Zlośliwości w związku.

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Zlośliwości w związku.

Postautor: Pegaz » 22 gru 2005, 23:45

Może komuś to popsuło związek?Takie drobne uszczypliwości które przeradzają się w takie większe następnie w kłótnie..a na końcu wielkie booom..
A może czyiś związek jest wypełniony takimi małymi wojnami a pomimo to taka parka jest ze sobą..
Co o tym myslicie?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
casaa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 262
Rejestracja: 20 maja 2005, 16:48
Skąd: pd-zach
Płeć:

Postautor: casaa » 22 gru 2005, 23:58

hmmmmmm ja jestem bardzo zlosliwa :P kilka razy dziennie slysze od mojego Kochanego ze jestem wredna :P ale to sa male zlosliwosci i Partner wie ze to sa zarty :) choc czasem sie przeradzaja w mala wojenke :) bo np nie wylapie kontekstu i cos nie pasuje :P ale zawsze sie godzimy i jest git <banan> <banan>
Till the end of world my Sweetheart. Kocham Cię :*
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 gru 2005, 00:00

casaa pisze:Partner wie ze to sa zarty

Ale mnie chodzi o typowe złośliwości nie o takie przekomarzanie się.
Np facet zapomni o twoich urodzinach to ty też "zapomnisz" albo coś podobnego..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 gru 2005, 00:06

To gówniarskie jak dla mnie i nie na poziomie zwiazku :D
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 gru 2005, 00:07

moon pisze:To gówniarskie jak dla mnie i nie na poziomie zwiazku

ale to się zdaża i co wtedy..?Początek końca?czy puszczamy w niepamięć?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 gru 2005, 00:09

Jaki poczatek konca. Raz drugi takie durne zachowanie moge darowac ale opieprzyc oczywiscie opieprze. A jak mi sie przeleje to won i tyle.
Awatar użytkownika
pejot
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 18 gru 2005, 23:53
Skąd: Podziemie
Płeć:

Postautor: pejot » 23 gru 2005, 00:19

Ja mam raczej tak jak koleżanka casaa, przynajmniej tak mi się wydaje. Np ostatnio powiedziałem swojej ukochanej, że jakas tam dziewczyna z naszej szkoły "jest ładna". A ona "tak? Wiesz bo jest taki jeden chłopak z pierwszej klasy który mi sie podoba" i takie tam, to jest troche denerwujące i często prowadzi to większych kłótni, ale na szczęście dobrze się kończy.
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 23 gru 2005, 00:21

3 lata tak mialem. To nie bylo zycie.
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 gru 2005, 00:31

Kermit pisze:3 lata tak mialem. To nie bylo zycie.

Ty miałęs patologicza sytuacje. Nie porównuj tego do zdrowych psychicznie osób.
Awatar użytkownika
casaa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 262
Rejestracja: 20 maja 2005, 16:48
Skąd: pd-zach
Płeć:

Postautor: casaa » 23 gru 2005, 00:50

jak moj Chlop zapomina o waznych datach to zawsze jest opr :P ale tak ogolnie to na max zlosliwosci nie ma :) zeby az zwiazek rozwalac :/
Till the end of world my Sweetheart. Kocham Cię :*
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 23 gru 2005, 01:10

pejot pisze:Np ostatnio powiedziałem swojej ukochanej, że jakas tam dziewczyna z naszej szkoły "jest ładna". A ona "tak? Wiesz bo jest taki jeden chłopak z pierwszej klasy który mi sie podoba"


Ja mojemu mowie prosto w oczy, ze mam w grupie chlopaka, ktory jest dla mnie ucielesnieniem moich marzen jesli chodzi o wyglad. I co? I nic.
To, ze sie jest w zwiazku nie znaczy, ze sie stracilo wzrok i nie potrafi stwierdzic czy ktos poza partnerem jest ladny, sexowny czy pociagajacy.

A zlosliwosci? Ja jestem zlosliwa, ale to moja cecha charakteru. <aniolek2>
A nie w rodzaju "zab za zab". Takie podejscie to totalna glupota i dziecinada. Opieprzyc rowno, za cos takiego, a jak nie skutkuje to opieprzyc jeszcze raz. I pogadac, jak ta osoba sobie dalszy, tak egoistyczny, zwiazek wyobraza...
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
pejot
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 18 gru 2005, 23:53
Skąd: Podziemie
Płeć:

Postautor: pejot » 23 gru 2005, 01:28

złotooka kotka pisze:Ja mojemu mowie prosto w oczy, ze mam w grupie chlopaka, ktory jest dla mnie ucielesnieniem moich marzen jesli chodzi o wyglad. I co? I nic.
To, ze sie jest w zwiazku nie znaczy, ze sie stracilo wzrok i nie potrafi stwierdzic czy ktos poza partnerem jest ladny, sexowny czy pociagajacy.


