Antykoncepcja hormonalna - konieczna recepta?
Moderator: modTeam
Antykoncepcja hormonalna - konieczna recepta?
Jak sadzicie - czy wymog, ze aby kupic tabletki anty trzeba isc po recepte jest czymkolwiek uzasadniony?
Ja to widze tak, ze srodowiska ginekologow tlumacza to (ludzie nawet w to uwierzyli) ze chodzi o dobre dobranie taletek itp a tymczasem zrobili sobie neizle zrodlo dochodu z oplat za wizyte. W praktyce to wyglada tak, ze idzie sie, zajmuje mu 5 minut, placi 50-100zl i dostaje recepte.
Oczywiscie sa chlubne wyjatki wsrod ginekologow, np sekretarka ginka mojej dziewczyny wystawia w imieniu ginka recepty jego klientkom. Czyli nie trzeba co 3 miesiace chodzic na "wizyte". Ale to ukazuje bezsens tej sytuacji: idziesz do babki, mowisz na co chcesz recepte i hulaj dusza. To po co te recepty? Wszak ginek i tak piguly dobiera metoda prob i bledow!
Ja to widze tak, ze srodowiska ginekologow tlumacza to (ludzie nawet w to uwierzyli) ze chodzi o dobre dobranie taletek itp a tymczasem zrobili sobie neizle zrodlo dochodu z oplat za wizyte. W praktyce to wyglada tak, ze idzie sie, zajmuje mu 5 minut, placi 50-100zl i dostaje recepte.
Oczywiscie sa chlubne wyjatki wsrod ginekologow, np sekretarka ginka mojej dziewczyny wystawia w imieniu ginka recepty jego klientkom. Czyli nie trzeba co 3 miesiace chodzic na "wizyte". Ale to ukazuje bezsens tej sytuacji: idziesz do babki, mowisz na co chcesz recepte i hulaj dusza. To po co te recepty? Wszak ginek i tak piguly dobiera metoda prob i bledow!
Pisze to przeciez na podstawie wiedzy ktora mam o tabletkach. Zadne badania nie powiedza Ci jakie tabletki masz brac. Zadne. Cytologia to zupelnie co innego. Sam ginek mi powiedzial ze tabletki wybiera sie metoda prob i bledow!
Jedyne co mozna zorbic to badania ktore stwierdza czy nie ma przeciwskazan do brania tabletek, ale malo ktory je robi, bo i po co skoro przeciwskazania wystepuja bardzo zadko.
Jedyne co mozna zorbic to badania ktore stwierdza czy nie ma przeciwskazan do brania tabletek, ale malo ktory je robi, bo i po co skoro przeciwskazania wystepuja bardzo zadko.
mi sie wydaje ze dobrze ze tableki sa na recepte bo tak kobieta przynajmniej poddaje sie badaniu co jakis czas a jakby miala sama z siebie dla przegladu sie wybrac to pewnikiem róznie by było.a tak i tak musi sie zgłosic do lekarza po recepte i na badania ( oczywiście nie za każdym razem).
you touch me
in special places...
in special places...
No jak dla mnie placecnie za wizyte na ktorej tylko sie dostaje tabletki jest bez sensu. Ja nie chodze do prywatnego ginekologa, a jestem bardzo zadowolona. Dostaje roczna recepte odnawialna co miesiac i nie musze biegac w te i z powrotem
umawiam sie regularnie na badania lub jak sie cos dzieje. Ale zgadzam sie z mikka ze gdyby nie tabletki to sporo dziewczyn w ogole by do ginekologa nie poszly! A jak chca zaczac brac tabletki, wiedza ze musza isc i robia wtedy badania 
umawiam sie regularnie na badania lub jak sie cos dzieje. Ale zgadzam sie z mikka ze gdyby nie tabletki to sporo dziewczyn w ogole by do ginekologa nie poszly! A jak chca zaczac brac tabletki, wiedza ze musza isc i robia wtedy badania Maverick pisze:To mzoe jeszcze zrobmy paste do zebow na recepte! Trzeba bedzie do dentysty na "przeglad" isc! a co.
Ja chodze na przegląd do dentysty bo to jest niezbędne jesli ktoś chce sobie większego bólu oszczędzić a i zdrowia bo od zepsutych ząbków mozna zachorowac na serduszko i nie tylko!
Trzeba zachować zdrowy rozsądek
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Wlasnie o to mi chodzi! O to ze ludzie sami powinni wiedizec co dla nich dobre. Jesli dziewczyna nie chce isc do ginekologa to niech nie idzie. Jej sprawa. Kiedys ginkow nie bylo i kobiety tez jakos zyly wiec swiat sie nei zawali.
Tylko nie cierpie zmuszania ludzi do czegokolwiek! Zastanawia mnie tu podejscie dziewczyn.
Albo ida do ginka, mowia ze chca tabletki i $%^$^ masz z tych badan. Jak beda chcialy badania to jes zrobia same. Dlaczego je do tego zmuszac...?
Czy jestem jedyna osoba ktora rozumie slowo: wolność?
