Smierc z milosci?
Moderator: modTeam
Oj, Mysiorek... Nie ja się o dyskusję prosiłam, to raz. A dwa, pewnie że bezwartościowe, bo - jak pisałam od razu - nie znam się na tym i przypuszczam, że mało kto się zna, bo skąd mamy wiedzieć, co siedzi w głowie samobójcy. Dlatego do niczego konkretnego i tak nie dojdziemy, i tak. Takie tam sobie teoretyczne dywagacje, pewnie dla ćwiczenia mózguMysiorek pisze:Martka bezwartościowe to są te powyższe dywagacje ( w sensie ogólnym)
Wstaw sobie cokolwiek przed x lub y i będzie pasiło.
Nie wszystko da się zmierzyć i udowodnić.
Kochasz? - udowodnij to!
Cierpisz? - udowodnij to!
Określ cel tych wywodów?
Ale po co Ty marnujesz czas? Zapraszam do bardziej konkretnych topików. Dla każdego coś dobrego. Zresztą zdaje się, że forum zmierza ku tematom jedynie konkretnym właśnie, a przynajmniej Ty byś sobie takie życzył, co wnioskuję po Twoim poście. Ok, w takim razie jeśli będę miała coś do powiedzenia na temat punktu G, bielizny w kropki albo trądzika, to wtedy zabiorę głos. Jeśli nie, to nie będę pisać - na tym Ci zależy? Bo już nie wiem.
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
Sir Charles pisze:Źle wnioskujesz. Mysior stary prowokator się odniósł do:
Charlie... Ty mnie osłabiasz tym "przelotem"
Tak Martka, tylko odniosłem się
mrt pisze:Ale po co Ty marnujesz czas?
hehehe... też Cię nie lubię ;P
mrt pisze:bo skąd mamy wiedzieć, co siedzi w głowie samobójcy.
Ja wiem. Ale to subiektywne odczucia. Każdy ma, pewnikiem, inaczej.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 607 gości