Współczuje Twojemu chłopakowi, bo skoro jakiś inny chłopak jest dla Ciebie "ucielesnieniem moich marzen" to co Ty z nim robisz?! Wiem, że chodzi "o wygląd", ale mimo wszystko jak można być z kimś kto nie podoba Ci się tak jak inny chłopak? "Zazdrość jest chora"...ale nie w tym przypadku.

P.S. To tylko moje skromne zdanie, nie chce kłótni czy coś;)

Pozdrawiam pejot.
"...mogę wszysko, to ma dwie strony."
Obrazek
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 23 gru 2005, 01:42

pejot, spokojnie...

Owszem, tamten chlopaczek jest sliczny niczym grecki bog, ma doskonale cialo, przystojna meska twarz i wyglada o niebo lepiej niz wiekszosc modeli czy aktorow.

Taki jest fakt, jest jednym z najprzystojniejszych mezczyzn jakich mialam okazje w zyciu zobaczyc. Mam wiec udawac, ze tego nie widze? Wejscie w zwiazek nie oznacza u mnie galopujacej slepoty.

Ale co z tego ze tamten taki jest? Nic. Bo przy okazji nie ma tego wszystkiego co ma moj mezczyzna, tego co sprawia, ze nie wyobrazam sobie zycia z nikim innym. I to nie tego "slicznego chlopczyka", a mojego narzeczonego kocham.

I On to wie doskonale, dlatego moze bez nerwow i zazdrosc sluchac moich ochow i achow.
Mamy po prostu inny poziom zwiazku, jestesmy starsi niz ty pejot, , cholernie duzo razem przeszlismy i nie mamy tematow tabu. A juz na pewno nie w kwestii wygladu innych osob. <browar>
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
dE
Bywalec
Bywalec
Posty: 41
Rejestracja: 08 wrz 2005, 18:47
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: dE » 23 gru 2005, 04:27

U mnie od małego "spadam" wprawie zakonczył się związek , teraz nawet sie z tego nie smieje bo zakonczyl sie z glupszego powodu O_O ;|
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 23 gru 2005, 08:52

Wojny, wojennki..jak dzieci. Potrafimy się kłócić o byle pierdołę. Jakoś taki czas nastął. Jesteśmy zgryźliwi. Tylko po co?
Nie wiem właśnie, dużo ze sobą przebywamy, jedno drażni drugie i na odwrót. Faktycznie to szybka droga do zniszczenia związku, trzeba przystopować po prostu. Tyle, że ja gnój i nerwus jestem.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 gru 2005, 09:19

pejot przez takie teksty macie kłótnie, przeciez to dziecinne.
Ja bywam złosliwa czasami, ale tylko jak mam wazny powód ale nie na zasadzie ty czegos nie zrobiłes to czekaj ja tobie tez nie zrobie. To to nie w moim stylu, nie umiała bym mscic sie na kims kogo tak mocno kocham. ja jestem słownie złosliwa w danej chwili. ale musze miec powód na codzien też mam troche uszczypliwe powiedzmy zarty ale to taklie draznienie które połówek lubi.
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 23 gru 2005, 09:56

Trudno mi siebie oceniać, ale chyba nie jestem złośliwy. Ale jesli widze, ze dziewczyna nadużywa mojej dobroci, wobec mnie jest złośliwa to i ja potrafię odpowiedzieć tym samym.Ale tak w granicach rozsądku <aniolek2>
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 23 gru 2005, 10:35

natasza pisze: Tyle, że ja gnój i nerwus jestem.

Ja tez i do tego strasznie zlosliwa. Ale u mnie nie przejawia sie to w zwiazku(na szczescie), tylko w kontakcie z niektorymi osobami.
Za to moj jest troche zlosliwy w stosunku do mnie. Ale zostaje przywolany do porzadku i troche stopuje. Ale u niego, to bardziej takie przekomarzanie sie :).
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 gru 2005, 11:06

złotooka kotka pisze:Mam wiec udawac, ze tego nie widze?

