Złamane serce
Moderator: modTeam
Złamane serce
Czy miał ktos z was ze płec przeciwna robiła nadzieje i puzniej okazało sie iedjan ze nic z tego?
Bo mi tak i to bardzo boli,człowiekowi sie nic nie chce,nawet zyc :567:
Bo mi tak i to bardzo boli,człowiekowi sie nic nie chce,nawet zyc :567:
$GrEgOrY$
skad ja to znam
na szczescie w moim przypadku było tak ze oboje z kumplem chyba za duzo sobie obiecywalismy
on mi powiedział cos miłego ja jemu on jakis podtekst to ja tez,widywalismy sie co wieczór gadalismy do późnej nocy i było suuper
wracałam do domu i myslałam o nim. a potem zaczął sie rok szkolny on w jednym miescie ja w drugim i czasem bolało ze nie pogadalismy otwarcie ze były mysli co by było gdyby,ale potem poznałam kogos i teraz jestem szczesliwa
a kumpel no cóż ostatnio nie mógł oderwac oczu ode mnie i mojego chłopaka a w późniejszej rozmowie powiedział ze chyba za mało mówił podczas wakacji i ze troche szkoda
cóż nie wiem czy chodziło o nasze rozmowy ale nawet o tym nie mysle,teraz jestem szczesliwa 
Ale żeby się wyrażać w tak grubiański sposób o kobietach... Zdaje się, że jesteś chamem.
ojojoj ale sie posypało. no ale nic czuje ze powinnam stanąc w obronie krzysia choc on i sam by sie obrobił
wydaje mi sie ze krzys nic złego nie miał na mysli tylko tak dla zartu napisał. Nie sadze aby krzys mówił o kobietach "dupy" w znaczeniu negatywnym. Krzys mam racje??
Mnie się to jednoznacznie negatywnie kojarzy. Bez sensu, że jakos sie tak utarło, że sie tak mówi.
Oj Gregy, nie przesadzaj.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Re: Złamane serce
Gregory pisze:Czy miał ktos z was ze płec przeciwna robiła nadzieje i puzniej okazało sie iedjan ze nic z tego?
czesto jest tak, że doagujemy sie świetnie z druga osobą, przyjaznimy i w pewnym momencie jedna z nich robi sobie nadzieję na coś więcej. tu zaczyna sie temat ze nie ma przyjaźni między kobietą i mężczyzna <są to chyba sporadyczne przypadki>.
Byc może ktos robi nadzieję nieświadomie a może nam za wiele sie wydaje.....ehh colera jasna zycie !
jednak szkoda czasu na łzy i żale. trzeba życ dalej i być twardym jak tommy lee jones w "ściganym"

Czy miał ktos z was ze płec przeciwna robiła nadzieje i puzniej okazało sie iedjan ze nic z tego?
A ja mam pytanie calkowicie na opak. Kolega pytal czy ktos zlamal wam serce a ja pytam czy wy lamiecie serca innym? jesli tak to jak sie z tym czujecie?!
Moze ja napisze pierwsza:
Jestem urodzona kokietka. Uwielbiam flirtowac z chlopakami, tymi starymi dobrymi kumplami i tymi dopiero poznanymi. Jako ze nigdy nie grzeszylam falszywa skromnoscia przyznaje, ze ladna ze mnie kobitka i byc moze tu tez tkwi "problem"... Jest cala masa facetow, ktorzy "zakochuja sie bez pamieci" (jak sami twierdza) kiedy jakas "niezła dupa" (ukłony w strone Krzysia) sie do nich usmiechnie i powie kilka milych slow. Gdybym byla maszkara moze moje kokieteryjne teksty wylecialyby natychmiast drugim uchem a tak... Moze uznacie,ze to smieszne, ale lamanie serc od drugiej strony to tez nic przyjemnego... chyba przydaloby sie, aby ktos mi utarl nosa i zeby to w koncu mi serce peklo... a ja jak na zlosc nie potrafie sie zakochac bez wzajemnosci...
Co robic?? Mam sobie na czole napisac " nie zakochujcie sie, ja tylko tak milo wygladam a w rzeczywistosci jestem wredna suka, ktora jutro nawet o tobie nie bedzie pamietala?? ".
czy wy lamiecie serca innym? jesli tak to jak sie z tym czujecie?!
hmmmmm no cóż .......ups chyba sie wydało. no zdarzyło mi sie dwa razy(o tylu przypadkach wiem) złamac serce kolesiowi a jak sie z tym czuje??? hmmm czy ja wiem?? biorac pod uwage ze za kazdym razem robiłam to nieswiadomie (moja wina ze chłopaki sobie cos tam pomysleli
?) a tak powanie to w obu przypadkach momentami mam wyrzuty sumienia bo w obu przypadkach jest tak ze mam kontakt stale z tymi panami i troche jest taka blokada psychiczna cos czego nie mozna przełamac!Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 743 gości