Tylko nie cierpie zmuszania ludzi do czegokolwiek! Zastanawia mnie tu podejscie dziewczyn.
Mia pisze:A jak chca zaczac brac tabletki, wiedza ze musza isc i robia wtedy badania
Albo ida do ginka, mowia ze chca tabletki i $%^$^ masz z tych badan. Jak beda chcialy badania to jes zrobia same. Dlaczego je do tego zmuszac...?
Czy jestem jedyna osoba ktora rozumie slowo: wolność?
Maverick pisze:To mzoe jeszcze zrobmy paste do zebow na recepte! Trzeba bedzie do dentysty na "przeglad" isc! a co.
Uwierz mi że sa dziewczyny które jeśli nie musza to nie pójdą!! Często ida jak zauwaza ze cos nie tak sie dzieje a tak dla swietego spokoju dla zwykłych rutynowych badan to nie...
I to wcale nie sa jakies wyjatki to plaga....
Wydaje mi sie ze własnie regularnie chodza te co biora tabletki
A ile łatwiej i bezpieczniej by było jeslibyśmy chodzily regularnie, nawet mięsniak czy torbiel nie był by straszy jesli wykryty wcześnie a czesto jest własnie za późno...
you touch me
in special places...
in special places...
Maverick pisze:Czy jestem jedyna osoba ktora rozumie slowo: wolność?
To nie jest wolność tylko głupota..Myślisz że wiesz więcej od lekarza i że on ci juz jest niepotrzebny?bo ty sam możesz sobie pomóc?A jeśli przeoczysz jakąś chorobe którą lekarz by wykrył?a jeśli bylby to jakis rak to co wtedy?nie byłoby ci szkoda życia?
Ja chce zadbana kobiete a nie jak kiedyś były musi być zadbana i pachnąca a nie z jakimis infekcjami i niewiadomo czym jeszcze..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Ale to jest ich sprawa! Chcesz palic? Pal! Nie chcesz chodzic na badania to nie chodz. Niedlugo nad kazdym bedzie stal urzednik ktory (dla naszego dobra rzecz jasna) pilnowac bedzie czy dokladnie tylek wytarlismy.
Wolność oznacza brak przymusu, sytuację w której możemy dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.
Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), może oznaczać brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność prasy, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.
Dokladnie Mikkaa! Mimo ze czasy sie zmienily, wiele dziewczyn ma jeszcze obawy! Nie chce isc go kinegologa facerta, wstydzi sie rozebrac czy usiasc na fotelu. Lepiej ze tak trzeba bo wiele kobiet przekonuje sie potem ze to nie jest takie straszne. I dla mnie nie ma tu ograniczania wolnosci
Po co to tak powaznie traktowac?? 
Po co to tak powaznie traktowac?? 
Pegaz pisze:To nie jest wolność tylko głupota..Myślisz że wiesz więcej od lekarza i że on ci juz jest niepotrzebny?bo ty sam możesz sobie pomóc?A jeśli przeoczysz jakąś chorobe którą lekarz by wykrył?
To zrobmy obowiazek corocznych kompleksowych badan na wszystko.
Wolnosc jest wtedy, kiedy mozesz wybrac czy chcesz isc do lekarza czy nie, czy chcesz sie leczyc czy nie, czy chcesz zyc czy nie. To jest wolnosc. Inaczej jest to niewolnictwo, gdzie wlasciciel niewolnikow dba, by byli zdrowi, silni i zyli bo mu zyski przynosza
Maverick pisze:Niedlugo nad kazdym bedzie stal urzednik ktory (dla naszego dobra rzecz jasna) pilnowac bedzie czy dokladnie tylek wytarlismy
Heh ja nie widze zwiazku bo w koncu jak kobieta nie chce isc do ginekologa to znajdzie sobie sposob by to obejsc
Inne metody antykoncepcji czy poprosi kolezanke zeby zalatwila jej recepte od lekarza (ze niby dla siebie). O roznych przypadkach slyszalam.ja tam nei wiem bo chodze regularnie .jedna koleżanke udało mi sie zaciągnąć do lekarza , strasznie sie bala, no i miala czego bo okazało sie ze ma nadżerke ,a le od tamtej pory chyba chodzi regularnie...
ja jakoś strasznych oporów nie mam jak mam iśc do ginekologa ,ale sa rózne dziewczyny niktóre sie po prostu wstydza ,boja i nawet jak chodza juz ładnych pare lat to jak maja tam isć to jakis opór maja....
ja jakoś strasznych oporów nie mam jak mam iśc do ginekologa ,ale sa rózne dziewczyny niktóre sie po prostu wstydza ,boja i nawet jak chodza juz ładnych pare lat to jak maja tam isć to jakis opór maja....
you touch me
in special places...
in special places...