Nie ale jako facet zapewniam cie że dla twojego meżczyzny delikatnie mówiąc to nieprzyjemne jeśli stwierdzasz że oto tamten pan jest przepiękny..Ale jeszcze gorsze są nagrody pocieszenia w stylu"z tobą nie jest tak źle"hehe..musztarda po obiedzie :D
Dzindzer pisze:Ja bywam złosliwa czasami, ale tylko jak mam wazny powód ale nie na zasadzie ty czegos nie zrobiłes to czekaj ja tobie tez nie zrobie

a konkretnie?
i troche samookrytyki :
natasza pisze:Tyle, że ja gnój i nerwus jestem.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 23 gru 2005, 12:24

Iiii tam, Pegaz.
My czesto dyskutujemy o innych. Ja stwierdzam, ze jakis facet jest przystojny, on mi pokazuje dziewczyny ktore wg niego sa ladne i looozik. Ani troche mnie to nie wkurza. Przeciez mam swiadomosc, ze jest masa dziewczyn ladniejszych ode mnie. Gorzej bym sie wkurzala gdyby On byl slepy i nie potrafil okreslic swojego gustu.

Stwierdzenie ze ktos jest ladny nie oznacza "z toba jestem tylko z litosci/przyzwyczajenia/etc, a naprawde chcialbym/abym jego/ja przeleciec/byc". To po prostu stwierdzenie faktu.
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 23 gru 2005, 13:47

złotooka, ale co innego jak ktos mowi,ze jakas tam osoba jest ladna, przystojna(sama tak czesto przy moim mowie ), ale co innego jak mowiac to daje do zrozumienia - jest o wiele bardzej, ladniejsza, pociagajaca od ciebie -.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 23 gru 2005, 13:51

złotooka kotka pisze:Ja mojemu mowie prosto w oczy, ze mam w grupie chlopaka, ktory jest dla mnie ucielesnieniem moich marzen jesli chodzi o wyglad. I co? I nic.
To, ze sie jest w zwiazku nie znaczy, ze sie stracilo wzrok i nie potrafi stwierdzic czy ktos poza partnerem jest ladny, sexowny czy pociagajacy.

zgadzam się <browar>


złośliwości? santa maria! były na każdym kroku niemal, ale zawsze w stronę ostrego przekomarzania się, nie takich g*wniarskich gierek :-) wymaga charakterku i wyczucia na ile można sobie pozwolić :-)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 gru 2005, 14:31

zlotooka Wiem..ale to że on ci nie okazuje tego że mu się to nie podoba nic nie znaczy.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 gru 2005, 14:41

Pegaz pisze:Dzindzer napisał/a:
Ja bywam złosliwa czasami, ale tylko jak mam wazny powód ale nie na zasadzie ty czegos nie zrobiłes to czekaj ja tobie tez nie zrobie

a konkretnie?


jesli poprosze go o cos waznego a on nie zrobi, chociaz obiecał, to jestem w danym momencie złosliwa, ale tylko przez chwile.

ale nie robie wtedy czegos takiego, ze jak on mnie poprosi to celowo "zapomnę"
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 23 gru 2005, 14:44

Pegaz pisze:ale to że on ci nie okazuje tego że mu się to nie podoba nic nie znaczy.

Nie rozumiem. Prosze o rozwiniecie. :?
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
pejot
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 18 gru 2005, 23:53
Skąd: Podziemie
Płeć:

Postautor: pejot » 23 gru 2005, 17:54

złotooka,Pegaz moim zdaniem ma racje. żaden facet nie chciałby słyszeć od swojej ukochanej, że ktoś tam jest dużo ładniejszy od niego. Przynajmniej mi by to nie pasowało. A to, że on nie zachowuje się tak jakby mu to przeszkadzało, nie znaczy, że mu nie przeszkadza:). Możliwe, że w śrotku gdzieś tam czyje "zazdrość" lub coś w tym stylu. Wiem, że jestem młody i pewnie wielkie G***O wiem, tym bardziej, że nie mam pojęcia ile ze sobą jesteście. Ale ja w takiej sytuacji czułbym się, gorszy, mniej atrakcyjny itp. po prostu byłbym zazdrosny.
złotooka kotka
Weteran
Weteran
Posty: 1141
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
Skąd: Lenenja
Płeć:

Postautor: złotooka kotka » 23 gru 2005, 18:33

W tej sytuacji widac roznice plci, bo ja za cholere nie rozumiem.
Zazdrosny, o co? O to ze mam swoj gust?
Przeciez to nie jest tak, ze mu to powtarzam caly czas, ale rzucenie takim komentarzem u nas nie jest niczym dziwnym.

