się, że kiedyś mogła się sparzyć. Mam rację? Znacie się 9 m-cy... to już sporo... Zdawałoby się, że po tym czasie uczucie powinno jako tako już rozkwitnąć. Może ona potrzebuje wybitnie dużo czasu. Przestała ufać czemuś takiemu jak "zakochanie", "miłość" i teraz raczej jest zdania, że ludzie nie na tej podstawie powinni się dobierać... tylko patrzeć czy po prostu jest im ze sobą dobrze, dogadują się i czy to może mieć dobrą przyszłość.
Chyba trzeba Ci jeszcze więcej cierpliwości, Kamilkowaty...
Zresztą ja tylko mogę gdybać, chyba nic mądrego nie powiem
Chyba trzeba Ci jeszcze więcej cierpliwości, Kamilkowaty...
Zresztą ja tylko mogę gdybać, chyba nic mądrego nie powiem

"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
Kiedys zadalem jej pytanie....Czemu nie jestes z ojcem corki?Odp...zeby z kims byc trzeba go kochac.Sama sobie przeczy..Powiedziala mi ze ja patrze na to tylko z mojego punktu widzenia.,,Wiedziales ze mam dziecko i jaka jest sytuacja.Przychodze z pracy i musze sprzatac,prasowac,opiekowac sie dzieckiem. Musisz byc dla mnie wyrozumialy''
[ Dodano: 2005-07-28, 14:12 ]
Tak gdzies do czerwca.Bylo nam dobrze ze soba,dogadywalismy sie.Nawet zartowalismy ze chyba nigdy sie nie poklocimy....i stalo sie.No coz w czerwcu mialem ,,kryzys''i niestety Ona obrywala za to ze ja nie mam dobrego humoru.Gdy juz kryzys minal znow zaczelo byc tak jak dawniej.Niestety znow ostatnio caly czas kolatala mi mysl,,co do mnie czuje,,wrecz mialem na tym punkcie obsesje.Mowila mi zebym jej nie stawial pod sciana.
[ Dodano: 2005-07-28, 14:12 ]
Tak gdzies do czerwca.Bylo nam dobrze ze soba,dogadywalismy sie.Nawet zartowalismy ze chyba nigdy sie nie poklocimy....i stalo sie.No coz w czerwcu mialem ,,kryzys''i niestety Ona obrywala za to ze ja nie mam dobrego humoru.Gdy juz kryzys minal znow zaczelo byc tak jak dawniej.Niestety znow ostatnio caly czas kolatala mi mysl,,co do mnie czuje,,wrecz mialem na tym punkcie obsesje.Mowila mi zebym jej nie stawial pod sciana.
CZŁOWIEKU ŻEBY BYĆ Z KIMŚ NIE WYSTARCZY WIELKA MIŁOŚC - OCKNI SIĘ.
ŻEBY POWIEDZIAŁA ZE CIĘ KOCHA MUSI SIE CZUC PRZY TOBIE BEZPIECZNA TYM BARDZIEJ ZE ONA ZNA ŻYCIE CHYA LEPIEJ OD CIEBIE.
I TU PRZYCHODZI MI DO GŁOWY TO CO KAZDY W USA W GŁOWIE POWINIEN MIEĆ:
"NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE
ZAPYTAJ CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU"
TO MOJE ZDANIE I SORKI ŻE NIE STOJE PO TWOJEJ STRONIE
edit by Mysior: proszę nie krzyczeć! (pisz normalną czcionką)
ŻEBY POWIEDZIAŁA ZE CIĘ KOCHA MUSI SIE CZUC PRZY TOBIE BEZPIECZNA TYM BARDZIEJ ZE ONA ZNA ŻYCIE CHYA LEPIEJ OD CIEBIE.