Zreszta Maverick Ciebie chodzenie do ginekologa nie dotyczy, nie jestes kobieta, a jak widac bardziej Ci to przeszkadza niz nam
Robisz z tego nie wiadomo jakie halo o ograniczeniu wolnosci. Moze pozowlisz ze kobiety dalej beda robily to co im odpowiada. Skoro nie przeszkadza nam ze musimy chodzic do kinekologa po tabletki a nawet uwazamy to za plus to chyba rozwiazuje caly Twoj problem 
Robisz z tego nie wiadomo jakie halo o ograniczeniu wolnosci. Moze pozowlisz ze kobiety dalej beda robily to co im odpowiada. Skoro nie przeszkadza nam ze musimy chodzic do kinekologa po tabletki a nawet uwazamy to za plus to chyba rozwiazuje caly Twoj problem 
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Maverick pisze:Ja to widze tak, ze srodowiska ginekologow tlumacza to (ludzie nawet w to uwierzyli) ze chodzi o dobre dobranie taletek
Po części tak Mav. Pamiętajmy poza tym,ze nie każda kobieta moze przyjmowac tabletki. A o tym powinien decydowac lekarz.
Maverick pisze:tymczasem zrobili sobie neizle zrodlo dochodu z oplat za wizyte
No niektórzy na pewno. Tyle,że ja tam nie płace za wizytę, bo nie chodze prywatnie [nie stac mnie a bez płacenia mogę mieć taką samą jak nie lepsza opiekę medyczną]
Maverick pisze:Czyli nie trzeba co 3 miesiace chodzic na "wizyte".
Ja wolę chodzić na wizytę, która nie trwa 5 minut, mieć powtarzane badania i trzymac rękę na pulsie.
Maverick pisze:Zadne badania nie powiedza Ci jakie tabletki masz brac. Zadne. Cytologia to zupelnie co innego. Sam ginek mi powiedzial ze tabletki wybiera sie metoda prob i bledow!
Dokladnie. Ja akurat dostalam Cilest i akurat dobrze babka mi z nimi trafila. Chodze bezplatnie do ginka. Teraz jak mi sie recepta konczy to ide tylko do rejestracji i tam mi szybciutko wypisuja nowa.
Po prostu recepta na hormony to fikcja. Nie ma na to zadnego logicznego uzasadnienia. Jedyna rzecza jaka kobieta musi zrobic by ja dostac to wylozenie 80zl na wizyte.
A teraz pomyslcie o ile zycie by bylo prostsze gdyby nie potrzeba bylo recept miec. Gdziekolwiek jestes w kraju, jak zgubisz opakowanie mozesz kupic bez problemu...
Tak sobie mysle, czy na inne lekarstwa tez jest potrzebna recepta? To juz poza tematem. Wiadomo ze ludzie sie na lekach nie znaja i nie wiedza co i jak dawkowac. Gro bedzie takich co sobie zaszkodza bo nie beda do lekarza chcieli isc. Ale selekcja naturalna glupizne powinna tepic. Reszta wszak (nie taka mala) zanim jakis lek kupi skonsultuje sie z lekarzem.
A teraz pomyslcie o ile zycie by bylo prostsze gdyby nie potrzeba bylo recept miec. Gdziekolwiek jestes w kraju, jak zgubisz opakowanie mozesz kupic bez problemu...
Tak sobie mysle, czy na inne lekarstwa tez jest potrzebna recepta? To juz poza tematem. Wiadomo ze ludzie sie na lekach nie znaja i nie wiedza co i jak dawkowac. Gro bedzie takich co sobie zaszkodza bo nie beda do lekarza chcieli isc. Ale selekcja naturalna glupizne powinna tepic. Reszta wszak (nie taka mala) zanim jakis lek kupi skonsultuje sie z lekarzem.
Jak by było bez recepty nie było by kontroli nad tym kazdy mógł by kupic i faszerowac tym swoją kobieta czy to wyraza na to zgode czy tez nie ! a podawac by mogł je w dowolnej ilosci wykonczajac ja tym samym
tak trudno to zrozumieć dlaczego !
oczywiscie to tylko jeden z powodów <aniolek2>
tak trudno to zrozumieć dlaczego !
oczywiscie to tylko jeden z powodów <aniolek2>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Maverick pisze:Piszesz tak jakby dzisiaj nie mogl... Idzie facet do ginekologa, daje mu stowe i dostaje recepte. Ide o zaklad ze wiekszosc ginkow na to pojdzie i przepisze tabletki... facetowi. Pekunia non olet
och Mav ale wtedy juz jest zarejestrowany , wiadomo komu sie takie leki sprzedaje
no co z Tobą !
i kto sprzedał (przepisał ) i dlaczego !?
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Dobrze ze sa na recepty bo potem dziaciaki ktore nawet nie maja ulregulowanych hormonow by sie faszerowaly i moglo to by sie zle skaczyc..i zdaje mi sie ze nie ma duzo osob ktore chodza po prywanych lecznicach... co innego w ciazy bo to juz cos wazniejszego ale na kontrole i o tabletki raczej nie.. po co placic a ginekolog przed zapisaniem tabletek powinien ci zlecic badania krwi itp i na podstawie tego okresla czy mozesz brac i jak tak jakie... a nie potem by ktos nie wiedzial ze ma cso z hormonami i jeszcze sobie by tableki dozucil to juz ola boga..
Wróć do „Antykoncepcja oraz ciąża”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 510 gości