To wlasnie nie mowienie o takich rzeczach podsyca zazdrosc. Trzeba ze soba rozmawiac o wszystkim, zartowac razem, a wtedy taka glupia zazdrosc pryska.

Kiedys mialam faze zazdrosci np o jego byle. Ale dzieki rozmowie o tym wszystkim zrozumialam jakie to glupie. Teraz sama prosze zeby np. opowiadal mi jakie mial kiedys fantazje z innymi kobietami. Wielce pouczajace :D

Rozumiem, ze mozna byc zazdrosnym o to, ze ktos sie za bardzo "kreci" wokol naszego partnera, ale za kometarz, ze ktos jest ladny? Dla mnie niepojete :?
off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Awatar użytkownika
pejot
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 18 gru 2005, 23:53
Skąd: Podziemie
Płeć:

Postautor: pejot » 23 gru 2005, 18:52

złotooka kotka pisze:Rozumiem, ze mozna byc zazdrosnym o to, ze ktos sie za bardzo "kreci" wokol naszego partnera, ale za kometarz, ze ktos jest ladny? Dla mnie niepojete



Hmm to juz zalezy od charakteru i od tego jak sie kocha drugą osobe:). No i bardzo możliwe, że od wieku bo ja jak narazie jestem nawet o takie "głupoty" zazdrosny. Możliwe, że z czasem mi mi to przejdzie, albo powinienem się leczyć bo przecież zazdrość to choroba. Ale myśle, że nie jest ze mną aż tak źle skoro są ludzie, którzy myślą podobnie, chociażby Pegaz.

Pozdrawiam i życzę wszyskim Wesołych Świąt ;).
Awatar użytkownika
Blade
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 385
Rejestracja: 27 sie 2004, 22:03
Skąd: Znikąd :)
Płeć:

Postautor: Blade » 23 gru 2005, 20:11

Pegaz pisze:Może komuś to popsuło związek?Takie drobne uszczypliwości które przeradzają się w takie większe następnie w kłótnie..a na końcu wielkie booom..
A może czyiś związek jest wypełniony takimi małymi wojnami a pomimo to taka parka jest ze sobą..
Co o tym myslicie?

Co ja o tym mysle - przy najblizszej okazji zerwe z dziewczyna, bo za kazdym razem jak cos zle powiem (mimo, ze tak na prawde nic zle nie powiedzialem - Ona ma jakies urojenia) to jest dla mnie podla, pluje jadem, sarkazmem i ironia.
Ona w ogóle nie mysli wtedy o moich uczuciach, o tym, ze moze mi sie zrobic przykro przez to co powie.
Mam gdzies taki zwiazek, bo nie jest to normalny zwiazek, wiec nie widze powodu, zeby w nim trwac.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 gru 2005, 20:33

pejot pisze:Możliwe, że w śrotku gdzieś tam czyje "zazdrość" lub coś w tym stylu. Wiem, że jestem młody i pewnie wielkie G***O wiem, tym bardziej, że nie mam pojęcia ile ze sobą jesteście. Ale ja w takiej sytuacji czułbym się, gorszy, mniej atrakcyjny itp. po prostu byłbym zazdrosny.

to o to mi chodziło :) to jest taka typowo męska cecha :) Nie licz na to złotooka że twój facet ci o tym powie bo to by godziło w jego godnośc.Kobiecie to trudno zrozumieć :) ale to naturalne..
złotooka kotka pisze:To wlasnie nie mowienie o takich rzeczach podsyca zazdrosc. Trzeba ze soba rozmawiac o wszystkim, zartowac razem, a wtedy taka glupia zazdrosc pryska.

żartowanie i rozmowa zasadniczo różni się od podziwiania potencjalnej konkurencji w towarzystwie partnera,pamiętaj złotooka że każdy facet to dla nas potencjalna konkurencja ;) tak większość z nas ma zapisane w charakterze :) a głupią zazdrość jak to nazywasz wzbudza się między innymi podziwianiem innych samców :D
Ale nie wykluczam że jestem skrajnym przypadkiem..

[ Dodano: 2005-12-23, 20:35 ]
P.S.Złotooka nie mówie tego złośliwe ale troszke z twoich wypowiedzi trąci egoizmem takim kobiecym :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 416 gości