I TU PRZYCHODZI MI DO GŁOWY TO CO KAZDY W USA W GŁOWIE POWINIEN MIEĆ:
"NIE PYTAJ CO KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE
ZAPYTAJ CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA KRAJU"
TO MOJE ZDANIE I SORKI ŻE NIE STOJE PO TWOJEJ STRONIE
edit by Mysior: proszę nie krzyczeć! (pisz normalną czcionką)
....słodkich snów...
rrq pisze:ŻEBY POWIEDZIAŁA ZE CIĘ KOCHA MUSI SIE CZUC PRZY TOBIE BEZPIECZNA TYM BARDZIEJ ZE ONA ZNA ŻYCIE CHYA LEPIEJ OD CIEBIE.
I cóż... zresztą sama mówiła, że jest kobietą pracującą i w dodatku z dzieckiem - więc w tym wypadku wyrozumiałym trzeba być i trzeba też się liczyć z tym, że dziewczyna może naprawdę nie mieć czasu. Zresztą jej pewnie nie jest łatwo. Musi czuć się przy Tobie bezpieczna, i musi też odczuwać wyrozumiałość i akceptację takiego stanu rzeczy... Choć to czasem trudne, ale chyba takiego faceta jej trzeba.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
mi się wydaje ze ona chce po prostu znalesc w kims oparcie byc moze nie czuje do ciebie wielkiej miłości jakiej bys sie spodziewał ale cieszy sie ze znalazła czlowieka który akceptuje jej sytuacje i dziecko i pokochał a podobno tak jest z tego co mówisz.... Zdaje sobie sprawe bowiem ze o takich trudno..... Musisz docenic ze jest w obec ciebie zupelnie szczera i nie udaje przed toba wielkiej miłości do ciebie , wiec dała cie prawo wyboru...
you touch me
in special places...
in special places...
Sądze że miłość sprawia iż chce nam się walczyc nawet o sprawy beznadziejne, a bez miłości wszystko pokrywa kurz i pod pierzynka rutyny przychodz śmierć duszy i marzeń......
boję się że ona chce mieć tylko ojca dla dziecka... To dobre że tak chce, ale nie powinna pchać się w taki związek jeśli nie kocha. Bo zmęczy to Was troje
boję się że ona chce mieć tylko ojca dla dziecka... To dobre że tak chce, ale nie powinna pchać się w taki związek jeśli nie kocha. Bo zmęczy to Was troje
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
aniak pisze:boję się że ona chce mieć tylko ojca dla dziecka... To dobre że tak chce, ale nie powinna pchać się w taki związek jeśli nie kocha. Bo zmęczy to Was troje
Tylko ze ja w tej chwili nie jestem w stanie dla niej i dziecka zapewnic przyszlosci.Widzisz niby mowi ze mnie nie kocha a jednak jest ze mna.Mogla dac mi juz dawno kosza.Ale tego nie zrobila
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
mikaaa pisze:mi się wydaje ze ona chce po prostu znalesc w kims oparcie byc moze nie czuje do ciebie wielkiej miłości jakiej bys sie spodziewał ale cieszy sie ze znalazła czlowieka który akceptuje jej sytuacje i dziecko i pokochał a podobno tak jest z tego co mówisz.... Zdaje sobie sprawe bowiem ze o takich trudno..... Musisz docenic ze jest w obec ciebie zupelnie szczera i nie udaje przed toba wielkiej miłości do ciebie , wiec dała cie prawo wyboru...
