Rozstałem się z dziewczyną już ponad pół roku temu. A rozstałęm się po tym jak koledzy otworzyli mi oczy z kim jestem. Trafiłem na nieodpowiednią ale zaważyłem to dopiero po 15 miesięcach kiedy zaczeły się kłutnie o byle co. A później dowiedziałęm się od koleżanki, kiedy już było po wszystkim, że zdradziła mnie kiedy wyjechałem na 3 miesiąca. I teraz się cieszę, że nie jestem z nią związany, bo nie mam powodu się denerwować, że coś znowu jej nie pasi.
Mam 20 lat i nie mam dziewczyny. Nie wiem dlaczego.
Jestem przystojny, wysoki i niczego mi nie brak. Ale jak pójde np. na dyskoteke to nie ma fajnych dziewczyn, z którymi można byłby poznać bo jest taka sytuacja:
1. przychodzą zajęte z chłopakami lub
2. przychodzą z koleżankami, którę chcą spędzić miło wieczór z koleżankami a nie facetem lub
3. są brzydkie i nie godne uwagi lub
4. coś jeszcze ....
Zwracam się od dziewczyn: Gdzie i w jakich okolicznościach lubicie być podrywane/poznawać chłopaków i czym was można zainteresować?




