) ale ostatnio utknełam przy jakimś bardziej zmysłowym okresleniu penisa. No bo "penis" nie brzmi zbyt pociągająco wg mnie... Język polski w sumie jest ubogi w bardziej wyrafinowane okreslenia narządów płciowych, zarówno meskich jak i damskich Może ktoś z was ma jakiś pomysł? Jakieś niezłe okreslenie?



!!!!!!!!!!!!
Jedno zwykłe słowo, a psuje całokształt, uhm...