Mialas racje wlasnie tak jest jak mowisz.Zmodyfikowalem i wkleilem Twoj tekst.Zgodzila sie z tym w zupelnosci
-
prien
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
gargul pisze:Na pewno kobieta Cie szanuje bo jest z toba szczera
Kiedys stwierdzila,,Mam niewielu przyjaciol a jeszcze mniej osob kocham,chyba nie potrafie Cie kochac tak jak Ty bys chcial ,kazdego kocha sie w inny sposob,,
Jej byly facet wyczail moj nr gg napisal do mnie,,Widze ze zdobyles jej serce,ale musisz bardzo sie starac by jej nie stracic.Bo ona czasami nie wie czego chce''
[ Dodano: 2005-07-28, 19:16 ]
Byc moze za szybko oczekiwalem by mnie pokochala.Nie kazdy mowi ,,kocham ''po 2 dni znajomosci:)
[ Dodano: 2005-07-28, 19:18 ]
Niestety jeszcze zadna kobieta nie powiedziala mi ,,kocham''Wiec mozecie wyobrazac jak sie czuje i pragne to wkoncu uslyszec
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
ptaszek: zresztą sama mówiła, że jest kobietą pracującą i w dodatku z dzieckiem - więc w tym wypadku wyrozumiałym trzeba być i trzeba też się liczyć z tym, że dziewczyna może naprawdę nie mieć czasu. Zresztą jej pewnie nie jest łatwo
popieram... <browar>
1)Cierpliwości, po prostu bądź przy niej.
nic dodać, nic ując...
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
O to dalszy ciag wydarzen....
Napisala....nie chce mnie dalej krzywdzic.Ja chcialem zaczac wszystko do poczatku.Nie chce zaczynac od nowa bo to bedzie bez sensu po pewnym czasie bedzie jak jest teraz.Skoro mnie nie kocha ,to nie mozemy byc razem,sam tak powiedzialem.Staralem sie jej wytlumaczyc ze zrozumialem ze niektorzy potrzebuja kilku lat by sie w sobie zakochac.Wkoncu przyznala ze moze naprawde nie potrafi nie kochac i przeprasza za to.Wiec pisze do niej ze pewnie ma powody by tak postepowac,wiecej ode mnie przeszla ,wie co to zycie.,,Jak Ci Mowilam to mnie nie sluchales,obie corka i ja potrzebujemy stabilizacji,,.Dalem slowo ze poczekam,az bedzie wiedziala na 1000% co do mnie czuje to mi to powie po prostu
[ Dodano: 2005-07-28, 22:28 ]
Uwaza ze zbyt duzo chce i zbyt wiele wymagam.
Napisala....nie chce mnie dalej krzywdzic.Ja chcialem zaczac wszystko do poczatku.Nie chce zaczynac od nowa bo to bedzie bez sensu po pewnym czasie bedzie jak jest teraz.Skoro mnie nie kocha ,to nie mozemy byc razem,sam tak powiedzialem.Staralem sie jej wytlumaczyc ze zrozumialem ze niektorzy potrzebuja kilku lat by sie w sobie zakochac.Wkoncu przyznala ze moze naprawde nie potrafi nie kochac i przeprasza za to.Wiec pisze do niej ze pewnie ma powody by tak postepowac,wiecej ode mnie przeszla ,wie co to zycie.,,Jak Ci Mowilam to mnie nie sluchales,obie corka i ja potrzebujemy stabilizacji,,.Dalem slowo ze poczekam,az bedzie wiedziala na 1000% co do mnie czuje to mi to powie po prostu
[ Dodano: 2005-07-28, 22:28 ]
Uwaza ze zbyt duzo chce i zbyt wiele wymagam.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
-
prien
-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Dlaczego z jego winy? To źle, że się zakochał, źle, że chciał być z nią i jej dzieckiem? Powinna to docenić, nie każdy facet gotów jest wychowywać cudze dzieci. A tak dużo wymagał? Miłości, zaangażowania?
Ale to taki typ kobiety, że nie wie czego chce. Znam to bardzo dokładnie. Chciałaby tylko aby jej było wygodnie i jej córce? A co dała od siebie?
Ale to taki typ kobiety, że nie wie czego chce. Znam to bardzo dokładnie. Chciałaby tylko aby jej było wygodnie i jej córce? A co dała od siebie?
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz,
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump-
Kamilowaty
- Zaglądający

- Posty: 26
- Rejestracja: 28 lip 2005, 11:46
- Skąd: Gorzow
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 586 gości


((((((((((((